Przyjmują bez problemu ,ale za takie pieniądze,to po prostu zgroza.
biegac cały miesiąc do podopiecznej,być na każde zawołanie i nie być za to docenionym,to druga zgroza.Panie w biurze w Gwarancie ,zarabiają większe pieniądze za rozdzielanie pracy i grzeją pupy przy biureczkach,a ty latasz do lekarza do banku załatwiasz wszystkie sprawy,sprzatasz gotujesz...Sorry,ta praca powinna być więcej płatna,gdyż nie jest to praca zbyt wdzięczna.Piękne jest pomaganie ludziam starszym,zważając na to że starość czeka każdego z nas i nie wiadomo co i jak u nas się wydarzy,ale nigdy bym nie chciała będąc staruszką,aby opiekunka z racji marnego wynagrodzenia przychodziła do mnie z kwasną miną.Pan Tomczyk powinien pomyśleć o podwyżkach dla opiekunek,gospodarczych i tych,które zajmują się osobami leżącymi.
spotykamy się na codzień z cierpieniem,starośćią,niedołęstwem,zależnością od drugiego,często obcego człowieka/co może dla obu stron być sprawą krępującą/.
spotykamy się ze śmiercią,z bólem.Pan Tomczyk i panie biuralistki nie spotykają się z tym problemem,to tylko w ogłoszeniu tak pięknie wygląda.Pomyślcie aby paniom,które się opiekują schorowanymi ludzmi,zrekompensowac,również cierpienie,bo panie opiekunki to nie są baby z kamienia,nieczułe na krzywdę ludzką,one też cierpią,bo widzą jak również i je kiedyś czeka los,starość jest nieunikniona.6,50 brutto to przecież 4,złotych z groszami netto.Co dzisiaj można za takie pieniądze załatwić?A jeszcze codzienne bilety na dojazdy do domu podopiecznej.ZGROZA.Zgadzam się z przedmówcą,to tylko Pan Tomczyk jest zadowolony ,że się tak sprytnie urządził.Nigdy bym nie powierzyła swojeje mamy,babci czy kogokolwiek bliskiego w takie ręce