Zdecydowanie odradzam zakup sprzętu w Dream Machines, szczególnie osobom korzystającym z "Bonu dla nauczyciela". Posiadam laptopa model RG4050-15PL23 zakupionego za 4789 zł. Urządzenie od dłuższego czasu wykazuje poważne wady techniczne: zawieszanie systemu oraz artefakty graficzne.
Mimo dwóch prób naprawy, usterki nadal występują. Co najbardziej bulwersujące, firma w korespondencji mailowej próbuje bezprawnie twierdzić, że moja ochrona została "anulowana" z powodu wcześniejszej, odpłatnej naprawy matrycy. Jest to jawne wprowadzanie w błąd – zgodnie z polskim prawem (Ustawa o prawach konsumenta) oraz opiniami UOKiK, naprawa jednego elementu nie pozbawia konsumenta praw do reklamacji z tytułu braku zgodności towaru z umową w zakresie innych, niezwiązanych wad.
Firma ignoruje fakt, że sprzęt z bonu nauczycielskiego musi posiadać 3-letnią ochronę, a ich wewnętrzne regulaminy nie mogą stać ponad ustawą. Sprawa została skierowana do Rzecznika Praw Konsumenta, a do serwisu trafiło oficjalne wezwanie pod rygorem odstąpienia od umowy.
Jeśli szukasz sprzętu do pracy, który ma być niezawodny, a serwis profesjonalny – szukaj gdzie indziej. Tutaj, zamiast naprawy, otrzymasz próby odebrania Ci Twoich ustawowych praw.
[AKTUALIZACJA - MAJ 2026]: Sprawa przybrała wręcz kuriozalny obrót. Zamiast wywiązać się z ustawowego obowiązku naprawy wadliwego sprzętu w ciągu 14 dni, serwis zaproponował mi... szantaż. Otrzymałem na maila projekt "Umowy o zachowaniu poufności" (NDA) – uzależniono naprawę mojego laptopa od usunięcia tej opinii z Google i nałożono w niej karę umowną w wysokości 50 000 zł (początkowo domagali się 80 000 zł!).
Kiedy kategorycznie odmówiłem podpisania tego "knebla" i oficjalnie odstąpiłem od umowy żądając zwrotu gotówki, serwis wpadł w panikę. Zaczęli mylić podstawowe pojęcia prawne (np. mieszając 14-dniowy zwrot przy zakupie internetowym z reklamacją z tytułu wady towaru), a na koniec próbowali mnie zbyć argumentem, że "to nie ze mną zawierali umowę", ignorując fakt, że posiadam pisemne pełnomocnictwo od nabywcy. Cała dokumentacja obrazująca te skandaliczne i nieuczciwe praktyki rynkowe (w tym wzory ich "umów NDA") zostaje przekazana do UOKiK oraz Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Krakowie. Omijajcie tę firmę szerokim łukiem!