Libella sp. z o.o.

Warszawa

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 25 ocen.

Opinie o Libella sp. z o.o.

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Libella sp. z o.o.

Matylda

Sporo dobrego słyszałem o firmie i jak widać nie musicie pisać na forum?

Maja

Jak obecnie wygląda praca w Libella sp. z o.o.? Chętnie dowiemy się więcej od jej obecnych pracowników. Na jakie warunki pracy można obecnie liczyć? Jak oceniasz firmę jako pracodawcę? Takie dodatkowe informacje mogą być cenne dla osób, które myślą nad znalezieniem nowej pracy i biorą pod uwagę Libella sp. z o.o. jako potencjalnego pracodawcę.

irek

@zainteresowany ale pytasz, bo są jakieś oferty pracy czy po prostu chcesz się zorientować jak to tu dokładnie wygląda? Myślę, że na to nie ma reguły - zależy od stanowiska, doświadczenia, wymiaru godzin. Ktoś wie czy dobrze słyszałem?

zainteresowany

Polecacie prawe w oddziale w Kotuniu lub w Kałuszynie? Jakie tam zarobki na produkcji i jaka umowa , zlecenie czy o prace. Prosze o jakas konkretna odpowiedz...

zainteresowany

Polecacie prawe w oddziale w Kotuniu lub w Kałuszynie? Jakie tam zarobki na produkcji i jaka umowa , zlecenie czy o prace. Prosze o jakas konkretna odpowiedz...

witek90

o co wy wszyscy z tym krsem, no niby jest tam jakaś stronka internetowa z tym ale nie wiem za bardzo kto to robi ani czy takiemu źrudłu można ufać. gdzie moge poczytać sobie o tym czy istnieje firma Libella sp. z o.o. i czy legalna jest napiszcie bo musze na szybko dobrą robotę znaleść. pozdrrawiam z centrum

Janek

@wieno, skąd masz takie informacji o nich? konkretnie o tym, ze cały czas uzyskują niezłe wyniki finansowe? niby mozna wejść w jakis KRS czy coś takiego, ale jednak wydaje mi się, ze takie informacje mogą być poufne. No chyba, że jesteś pracownikiem dobrze poinformowanym albo kimś z zarzadu bezpośrednio?

anonim

(usunięte przez administratora)

marsjak

wreszcie ktoś poruszył temat wynagrodzenia... pierwsze co interesuje mnie przy wyborze nowego miejsca pracy to własnie kasa na jaką mogę w takim miejscu liczyć. Niestety do tej pory z pieniędzmi akurat trafiałem dość krucho. Dlatego mam nadzieję , że aplikując tutaj po raz kolejny się nie przejadę...

kuba brygadzista

A skąd wiesz ze osiągają niezłe wyniki? Te zajawki pisane przez darmowych stażystów gowork, którzy nie umieją nawet logicznie i stylistycznie ułożyć wypowiedzi pisemnej to obrazowo zwykłe rzygowiny ulewające się z chorych trzewi twórców kontentu

anonim

wielka kiszka

gosc

jeśli płacą pracownikom tak jak kontrahentom faktury to współczuje... nadają się do KRD

anonim

(usunięte przez administratora)

ruchacz

Zarabiałem 5 mln 200 tys zł. Wódkę piliśmy ze szklanek normalnie na produkcji. Przy frezarce. Jaraliśmy szlugi i piliśmy wódkę. Pił każdy. Ślusarz, dyrektor, kadrowa. Piliśmy nawet wódkę w kolejce do okienka po wypłatę. O 8 rano otwierali sklep na Łopuszańskiej. Produkcja mogła stać a my staliśmy pod sklepem.

AS

Pracowałem w tej firmie kilka miesięcy i naprawdę wystarczy :) To nie Lakma>)

,

czy to u Was pracował niejaki (usunięte przez administratora) ?

anonim

17CTDI - 2010-08-08 12:53:37 niestety bardzo trafna opinia, uchowało sie tam pare miernot na stanowiskach dyrektorskich ale dzis i ich juz nie ma, niestety te miernoty to karierowicze pozerzy i imbecyle - poszli dalej w inne organizacje Dlaczego imbecyle ? bo mimo iż mieli naprawdę ciekawych ludzi z inicjatywą którzy chcieli czy to u Was pracował niejaki (usunięte przez administratora)?

17CTDI

niestety bardzo trafna opinia, uchowało sie tam pare miernot na stanowiskach dyrektorskich ale dzis i ich juz nie ma, niestety te miernoty to karierowicze pozerzy i imbecyle - poszli dalej w inne organizacje Dlaczego imbecyle ? bo mimo iż mieli naprawdę ciekawych ludzi z inicjatywą którzy chcieli "nadac kopa" sprzedazy , w pewnym momencie całkiem pokazna grupę i przychylnosc zarzadu do inwestycji - to ci frajerzy to skopali zamiast wykorzystać i zbudowac sobie silna pozycję w firmie (dlatego miernoty bo nie potrafili) dbali o własne tyłki, całą wine za niepowodzenia zwalali na ;ludzi w terenie (do pewnego momentu zarzad to "kupował") Lepszy był mierny ale wierny niz człowiek z "jajem" i incjatywą oraz pomysłami, Tacy zreszta szybko odchodzil po 2 - 5 m-cach, bo ile mozna orać pod górke z której ci co powinni wspierać działania to jeszcze z tej góry spychali, Jakas polityka cenowa, strategia sprzedaży ???? zapomnijmy o tym , Pełna partyzantka, aby wtłoczyc w rynek z miesiaca na miesiąc, a co potem?? kogo to obchodziło, zadnej spójności,koordynacji działań,itp planu (po za planami sprzedaży) Taka firma, z taka tradycją, potencjałem,znanymi markami, dzisiaj powinna byc gigantem i liderem rynkowym w chemii gospodarczej, a jest ruiną, Taki finał był do przewidzenia, zmarnowane szanse, pieniądze, czas - cwaniaki brali kase za ściemę , bujali sie mydlac oczy zarządowi, pózniej przychodził nastepny, i nastepny.... co drewniakom zostało ? może dziesiatek różańca ?? a może w koncu mądry wybór ??( choć sami go nie dokonaja , bo nastepny cwaniak zrobi show i dobrze sie sprzeda)

l

A ja tam pracowałem sto lat temu na produkcji na Krakowiaków - tyle wódki co tam to przez resztę życia nie wypiłem

grey00

Libella sp. z o.o. to firma która powstała ponad 50 lat temu i tak się zachowuje; całkiem jak coraz mniej ruchliwy staruszek. Właścicielem firmy są organizacje katolickie (KIK z Warszawy, Lublina, Poznania, PZKS i redakcja Więzi) czyli bardzo mało biznesowy właściciel zainteresowany jedynie wyciągnięciem kasy z firmy. To doprowadziło do zapaści firmy. Po kolei wyprzedawano zakłady aż pozostały jedynie Kotuń (spożywka) oraz Kałuszyn (chemia). A jeszcze 10 lat temu Libella była firmą wielobranżową z 16 zakładami. Gdyby nie nieruchomość w Warszawie na ul. Krakowiaków gdzie wynajęto 99% powierzchni firma pewnie dawno by padła. Od lat Libella szuka inwestora, kogoś kto przejmie firmę od dotychczasowych właścicieli tak więc gwarancję co do przyszłości i warunków pracy są iluzoryczne- w każdej chwili może wejść nowy właściciel, a raczej będzie to firma już działająca w Polsce, która ma swój personel więc w pierwszej kolejności ciąć będzie w Libelli. Firma coraz bardziej tnie zatrudnienie-teraz jest mniej niż 80 osób i są to w większości ludzie powyżej 40. Młodych jest niewielu i bardzo szybko odchodzą bo perspektywy bardzo słabe a wynagrodzenie takie sobie. Dzięki wynajmowi pensje wypłacane są regularnie i to jest chyba jedyny plus. Bardzo często następują zmiany na stanowisku prezesa więc firma nie sprecyzowanego planu działania a bardziej przypomina dryfujący okręt. Inny problem to dyrektorzy działów - część z nich to dobrzy rzemieślnicy, zwłaszcza odpowiedzialni za produkcję. Dział sprzedaży to jednak w większości wyrobnicy a liderzy. Firma ma w ofercie kilka rewelacyjnych produktów w tym sztandarowego Wezyra, który jest chyba najbardziej znanym produktem w swoim segmencie ale nie ma pieniędzy na markerting i promocję więc sprzedaż spada coraz bardziej. Atmosfera w pracy jest taka sobie-jeżeli ktoś lubi spokój, pracę jak na poczcie, bez ciśnienia na wynik ale też i bez możliwości na sukces to jest to dla niego firma. Ja już odeszłam na emeryturę i cały ten problem mam z głowy

Zostaw opinię o Libella sp. z o.o. - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Libella sp. z o.o.