Zgadzam się niestety z prawie wszystkimi opiniamo oprócz ostatniej. Wispol to porażka jeśli chodzi o prace. Zarobki marne czyli najniższa krajowa, no chyba że robisz bez umowy żadnej wtedy 7zł na godzine, na rozmowie mówią, że szukaja kogoś na etat na umowe o pracę po czym tej umowy sie nie doczekasz, ściemniaja, że księgowa chora, albo że jakieś zastoje mają nie wiem w czym :D i tak firma rzekomo bez księgowej miesiącami funkcjonuje :D. A jak się zapytasz szanownej kierowniczki o umowę to od razu bulwersacja i daje delikatnie do zrozumienia, że jak chcesz nadal tu "pracować" to więcej tematu umowy radze nie poruszać. Praca oczywiście cały czas na nogach czy to pracujesz 8, 10 czy 12 godzin, rozmawiać na sklepie między sobą ani minuty nie można, ale jakimś dziwnym trafem kierowniczka i jej lizidupy rozmawiają sobie nieraz po poł godziny miezy klientami. Jeśli chodzi o godziny pracy, to kierownictwo chyba nie ma pojęcia co to jest rownoważny system czasu pracy, możesz iść do pracy i 3 weekendy pod rząd, oczywiście nie jest to oddane w wolnych dniach w ciagu tygodnia, możesz robić 3 dni pod rząd po 11 czy 12 godzin. I nie zgodze się, że w sieciówkach kosmetycznych jest gorzej, miałam okazję pracowac w sieciówce, musiałam zrezygnować z powodów prywatnych, ale warunki zatrudnienia były o niebo lepsze. Umowa od pierwszego dnia, socjal, przejrzysty grafik, a w Wispolu 31 stycznia nie wiesz czy 1. lutego przychodzisz do pracy :D. Jednym słowem dno i kilogram mułu, nie polecam.