Chciałbym ostrzec przed firmą oferującą ubezpieczenia OC GEFION oraz likwidatorem szkód Crawford - Polska (PL). Dziwię się, że takie firmy mają prawo działać na terenie naszego kraju.
Gefion to firma, której główna siedziba znajduję się w Kopenhadze, od niedawna oferują jedne z najtańszych ubezpieczeń OC, dla ubezpieczających swoje auto wszystko jest ok, gorzej ma poszkodowany jeśli sprawca ma wykupione OC w Gefion.
Dnia 5 grudnia 2017 miałem kolizję nie z mojej winy. Sprawca podpisał oświadczenie, że kolizja była z jego winy. Tego samego dnia zgłosiłem szkodę u likwidatora szkód (Crawford ). Sam proces zgłaszania szkody był w porządku, 8 grudnia przyjechał rzeczoznawca, zrobił zdjęcia, wykonał również zdjęcia oryginału oświadczenia sprawcy jak i wszystkich innych niezbędnych do likwidacji szkody dokumentów.
Do dzisiaj tj 12 lutego 2018 szkoda nie została rozliczona. Ustawowo czas likwidacji szkody wynosi 30 dni.
U mnie mija dziś 69 dzień i szkoda nie została naprawiona.
Ubezpieczalnia posiada wszystkie dokumenty niezbędne do wypłaty odszkodowania od samego początku. Podstawą do wypłaty odszkodowania jest podpisane przez sprawcę oświadczenie. Crawford z góry zakłada, że oświadczenie jest sfałszowane (są to dokładne słowa pracownika infolinii) i z automatu oni wysyłają list do sprawcy z prośbą o potwierdzenie przebiegu wydarzeń. To jest typowa zagrywka na czas (po pierwsze sprawca nie ma obowiązku nic im odsyłać, jeśli podpisał oświadczenie, po drugie sprawca może nie mieszkać pod adresem zameldowania i może przeoczyć list, a czas leci, prościej byłoby potwierdzić wersję wydarzeń kontaktując się ze sprawcą telefonicznie, na oświadczeniu był nr tel do sprawcy). Zadzwoniłem do sprawcy z prośbą o odesłanie do nich tych dokumentów, sprawca zapewnił że dokumenty już odesłał. Pracownik Crawford twierdził, że nie otrzymali tych dokumentów - czyli ktoś kłamie - obstawiam że kłamie pracownik Crawford, ponieważ oni kłamią prawie zawsze! Oto parę przykładów kłamstw pracowników Crawford :
- uważają że oświadczenie które im wysłałem jest nieczytelne - totalna bzdura, oświadczenie wysłałem w bardzo dobrej jakości i wszystko jest czytelne. To kolejna wymówka aby zagrać na czas i nie wypłacić w terminie.
- 8 grudnia rzeczoznawca zrobił zdjęcie oryginału oświadczenia, co również mieli w swoich aktach i pierw pracownik potwierdził że oświadczenie jest, a po kilku tygodniach oświadczenia w teczce już nie było :) Ktoś wykasował ? Kolejne kłamstwo...
- Postanowiłem wysłać im oświadczenie raz jeszcze. Dnia 22 stycznia przesłałem najlepszą możliwą jakość, która została zaakceptowana. Pracownik oficjalnie powiedział, że w ciągu 2 tygodni od tej daty muszą wystawić decyzję w sprawie wypłaty odszkodowania i w ciągu kolejnych 3 dni będę miał pieniądze na koncie.
Czyli decyzja do 5 lutego, a pieniądze do 8 lutego.
Nikt nie jest w stanie mi pomóc. Dodzwonienie się do tej firmy graniczy z cudem. Czas oczekiwania na połączenie wynosi minimum 2-3 godziny - proszę sprawdzić 22 390 88 40 i wybrać 2. Zazwyczaj jest 20 osób w kolejce a telefony tam odbiera 2 pracowników.
Dodam, że nigdy żaden pracownik nie skontaktował się ze mną w żaden sposób. Kontakt z tą firmą jest prawie niemożliwy. Gdybym nie tracił kilku godzin z dnia na czekanie na połączenie z konsultantem, nikt od nich nigdy by się nie zainteresował likwidacją tej szkody, mają wszystko totalnie gdzieś...
Nigdy nie dostałem odpowiedzi na e-mail. Pisałem nawet skargę po angielsku do głównej siedziby w Danii, ale również nikt nigdy nie odpisał. Pisałem w tej sprawie do Duńskiej Komisji Nadzoru Finansowego, ale oni również nie mają uprawnień aby zareagować. Dzwoniłem do Rzecznika Finansowego, mówił że wpływa bardzo dużo skarg na działania tej firmy, ale oni też mają związane ręce. Jak widać firmę Gefion nie obowiązuje żadne prawo, ani żadne terminy. Nie miałem pojęcia, że coś takiego może legalnie oferować ubezpieczenia w Polsce... Prędzej jak miałem jakąś kolizję to pieniądze miałem w ciągu około 7 dni, tutaj leci 3 miesiąc i nie mam nic, prócz uszkodzonego auta.
Oczywiście kwota odszkodowania jest zaniżona o połowę. Wycena Crawford 13 tyś, wycena niezależnego rzeczoznawcy 26 tys. Sprawa i tak trafi do sądu co do kwoty odszkodowania, ale bezsporną kwotę (13tys) powinni mi wypłacić w ciągu 30 dni od daty kolizji czyli 2 stycznia 2018.
Poszkodowanych osób jak ja jest znacznie więcej, uważam że jedyną szansą aby coś się zmieniło to porządne nagłośnienie takich sytuacji. Im mniej ludzi kupi OC w gefion tym mniej ludzi zostanie z wielkim problemem i nerwami.
Pod tym linkiem podobna historia http://www.rp.pl/Ubezpieczenia/311049992-Wypadek-drogowy-Miesiac--na-wyplate-odszkodowania.html
Dużo podobnych historii o tym jak ludzie czekają 3 miesiące na wypłate było na FB, ale dzisiaj zauważyłem że recenzje zostały wyłączone, ponieważ wszystkie były ocenione na 1. Widać firma kasuje negatywne opinie.