niestety bardzo trafna opinia, uchowało sie tam pare miernot na stanowiskach dyrektorskich ale dzis i ich juz nie ma, niestety te miernoty to karierowicze pozerzy i imbecyle - poszli dalej w inne organizacje Dlaczego imbecyle ? bo mimo iż mieli naprawdę ciekawych ludzi z inicjatywą którzy chcieli "nadac kopa" sprzedazy , w pewnym momencie całkiem pokazna grupę i przychylnosc zarzadu do inwestycji - to ci frajerzy to skopali zamiast wykorzystać i zbudowac sobie silna pozycję w firmie (dlatego miernoty bo nie potrafili) dbali o własne tyłki, całą wine za niepowodzenia zwalali na ;ludzi w terenie (do pewnego momentu zarzad to "kupował") Lepszy był mierny ale wierny niz człowiek z "jajem" i incjatywą oraz pomysłami, Tacy zreszta szybko odchodzil po 2 - 5 m-cach, bo ile mozna orać pod górke z której ci co powinni wspierać działania to jeszcze z tej góry spychali, Jakas polityka cenowa, strategia sprzedaży ???? zapomnijmy o tym , Pełna partyzantka, aby wtłoczyc w rynek z miesiaca na miesiąc, a co potem?? kogo to obchodziło, zadnej spójności,koordynacji działań,itp planu (po za planami sprzedaży) Taka firma, z taka tradycją, potencjałem,znanymi markami, dzisiaj powinna byc gigantem i liderem rynkowym w chemii gospodarczej, a jest ruiną, Taki finał był do przewidzenia, zmarnowane szanse, pieniądze, czas - cwaniaki brali kase za ściemę , bujali sie mydlac oczy zarządowi, pózniej przychodził nastepny, i nastepny....
co drewniakom zostało ? może dziesiatek różańca ?? a może w koncu mądry wybór ??( choć sami go nie dokonaja , bo nastepny cwaniak zrobi show i dobrze sie sprzeda)