Hahaha, chciałabym najpierw zauważyć, że opinie o tej pracy były właściwie jednogłośnie negatywne; do grudnia kiedy to pewnie szefostwo zaczęło myśleć nad nowym sezonem oraz rekrutacji osób i NAGLE zaczęły się opinie tylko pozytywne. ;) Powiem tak, pracowałam w Limoni dosyć długi czas (jak na to, że chyba przeciętny czas zatrudnienia tam to miesiąc). Grafik jest dosyć elastyczny - chociaż to też zależy dla kogo. Zarobki są śmieszne, pewnie porównywalne z innymi z branży gastronomicznej, ale bierzmy pod uwagę, że stojąc na lodach nie ma stałych napiwków, a jest to dużo cięższe niż kelnerowanie. Ponadto naprawdę jest mała garstka ludzi w tej pracy, która ani razu nie dostała jakieś kary z (usunięte przez administratora) przy czym to nie jest 20 tylko np. 200 zł. Szef nie szanuje ludzi kompletnie, nawet tych, którzy pracują ciężko i uczciwie, często jest po prostu chamski i szuka okazji, żeby opieprzyć albo dać wyżej wspomnianą karę. Nie potrafi sobie zrekrutować odpowiednich osób, politykę firmy można opisać jako ciągłe zwalnianie i przyjmowanie nowych ludzi - być może dlatego, że największy procent przyjmowanych przez niego ludzi to chłopaki w jego typie, a jak już przyjmie kogoś sensownego, to nie dba o pracownika wcale. W największe zeszłoroczne upały, kiedy 2 tygodnie było bez przerwy koło 35 stopni (a w miejscu naszej pracy jeszcze więcej) nie był w stanie nam zapewnić nawet wody. Reasumując: jeżeli ktoś ma mocne nerwy i chce dorobić jedynie na swoje wydatki (bez spiny, że w razie kary nie opłaci czynszu), to można się pokusić o pójście tam, ale naprawdę jest cała masa knajp i lodziarni, które również poszukują sezonowych pracowników, atmosfera tam będzie normalna,a zarobek wyższy i pewny. Jeszcze jedna uwaga: zapewne na ten rok znów będą szukać "kierowników" na różne punkty - nie dajcie się w to wrobić, bo potem wylądujecie sami w tym miejscu i będziecie musieli (usunięte przez administratora) codziennie po 11 godzin. No chyba że ktoś potrzebuje szybko i dużo zarobić, a o życiu prywatnym i odpoczynku może na ten czas zapomnieć. ;) Pozdrawiam!