Kandydat- inżynier budowy18.10.2024 22:27
Kandydat
Miałam (nie)przyjemność wzięcia udziału w rekrutacji na stanowisko inżyniera budowy.
Rozmowa z kierownikiem budowy była bardzo merytoryczna, jednak kiedy przyszedł jego przełożony, czar prysł. Tenże przełożony zaczął swój wywód na temat tego, że jestem młoda kobietą i jemu się zapala czerwona lampka, czy czasem za chwilę nie będę brała wolnego na chore dzieci a przecież oni sobie na to nie mogą pozwolić. Dla mnie to jest dyskwalifikacja takiego przełożonego i pracodawcy. Myślałam, że jeśli to duża firma, to przynajmniej wiedzą, jakie zasady panują na rozmowach o pracę. A jeśli mają problem z 'młodymi kobietami' to nie rozumiem, po co są zapraszane na rozmowę.