Nastawienie firmy to pracownika jest nieadekwatne w stosunku do zarobków.
Taki koleś na polerni ma 17 brutto a jest ubrudzony po pracy jak górnik, tak można robić nadgodziny i soboty, jak jest sezon to spojrzenie szefa produkcji powie Ci żebyś zapomniał o premi bez robienia nadgodzin. Sama premia to też rzecz dyskysyjna niby są progi procentowe ale decyzja zależy od brygadzisty, i jak natlukles tych nadgodzin to uwali Ci z premi, bo i tak masz dużo, a da dla tego co się śmieje z jego zalosnych żartów.
Spawalnia ma wprawdzie wyciagi ale nikt ich nie odpala bo za głośno dla brygadzisty, tylko aluminium ma coś co można nazwać wyciagiem ale i tak boją się tam poprosić o maskę i własnym nawiewem, jeden co w końcu taką wymusil na szefie już nie pracuje a maska leży na magazynie . A jest to najbardziej trujące spawanie.
Idziesz zdać krew=nie ma premi
Jesteś jeden dzień na L4=nie ma premi
Pocisniesz brygadziste jak sie wylozy na jakimś swoim mierny tekście=nie ma premi .
Ta firma jest dobra do tego żeby sobie poczekać jak przejedzie zima.
Albo walić w kija podsyłać im co dwa tygodnie l4