yjechałem na kwiaty do Marknesse.
Praca była pierwsze 3 dni . Akurat było zamówienie i jak walneli nas od 16 do 24 to robiliśmy do 7 rano.
Na własne oczy widziałem jak ludzie mdleją a jedna, starsza osoba dostała zawału w Bass 5 .
Polacy w większości brali amfetaminę żeby wyrobić 22h jako biały murzyn ( wody nie można było ze sobą mieć a o pójściu do toalety można było zapomnieć, bo zjazd do Polski i na twoje miejsce przyjeżdżało 10 innych białych murzynów z Polski.
Po tych 3 dniach pracy niby "nie było zamówień i 3 tygodnie siedziałem w domku ( razem z wieloma innymi osobami w nadziei na pracę) w domku jest 13 pokojów- w każdym mieszka 11 osób, to daje 143 osoby. Domek z ubezpieczeniem kosztuje ponad 100 euro za 7 dni. 30-31 dni w miesiącu daje 450-500 euro miesiecznie .
Praca jest dobierana tak żeby tylko opłacić domek.
Dzięki 143 osobo9m firma zarabia na domku ponad 70 tysiecy euro.
Podejrzewam, że takich domku firma ma niejeden.
No i kasa się kręci na naiwności biednych polaków którzy chcą wyjechac do pracy i zarobić- dostają 2-3 dni pracy żeby opłacić domek i ma się ich w du***
Koordynatorka Elżbieta Ch. to jakaś kobieta która najprawdopodobniej miała ciężkie dzieciństwo- jest chamska w rozmowach na żywo niesamowicie- bluzga, każde nasze pytanie z ironią komentuje jakby robiła wielką łaskę, ze w ogóle tam jest. Telefonów nie odbiera. Raz odpisała smsa, że później zadwoni, boniema czasu i na tym się zakończyło. Przez 3 tygodnie widziałem ją raz- przyszła do mnie, pogadała z dwoma inymi osobami a na moje pytanie czy ze mną porozmawia , bo ztego co wiem przyszła do mnie odparsknęła "co pan sobie mysli! dzisiaj pan przyjechal i ja mma byc od razuna pana uslugi? ja tu mam osoby z zeszłóego tygodnia!" i poszła. Tyle ją widziałem.
jedynie przez 3 tygodnie dostawałem odniej automatycznego smsa o 19 , ze "jutro ma pan woilne" świetnie! w końcu wydałem kupe pieniędzy na wyjazd ina euro po to żeby siedzieć tam i płacić za ich "domek" który jest wyremontowaną stodołą!
Wróciłem z długami.
Jak ktoś chce to mam 8 stron screenów z telefonu- wszystkie o treści- jutro wolne-po 3 tygodniach stamtąd po prostu uciekłem żebynie popaść w jeszcze większe długi.
Załatwić tam nie idzie nic poza narkotykami i alkoholem.
Widocznie 70tysięcy euro miesięcznie na domku to za mały zysk dla tej firmy.
STANOWCZO ODRADZAM TĘ FIRMĘ.
Wczoraj po dodabiu negatywnego komentarza dzwonił pan z cosmoworker zaszokowany, że jak to niemiałem pracy. Prosił oprzesłanie screenów smsów od koordynatorki, ze codziennie wolne. Mi9ał z nią porozmawiać i dzisiaj rano dać znać o co chodziło.Negatywny komenatrz usunąłem z nadzieją, że wszystko się wyjaśni, ale po usunięciu negatywnego komentarza sytuacja jak z panią Elą Ch.
Zero odpowiedzi ani kontaktu.
STANOWCZO ODRADZAM TĘ FIRMĘ, CHYBA, ŻE KTOŚ JEDZIE Z KUPĄ KASY POĆPAĆ I POCHLAC DO HOLANDII- JEST TO MIEJSCE DLA NIEGO WYMARZONE.
OSOBOM PRAGNĄCYM PRACOWAC ODRADZAM.
ps: jesli ktoś chce dowody prosze pisać na priv. Mam wszystko zapisane.
W Polsce TV by miała niezły materiał. Podejrzewam, że z Holenderskim prawem i Holenderską inspekcją pracy firma by dawno nie istniała, w ciągu kilku dni, jakby przekazać te materiały .