Witam wszystkich :)
Chcę Was drodzy internauci przestrzec przed korzystaniem z serwisu Margo Volkswagen RYBNIK.
Kupiłem nie dawno volkswagena lt i podczas podróży zauważyłem, że w aucie brakuje dynamiki nie wiedziałem czy to już kres silnika czy też zapłon przestawiony lub z głowicą coś nie tak. Podjechałem aby się umówić na ogólne sprawdzenie silnika. Konsultant [usunięte przez moderatora] poinformował mnie, że tego dnia już nie da rady i możemy się umówić na następny dzień, zgodziłem się. Zapytałem jeszcze ile kosztuje takie sprawdzenie i tu cisza... w końcu dostaję odpowiedź 350 zł !! Zaskoczyła mnie ta cena ale cóż serwis z czegoś żyć musi :) Zapytałem co dokładnie za te pieniążki będzie mi sprawdzone.? kolejna cisza.. Pan [usunięte przez moderatora] coś uporczywie znowu szuka w komputerze i ... znalazł w końcu odpowiedź na moje pytanie .. będzie auto podłączone pod komputer :) a dalej to już mechanik oceni... ok :)Na drugi dzień postanowiłem jeszcze zatankować troszkę lepszej ropy. Zatankowałem verve na orlenie. Po przejechaniu ok 1 km zauważyłem, że auto stało się dynamiczniejsze i jeździ tak jak bym oczekiwał tego ale byłem umówiony więc podjadę i niech "fachowcy" ocenią to sami.. Tym razem mnie obsługiwał Pan [usunięte przez moderatora] :) powiedziałem mu o tym, że auto po zatankowaniu lepszej ropy jeździ zdecydowanie lepiej ( zawsze tankuje na orlenie zwykłą ropę). Popatrzył na mnie dziwnie a ja do niego, że chcę żeby mi sprawdzili mimo wszystko ten silnik i kąt wtrysku bo tu miałem podejrzenia, że może być przestawiony a jednocześnie powiedziałem, że chce aby ustawić zawory bo tak wyczytałem o regulacji ich. Wypisał zlecenie i poszliśmy do auta obejrzał go i wjechał nim na serwis a ja poszedłem za ten czas do poczekalni gdzie można przez dużą szybę oglądać jak auta są naprawiane.. Mój lt akurat podjechali pod drzwi wyjazdowe i nic nie widziałem co dokładnie się tam z nim dzieje. Po 1,5 h podszedł do mnie Pan [usunięte przez moderatora] i poprosił mnie do biurka. Pan [usunięte przez moderatora] powiedział, że auto było podłączone do komputera i faktycznie wykazało iż jest bardzo dużo przyśpieszony zapłon i podał mi wartość aż 221 !!! skąd aż tyle ?! no ale nie miałem problemy a ni z odpalaniem auta a ni też, że coś nie tak. No cóż. Słuc (usunięte przez administratora) dalej. Dowiaduję się, że dziś już mi tego nie zrobią bo już jest późno ( 16:30 a było przyjęte o 15:00)a ni też nie zrobili regulacji zaworów. Możemy się umówić na następny termin.. Nie pasuje mi to ale cóż. Mówię, że mogę teraz za tydzień podjechać bo będę miał czas. ok. Tomasz mnie informuje, że auto będzie naprawiał ten sam mechanik żeby już wiedział o co chodzi ( ustawienie kąta wtrysku to musi każdy dochodzić mechanik o co tu chodzi?!!) Pytam się ile teraz mnie to będzie kosztować ? [usunięte przez moderatora] odpowiada, że dzisiejsze podłączenie komputera to 150 zł ( słuchajcie 1,5 h komputer podłączony i tylko stwierdzone iż mam przestawiony zapłon to jakiś absurd!!! nic się nie odzywam). a ustawienie kąta wtrysku to koszt 1050 zł !!! i jednocześnie ustawią mi zapłon ( o tak się wałuje klienta ). Mowie więc, że to nie jest wymiana rozrządu tylko ustawienie kąta wtrysku!! to więc ile kosztuje wymiana rozrządu pytam się a Pan Tomasz mówi robocizna 900 zł ( o tak zarabia sobie serwis na niewiedzy klientów).. No nic poszedłem zapłacić fakturę na 150 zł i odebrać kluczyki z auta. Po wyjechaniu z serwisu okazało się, że auto nie mocy a pod górkę musiałem się "wdrapywać" na drugim biegu bo na trójce się "dusił" . O nie, zdenerwowałem się maksymalnie, że po wizycie w autoryzowanym serwisie autem nie da się jechać !!! Wróciłem i poinformowałem tegoż asystenta [usunięte przez moderatora], że autem nie da się jechać!!!! Proszę o przywrócenie takiego stanu jakim dawałem auto !!! Poszedł po kierownika a pan kierownik z uśmieszkiem no przy tak przestawionym zapłonie to on się dziwi, że auto jedzie.. Panie przecież ja tym autem jeżdżę a to co teraz z nim jest to jest nie do pomyślenia!!! Kierownik dalej śmieje mi się w twarz i mówi "tu mechanik nic nie zrobił" - to co auto robiło 1,5 h na warsztacie tylko komputer podłączony żeby odczytać jedną usterkę? Tyle to wg niego trwa i dalej się śmieje. Nie wytrzymałem i poszedłem i ŻAŁUJĘ, ŻE POJECHAŁEM ABY TO "FACHOWCY OCENILI " PS . NA USTAWIENIE KĄTA WTRYSKU POTRZEBUJĄ 4 GODZIN I 1050 ZŁ ( ODLICZĄ PODŁĄCZENIE KOMPUTERA 150 ZŁ CZYLI 900 ZŁ , NIE WIEM CO TAM PRZESTAWILI !!!MASAKRA MINUS NA 100 KM !!!!