Są w tej firmie kierownicy z prawdziwego zdarzenia którzy ogarną w biurze co trzeba i lecą na sklep wspomóc swoje dziewczyny a wiecie czemu? Bo dobrze wiedzą że to konsultantka wykonuje lwią część pracy nad premią , nad obrotem i zatowarowaniem. Naciska się aby konsultant miał najwięcej obowiązków ale nikt nie pomyśli o tym że zarabia najmniej, towaruje równocześnie konsultując , biegnie do kasy bo dzwonek , robi nadstany i równocześnie musi pamiętać że musi zrobić 300zl na kasie i w konkursach z każdego po 200zl i równocześnie pamiętać o tajemniczym kliencie, o procedurach i o czystości stroju i żeby przypadkiem nie przeszkadzać kadrze kierowniczej w wykonywaniu ich obowiązków bo one są ważniejsze. To nic że konsultant robi inwenture, przygotowuje zwroty czy regrupingi bo kiero się nie wyrabia i trzeba jej czy jemu pomóc. Nie raz konsultantki same sobie prowadzą zmianę , pamiętając o wymyciu podłogi i frontowaniu żeby sklep był gotowy następnego dnia. Jestem w kadrze kierowniczej a byłam właśnie taką konsultantka omnibusem , miałam świetne wyniki i pracowałam z moimi dziewczynami do utraty tchu i teraz jako starszy przyznaje że przybyło mi trochę obowiązków ale nie na tyle aby nie móc pomoc bo wiem dobrze że najciężej jest na końcu. Kierowniczy zespół wielu rzeczy nie widzi, obstawia sobie gównie ranki i nie raz wyśmiewa się z konsultantek siedząc w biurze albo w szatni, teraz jestem w tym kręgu ale staram się taka nie być bo wiem jak było jeszcze kilka miesięcy temu kiedy przy promocji -40 na kolorówkę byłam sama na kolorowe wręcz taranowana przez ludzi , ciągle latając do kasy i ogarniając chaos na kolorowce i próbując sprzedawać konkursy i pamiętac o przykasie . Było mi niedobrze i słabo i nie było jak iść na przerwę bo ludzi tłumy a dwie inne konsultantki non stop na kasie , ja sama na sklepie do dyspozycji klienta czułam się jak rozszarpywana , a moje wtedy jeszcze dwie kieroeniczki a właściwie główna i starszy robiły sobie spokojnie leyout gadając i co chwilę siedząc w biurze i przeglądając gratisy które przyszły i porządkując semafory. Zamiast być na sklepie i robić pieniądze i po prostu pomoc , bo ja za swój miesiąc takei pracy z premią biorę niecałe 2tys a daje z siebie wszystko robiąc więcej niż moje stanowisko wymaga więc czasem jakby stanęły na kasie to nic by się złego nie stało . Ciągle zamknięcia zamiast ranków i tablica kaizen załadowana tylko zadaniami przy konsultantkach a kierowniczka jedno do roboty na przykład zwroty i tyle. Dlatego postanowiłam że coś zmienię i pójdę wyżej i pokaże im jak się pracuje. I co? Zarabiam trochę więcej i więcej wiem plot z kierowniczego półświatku no i mam często ranki . Ale tak to teraz jeszcze wyraźniej widzę jak sodówa uderza niektórym do głowy i jak pracownik najniższego szczebla napędza mechanizm jakim jest sklep. Słyszę i widzę teraz więcej i to mnie martwi. Ostatnio kiero zastanawiała się nad tym żeby nie przenieść jednej z dziewczyn tylko dlatego że cytuję jej grube nogi nie pasują do naszej ekipy. Śmiały się z tego i może ja przewrażliwiona odebrałam ten żart jako gadanie serio bo dziewczyna serio jest otyła ale strasznie pracowita i sprzedaje na dermo jak mistrz i opiekuje się tym działem jeśli chodzi o daty i to ogarnia. Musiałam się tu wtrącić bo śledzę od kilku miesięcy Goworka ale w końcu się odważyłam cokolwiek napisać .... Chciałabym kiedyś dostać swój sklep i stworzyć super ekipę gdzie każdy wraz ze mna na miejscu kierownika będzie dawał z siebie wszystko, będą konkursy i efekty w przykasie i za to prezenty dla dziewczyn za ich pracę. Taka misja Hebe bez wyzysku. Ehhhh pozdrawiam dziewczyny ta firma ma potencjał ale niszczą ja niewłaściwi ludzie