Pracowałem w Vitreo kilka lat, ale bardziej z sentymentu do współpracowników niż z dobrych warunków pracy. Podczas mojej "kariery" przewinęło się przez firmę kilkaset osób. Kilka tygodni temu odeszli najlepsi, najstarsi stażem ludzie bo nawet oni mieli już tego wszystkiego dosyć. Może wymienię parę rzeczy które zniechęcą potencjalnych nowych pracowników:
- pensja na czas bardzo rzadko
- zaległości w ZUSie
- diety delegacyjne i kilometrówki nie uregulowane od kilku miesięcy a nawet lat. Zaległości względem niektórych pracowników sięgają nawet 10 tyś. zł. Pracownicy musieli oddać sprawę do sądu pracy
- brak jakichkolwiek szkoleń
- umowy zlecenie dla nowych pracowników ciągną się miesiącami a nawet latami
- wszystko w firmie robione jak najtańszym kosztem
- kłopoty z dostawami materiałów. Ogromne długi u kontrahentów
- KOLESIOSTWO - ostatnio szef zatrudnił kilku ludzi, byłych pracowników firmy Seto (produkcja basenów). Jako że jeden z nich był tam kierownikiem a u nas w rok przewinęło się czterech, szef postanowił na to stanowisko mianować jednego z nich. On sprowadził do firmy jeszcze więcej swoich kolegów, dał im stanowiska (kontr. jakości, zaopatrzenie itd.) i krótko mówiąc wszyscy się ustawili. Są przez kierownika mocno faworyzowani.
To prawda że firma należy do dwóch emerytów, sklerotyków po siedemdziesiątce którzy powoli tracą kontakt z rzeczywistością. Szef jest pazerny i kłamliwy. Przez te wszystkie lata nie dostaliśmy nigdy żadnej premii a wiem (mam dowody w postaci maili) że niektóre firmy przelewały dodatkowe pieniądze na premie dla nas za świetnie wykonaną pracę w terminie a szef nigdy ich nie wypłacał. Na święta przyjeżdżał ze słoikiem kawy który zaraz po wypiciu zabierał ze sobą.
Podsumowując zdecydowanie odradzam pracę w tej firmie. Jest kilka firm w Bydgoszczy w tej branży gdzie również potrzebują ludzi a zarobki i warunki pracy są dużo lepsze.