Cała prawda - Anonimowość nie jest Anonimowa :) 11.12.2012 10:20
Inne
Uświadamiam zainteresowanych tym forum - przeczytałem je od deski do deski i widać jak jedna góra dwie osoby starają się zniszczyć, obrzucić złą opinią samą zainteresowaną. Prywatnie chcę życzyć powodzenia w dalszej działalności [usunięte przez administratora]
I ciągle chyba pokutuje przeświadczenie, że zalogowanie się pod anonimowym nickiem daje nam poczucie anonimowości i bezkarności. Czy tak jest faktycznie? Otóż po raz kolejny przećwiczyliśmy ten temat w praktyce.
Jedno jest pewne – wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum w Internecie, żeby przekonać się, iż jest tam co najmniej kilka wpisów, które poprzez wycieczki osobiste rozmaitej proweniencji po prostu naruszają prawo. Z reguły będzie chodziło o naruszenie dóbr osobistych (co daje podstawę roszczeń cywilnych), przestępstwo pomówienia lub znieważenia (tutaj autor wpisu może się z kolei narazić na wycieczki do prokuratury…).
W naszej praktyce obiektem ataków bywają z reguły pracodawcy (kadra kierownicza), którzy niejednokrotnie z imienia i nazwiska są obrzucani mało eleganckimi epitetami. Oczywiście nikt nie jest na tyle odważny, żeby podpisać się pod swoją wypowiedzią z imienia i nazwiska.
Okazuje się jednak, że ofiary internetowej nagonki nie są w takich sytuacjach bezbronne.
Tutaj potencjalny scenariusz daje nam następujące możliwości:
(i) doprowadzenie do usunięcia obraźliwych wpisów z forum internetowego,
(ii) uzyskanie danych (w tym imię i nazwisko) zamieszczających je osób,
a stąd już otwarta jest droga do dochodzenia swoich praw przed sądem cywilnym lub nawet karnym. Jak to wszystko działa w praktyce?
Przede wszystkim zgłaszamy fakt administratorowi serwisu i żądamy, aby wskazane wpisy zostały usunięte i zarchiwizowane na potrzeby dalszych postępowań. To z reguły działa, bo administrator też nie będzie chciał się narażać na potencjalne roszczenia w jego kierunku.
Następnie kierujemy na policję tzw. skargę, która pozwala nam skorzystać z uprawnień przysługujących organom ścigania do ustalenia sprawców. W tej sytuacji bowiem sprawa nie toczy się z urzędu, lecz z oskarżenia prywatnego.
Tutaj jednak ważne jest, aby organy ścigania dostrzegły interes społeczny w ściganiu sprawców i wszczęły dochodzenie z urzędu. Problem polega bowiem na tym, że to prokuratura musi wystąpić z odpowiednim żądaniem do operatorów, co z kolei umożliwia, przy wykorzystaniu udostępnionych przez administratora serwisu adresów IP, ustalenie danych osobowych autorów bezprawnych wpisów.
W tej sposób otrzymujemy listę osób z imienia i nazwiska – oczywiście może się zdarzyć, że otrzymamy dane osoby, na którą zawarta jest np. umowa z operatorem. Jednakże z reguły jest to na tyle wąski krąg osób, że o wiele łatwiej jest ustalić sprawcę.
Wówczas możemy – w zależności od uznania – skierować prywatne akty oskarżenia do sądu karnego albo wystąpić z powództwem cywilnym o ochronę dóbr osobistych.
Co ciekawe, nawet jeśli policja umorzy postępowanie, my – jako pokrzywdzony – mamy dostęp do akt sprawy karnej a tym samym do danych sprawców. To nam umożliwi wniesienie pozwu do sądu cywilnego.
Upada zatem mit o możliwości bezkarnego znieważania i pomawiania pod osłoną anonimowego nicka. Aby uzyskać dane sprawców nie jest konieczna technologia rodem z CSI. Adresami IP dysponuje administrator portalu, a dzięki niemu również pokrzywdzeni. Policja zwraca się tylko do dostawców Internetu, którzy dzięki tym adresom z łatwością ustalili, od kogo pochodziły poszczególne wpisy.
Warto pamiętać, że opisywany problem staje się coraz bardziej powszechny i nie dotyczy wyłącznie pracodawców, a z powyższej procedury może skorzystać każdy.
Miłego czytania i próbowania wymazania swoich postów, mam nadzieję że p. Katarzyna wykorzysta ten artykuł jako instruktarz i "dorwie" tych "anonimowych twardzieli" Powodzenia