Ogólnie praca jest bardzo ciężka - podnoszenie lodówek, pralek, zmywarek, kuchenek i przenoszenie ich na wózkach dwukołowych. Kręgosłup wysiada. Tym bardziej że ludzie nie chcą ci pomóc, gdy musisz ściągnąć pralkę, która stoi na innej pralce i waży 70 kg, to kierownictwo oczekuje że zrobisz to sam bez pomocy innych. Załadunki samochodów jest niczym praca w polu przy użyciu brony. Rotacja ogromna - ludzie nie wytrzymują i na ich miejsce po miesiącu zatrudniają innych przez agencje pracy Pollux. Pierwsza umowa jest o pracę z agencją Pollux, która przedłuża umowę co tydzień. Jak przejdziesz okres próbny (3 miesiące) to wtedy decydują się ciebie zatrudnić (pod warunkiem że masz dobre czasy w szykowaniu zamówień (średnio 1,5-2 godziny na zamówienie). pieniądze dosyć niskie jak na tak ciężką pracę - normalny pracownik ma wraz z premią 1.6.5.0 lub 1.7.0.0. Najgorsze jest [usunięte przez moderatora] do nadgodzin, których w miesiącu jest 30-40, a odbywa się to w taki sposób, że przychodzi kierownik kiedy kończysz zmiane (22.00-6.00) i każe ci zostać do 10.00. Jeżeli odmówisz mu kilka razy to zwalniają cie z pracy (redukcja etatów). Poza tym firma na za (usunięte przez administratora) iu - nie ma dojazdu komunikacją a hala znajduje się przy polnej drodze ubitej z ziemii. Mi nie przedłużyli umowy bo byłem zbyt wolny (trzeba było biegać z tymi pralkami.).