ABCD14.10.2015 16:02
Inne
Dla Klienta od "kuchni"
Stan w jakim produkty są magazynowane daje wiele do życzenia mianowicie w magazynie New Line Adriano panuje pernamenty bałagan koszule i inne produkty nie raz leżą na ziemi miesiącami a pracownicy depczą je, taranują wózkami z materiałem przywalają pudłami itp Produkty, które mają szczęście są upchane na siłę na wieszakach i kartonach, nie jest tak ze wszystkimi produktami ale duża część tak właśnie jest magazynowana, ponad to magazyn jest wiecznie zakurzony i nieraz zdarzało się znaleźć koszulę 0,5 cm warstwą kurzu. Mimo pakowania wszystkich produktów w folię uważam że nie jest to dostateczna ochrona na warunki jakie panują w magazynie.
Na produktach często znajdują się skazy w postaci małych plamek, wystających nitek więc polecam przed każdym zakupem dokładnie sprawdzić produkt i w razie czego prości o wymianę towaru.
Dla pracownika od "Kuchni"
Praca na produkcji (szwalnia) z moich obserwacji i rozmów z pracownikami wygląda następująco:
Jak na pracownika ze szkołą zawodową czyli szwaczka dość mało zarabia bo minimalną(1500 brutto) krajową na strat a potem ponoć podwyżka choć nie wiem czy podwyżka to prawda, warunki pracy na bardzo ciasnej hali produkcyjnej (szwalni) w lato jak słyszałem bardzo gorąco a w jesienią i zimną bardzo zimno do tego stopnia że pracowniczki pracują w kurtkach albo po paru godzinach pracy idą do domu bo jest za zimno, choć teraz zamontowali promienniki ciepła nie wiem jak się to sprawdzi zimną. Na szwalni jak i na magazynie panuje wieczny bałagan, jest jedno stanowisko z wodą w którym nigdy nie ma plastikowych kubeczków. Oświetlenie jak na pracę przy tak małym detalu też daje wiele do życzenia.
Jeśli chodzi o pracę jako sprzedawca tu nie mogę wiele powiedzieć jedynie to co powiedzieli mi pracownice czyli: mała płaca i 0,5 zł prowizji od sprzedanego garnituru. Ponad to kierowniczka sklepu w Tychach jest straszna do współpracy, nie wiem ile w tym prawdy bo to są informację z drugiej ręki.
O samym Szefie:
Właściciel jak i szef to młody człowiek chyba jeszcze przed 30-stką, na pozór zabawny i miły leczy to tylko pozór tak naprawdę jak się z nim trochę dłużej popracuje szybko wychodzą jego prawdziwe cechy czyli:
Arogancja, dwulicowość, brakuje mu pokory, jest też agresywny i strasznie wulgarny.
Podając przykład: Gdy kiedyś zabrakło pewnego detalu który miał ON zamówić i produkcja prawie została zatrzymana, nic z tego sobie nie zrobił a na dodatek miał pretensje że kierowniczka szwalni go o to upomniała. Natomiast gdy kobieta pracująca na produkcji popełniła błąd Szef Ją strasznie zrugał nie przebierając w słowach (wulgaryzmy były obecne).
Nie raz potrafi już za plecami osoby z którą rozmawiał wcześniej, nie przejmując się wcale czy ktoś go słyszy czy też nie obrazić już oddalającego się rozmówcę.
Co prawda da się z nim ugadać jak ktoś czegoś potrzebuje np wcześniej wyjść z pracy.
Moja ogólna ocena tego człowieka jest taka: Zbyt pewny siebie arogant, któremu brakuje pokory i wyrafinowania.
Ogólna ocena firmy jest raczej marna, a cechy które pasują do tej firmy to:
kolesiostwo, małe zarobki, trudne warunki pracy jak na szwalnie, nieraz napięta atmosfera.