Nie miałem pojęcia, że taka strona istnieje... Czytam i wzdycham... Skąd ma firma mieć pieniądze jeśli jest zarządzana w tak popaprany sposób. Jeśli 2 osoby, które mają moc decyzyjną (i nie jest to prezes - moim zdaniem najbardziej porządna osoba w tej rodzinie, która jako jedyna jest wpisana do KRS, a ma do powiedzenia tyle co nic) drą ze sobą koty i to nie zwykłe biznesowe koty ale te domowe, prywatne przy wszystkich pracownikach.
Jeśli decyzje zarządu uzależnione są od tego jak im się układa w związku.. Czy dziś będą obrzucać się inwektywami na forum całej centrali czy nie, a może KONIU znów dostanie w głowę komórką albo jakimś innym podręcznym przedmiotem od matki swojej córki...
Ale do konkretów - poznałem w Multi całą rzeszę wspaniałych ludzi, którym naprawdę zależało na Firmie i jej rozwoju.. Ale tam się po prostu NIE DA czegokolwiek zrobić! Jak ktoś chce uzdrowić firmę i zaoszczędzić jej pieniądze jest uznawany za oszusta („bo coś za bardzo mu zależy...” hahaha – „podejrzane”)
Moi mili pracownicy ze sklepów.. Nie miejcie za złe regionalnym, marketingowi, kupcom, kadrowej czy księgowej... Pomyślcie czy oni nie mają najgorzej? Oni są w centrum tego obłędu.. Firma od lat nie płaci faktur pamiętam jak przynosiliśmy podstawowe materiały biurowe z domu by móc wydrukować umowę itp.. podejrzewam, że w tym momencie jeśli chcą zrobić jakąkolwiek promocję to płacą albo gotówką, albo robią przedpłaty za towar materiały promocyjne, za materiały biurowe od dawna tak płacili..
Jaka jest polityka tych dwóch osób.. Wszyscy są debilami oprócz nich.. I wszyscy mają chodzić jak oni zagrają (nawet jeśli szkodzą firmie i im się to udowodni) Pracuj, nie nie - ryj a nie pracuj, robiąc 3 razy to samo tylko inną metodą, by zadowolić raz jednego (bo on chce tak), raz drugą (bo ona przychodzi i zmienia jego polecenie), a koniec końców, kiedy dojdą do porozumienia jak chcą mieć zrobione.. robisz trzeci raz by zadowolić oboje.. Suma sumarum i tak zmienią albo któreś zmieni zdanie na jeszcze inną metodę na ostatnią chwilę.
Aaa przypomniało mi się :) delegacje – najlepiej jedź własnym samochodem, za własną kasę, śpij w nim bo motele są za drogie – 50zł?!!! „droższych hoteli nie było!!! Pan jest chyba chory! Ja zaraz znajdę Panu nocleg za 10zł!!” to usłyszałem i na tym się kończyło bo.. nawet nie szukała, ale zostało wypowiedziane.
Jeden z kierowników usłyszał nawet raz od [usunięte przez moderatora], że to taka frajda jest przecież jeżdżenie z miasta do miasta i pozostawanie tam.. No przecież pozwiedzałeś jeszcze marudzisz? My Ci fundujemy wycieczki po kraju... a Ty taki niewdzięczny, mówisz że już nie chcesz, bo rodzina. (Był przenoszony bo był dobry, łatano nim dziury po odejściach i zwolnieniach) Sama frajda prawda? No i bluzgi na porządku dziennym w stosunku do siebie wzajemnie. A i często jako przerywnik do pracowników.
DO zdziwionych osób.. zauważcie, że w dużej mierze wypowiadają się tu BYLI pracownicy, którzy nie chcą już mieć nic wspólnego z tą firmą i chcą przestrzec innych przed popełnieniem błędu WIELKIEGO błędu..
Pan tu wspomniał o chorobie z zimna... Są gorsze po pracy w multi... Po krótkim okresie pracy u nich jest się psychicznym WRAKIEM!!! Oni naprawdę potrafią wykończyć człowieka.. szczególnie jeśli ktoś pracuje jako regionalny bądź inny człowiek blisko centrali lub bezpośrednio w centrali. Duża rotacja w Multi to często odchodzenie pracowników, a nie zwolnienia. Choć i tych jest sporo i możesz być lojalny i dobry a po odejściu i tak Cię obsmarują błotem mimo, że przy odejściu uścisną Ci dłoń i niby będą głęboko żałować, że odchodzisz jutro inni usłyszą, że byłeś oszustem, złodziejem, najłagodniej w ich ustach darmozjadem i nierobem (każdy ocenia wg siebie).. Nasłuchałem się tego o innych niektórych naprawdę dobrych i oddanych pracownikach tyle (mimo zaledwie kilku miesiącach pracy), że mimo polubownego odejścia drżałem o swoje uszy nazajutrz i całe miesiące później. O dziwo pierwsze słuchy dotarły dopiero po pół roku, ba nawet stawiano mnie za przykład dobrej pracy.. Ale i tak skończyłem jako oszust : ) haha
Jestem szczęśliwy, że odszedłem mam zdrowsze nerwy. Koszmarna NIE tyle firma co ta dwójka.. Gdyby nie oni, ta firma naprawdę mogłaby bardzo dobrze prosperować.. Gdyby oddali komuś mądremu zarządzanie firmą.. Dopóty, dopóki na głównych stanowiskach będzie ON i ONA - nie wybierajcie się do tej firmy i nie liczcie na to, że cokolwiek tam się zmieni na lepsze... Nie wiadomo czy już nie jest za późno nawet na to, by odeszli.
wyrazy współczucia dla wszystkich, którzy się tam jeszcze męczą.. z Panem Prezesem włącznie........