Biuro Inżynieryjne Fluor S.A w Gliwicach

Gliwice

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 39 ocen.

Opinie o Biuro Inżynieryjne Fluor S.A w Gliwicach

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Biuro Inżynieryjne Fluor S.A w Gliwicach

agent CIA

Mroczne sekrety Fluora: 1. Piorą mózgi pracowników przez liczne szkolenia i mentoring - omamiają (dla zysku Firmy) wyjazdami zagranicznymi i jedynie pozornym rozwojem. 2. Mobbing w białych rękawiczkach. Doprowadzają pracownika do desperacji po intensywnych i bezwzględnych technikach, analogicznie jak podtapianie. 3. Nagminnie stosują techniki skuteczne i zgodne z prawem by pozbyć się pracownika. Ulubiony konik to rzekomy brak zleceń - jeśli pracownik nie zwolni się sam. 4. Zastraszeni/omamieni przez "górę" podwładni, postępują według przekazanej im listy, nie myśląc i bez emocji, liczy się tylko wykres. 5. O wiele za mało płacą szaraczkom w zamian za ich wielkie poświęcenie i wkład. 6. Zakład pracy coraz bardziej przypomina "złotą klatkę" i "korpo" a niestety coraz mniej dawny Prosynchem. 7. Zarządzający cenią cwaniactwo, chamstwo i donosicielstwo, inne dobre wartości nie liczą się. ... nie trzeba chyba rozwijać, to wystarczy dla nawet średnio inteligentnej osoby by zrozumiała wszystko jak należy. NIE WARTO TU INWESTOWAĆ DROGOCENNEGO CZASU.

Eng

Mam mieszane uczucia dotyczące tego biura. W trakcie studiów odbyłam dwumiesięczny płatny staż podczas którego dobrze sobie radziłam i nie ukrywam - praca mi się podobała. Trochę gorzej było z atmosferą, gdyż w moim najbliższym otoczeniu ludzie byli podzieleni na tych co pracowali w Prosynchemie oraz na młodszych pracowników, którzy tych czasów nie pamiętali. Po studiach normalną koleją rzeczy wydawało mi się aplikowanie do pracowni, w których odbywałam staż. W ciągu kilku lat po studiach zaproszono mnie na rozmowy kwalifikacyjne 2 razy, które poziomem niewiele odbiegały od tej, którą przechodziłam aplikując na staż. Mimo to, we Fluorze nie pracuję. Nie mam żalu do firmy, gdyż tu gdzie obecnie jestem jest mi dobrze. Jednak nie mogę się wyzbyć wrażenia, że jakakolwiek styczność z tym biurem to zwykłe zawracanie czterech liter. Nie rozumiem po co przyjmować kogoś na staż, angażować w pracę, wtajemniczać w strukturę, poznawać z ludźmi, zapraszać go na kilka rozmów kwalifikacyjnych, na różne stanowiska - tylko po to, aby go nie zatrudnić. Po co? Druga sprawa to brak obycia (żeby nie powiedzieć chamstwo) pracowników z HR-u. Ta sama osoba, która sprawowała pieczę nade mną podczas stażu nie raczyła zadzwonić lub nawet wysłać e-mail i informacją zwrotną po obydwóch rozmowach kwalifikacyjnych. Dyplomatycznie wytłumaczę to brakiem szkoleń dla działu HR - można by tym ludziom wpoić, że kandydat do pracy (już pomijam, że były stażysta) to też człowiek, który wykonuje pewien wykład, poświęcając swój czas i należy mu się - skoro już nie podziękowanie za przybycie to odpowiedź, jak poszło mu na rozmowie. To jest tylko i aż tyle i naprawdę nie wierzę, aby pracownicy HR-u nie mieli na to czasu. Czy poszłabym na rozmowę 3-ci raz? Cóż, gdybym wiedziała, że nie będzie koordynować jej ta sama opieszała osoba co zawsze to myślę, że tak.

123

Czy ktoś wie może, dlaczego nie ma strony internetowej Gliwickiego biura Fluora?

uninterested

Do zainteresowanego i innych zainteresowanych - tylko zmarnujecie swój czas. Fluor zarabia grube pieniądze na takich frajerach, którzy godzą się na ustalone przez firmę nędzne warunki płacy, pracy i wyjazdów.

zainteresowany

A jak wygląda praca w księgowości dziale zobowiązań ? Ktoś się orientuje

Patryk Vega

A ja poza wspomnianym wyżej angolem zwolniłbym jeszcze ważną rolę - zadufanego pajaca, z jakimś kompleksem który po znajomościach przeszedł z upadłej firmy obok i tu u nas myśli że wszystkie rozumy pozjadał bo prawdopodobnie zbyt wiele razy robił setki tych samych szkoleń online na czas. Zamiast się rozwijać (i firmę) to mu się mózg zatrzymał. A także zwolniłbym w następnej kolejności, co najmniej 10 albo 20 osób - nierobów, którzy arogancko, nonszalancko i bez staranności wykonują swoją pracę (tak naprawdę to udają że pracują) i tylko obgadują współpracowników, ba ... nawet są chamscy dla swoich kolegów i koleżanek podkopując ich nieustannie. Chcecie wiedzieć kto to? Wróżę im szybki wypad z firmy przy najbliższej okazji (tani student) i oby im dobry wujek nie pomógł. Okropnie się z nimi pracuje, tylko przeszkadzają. Najlepiej niech jadą do Warszawy powstrzymywać miesięcznicę smoleńską - do tego się nadają najlepiej. Zatrzymałbym za to parę osób, którzy może i byli szaraczkami ale za to pomocnymi, zadania zawsze wykonywali sumiennie, starannie i można było na nich polegać. Wartościowa firma to wartościowi ludzie, pamiętajcie o tym !

Było miło

I jeszcze jedna rada jak szukacie pracy to nie szukajcie u fluorowych podwykonawców bo oni widzieli fluorowe wypociny pt. Projekt i super jakość... i raczej na przyjęcie nie macie szans.

Mariusz Shark Kolonko

Słuchajcie, mówię jak jest i generalnie ta firma to porażka. Kiedyś była akcja (zresztą, bardzo często bywa) o nazwie Help Us Bonus, czyli jak są przyjęcia to pracownik dostaje dodatkową kasę za polecenie nowego dobrego pracownika. Powiedziałem szefowi roli że w życiu nie poleciłbym nikogo bo wiem jak z reguły tacy nowi pracownicy kończą po pewnym czasie - zostają zwolnieni w razie "niby" braku zleceń (a propos, firma ma już nowych dobrych prawników, bo wychodzi na tym na swoje). Nie czekałem długo - sam zostałem zredukowany. Szybko i na temat. Mariusz Shark Kolonko.

Porollaniony

Szanowni bezrobotni albo szukający pracy ! - nie próbujcie nawet u nas pracować. Widzę że ostatnio pojawiły się nowe oferty pracy w naszej firmie ale stanowczo odradzam !!! słyszycie – ODRADZAM !!! Opowiem Wam historyjkę, która niech Was zniechęci a zdarzyła się w naszej firmie naprawdę i to całkiem niedawno. Otóż kiedyś na międzynarodowym projekcie, przyjeżdża pracownik z Anglii - specjalista, który miał pomóc przy projekcie z obsługą pewnego programu... ha ha ha okazało się, że za bardzo nie pomógł za to imprezował potężnie i zwiedzał pobliskie kluby i puby. Pewnego dnia nie przyszedł rano do pracy.... Wszyscy spanikowali na projekcie, zaczęli dzwonić do hotelu, gdzie ów ekspert się zatrzymał na noc... pukali, dzwonili do niego i do hotelu i .... nic. W końcu delegacje z Fluora wysłali i pod nadzorem pracownika hotelu otworzyli jego pokój - a tam co zastali? - zgadnijcie? tak, specjalista z Anglii nabombiony na maxa siedzi na fotelu i ani się nie ruszy :) :) :) tylko się gapi i ... capi... fajnie nie? Jakby był naszym rodakiem to by od razu dyscyplinarkę dostał i zwolnili by go bez mrugnięcia okiem. A dalej... nie uwierzycie, facet przyszedł do firmy około południa - wpuścili go :) a jechało alkoholem jak od najgorszego żula z parku, facet jak 007 wszedł do biura i zaczął się wymądrzać jaki to on jest dobry i z jakim doświadczeniem. A kierownictwo jeszcze go uspokajało, głaskało, cackało się z nim jakby to jakiś prezes co najmniej był, tłumaczyło mu, że przecież nic się nie stało, że takie rzeczy się zdarzają (ciekawe komu... tak sobie myślę) i tylko wyciszało sytuację. Najlepsza puenta jest taka, ostatnio zwalniają ludzi z naszego biura (nawet często się to zdarza w ostatnich latach), tak po prostu bez podania rozsądnej przyczyny - bo niby redukcja - bo pracy nie ma, a chwilę później znowu ogłoszenia o pracę, gdzie tu sens i logika ???. Myślę że jakieś wałki kręcą. A takiemu pajacykowi z Anglii uchodzi to na sucho .... tragedia - nie, nie, uwaga Nowi a szczególnie Starsi (niech Wam nie odbije) - nawet nie przychodźcie do nas pracować bo się tylko zawiedziecie. Stąd tylko należy uciekać. Ja spadam jak tylko będzie okazja

angol

Rozwinąć angielski – hahaha, kiedyś, dawno temu może i tak – były wtedy organizowane kursy/lekcje angielskiego i to w ramach pracy. Niestety obecnie nie liczcie na sponsorowane kursy, chyba że sami je sobie opłacicie. Do tego nie ma już wolnych salek do nauki, a te które są okupują znajomkowie i ci którzy mogą sobie na to pozwolić, wszystkim innym zabrania się nauki w godzinach pracy. Także lekcje angielskiego to raczej we własnym zakresie - popołudniami albo w weekendy. Możecie też próbować gadać w tym języku w pracy do amerykanów w czasie telekonferencji ale oni raczej ustalają wszystko między sobą a polaczkom tylko mówią że trzeba coś poprawić. Ale jak nie zrozumiecie to nie przejmujcie się, i tak zmienią koncepcję za tydzień i karzą robić inaczej – bo polaczek zrobi wszystko za darmochę. Zero innowacyjności i kontaktu z prawdziwym klientem, jedynie wykonywanie poleceń amerykanów, angoli albo holendrów (z innych biur Fluora). Ja też nie polecam. Uciekać z tej firmy póki czas…

Aneta

@Tadziowspominasz o wymuszonych szkoleniach. Co przez to rozumiesz? Czy w firmie są organizowane obligatoryjne kursy? Czego one dotyczą? To dobrze, że firma umożliwia pracownikom rozwój. Rozumiem, że w pracy w Fluor można rozwinąć swoją znajomość języka angielskiego? To też ważna informacja dla potencjalnych kandydatów.

Tadzio

Użytkowniku qwert ! To nie Świat uwziął się na Fluora, tylko taka jest specyfika pracy we Fluorze. Ludzie! Nie polecam Wam tej firmy, szkoda Waszego cennego czasu, lepiej od razu szukajcie sobie pewniejszej roboty. Tam po paru latach zastąpią Was studentami. Tam liczy się tylko ekonomia - macie zarabiać dolary dla amerykanów albo godzić się na pracę niewolniczą czyli być wypożyczani i to najlepiej na dłużej (a zarobki nędzne). Praca góra na 2-3 lata i zmiatać w inne miejsce. Sztuczne wywoływanie poczucia ważności i udawanie że wiele się dzieje… poprzez jakieś wymuszone szkolenia i nieustanne bicie piany - macie się poczuć ważni, ale nie dajcie się zwieźć, realia są inne, trzeba robić tylko to co amerykanie nakażą i tyle. Nie liczcie na własny wkład i rozwój (może poza angielskim), a już na pewno na to, że ktoś Was i Waszą pracę w ogóle doceni. Raczej wywalą Was na pysk z dnia na dzień. Qwert ! no cóż, masz rację co do „szaraczków” – tam pewnie mogą się poczuć tylko chronieni przez rodzinę lub krewnych, których jest całkiem sporo. Zdecydowanie nie polecam !!!

Aneta

@qwert długo już pracujesz w firmie? Co możesz powiedzieć więcej na temat warunków zatrudnienia?

qwert

No niestety znowu wpadka z robotami. Znow u zwolnienia, świat uwziął się na Fluora, szczególnie gliwickiego. Jakiś czas temu była panika, że zadławimy się zleceniami, a teraz ręka w nocniku. Odbija się to na szaraczkach. Wynocha i tyle ze wspomnień po wielkim One Fluor.

qwert

No niestety znowu wpadka z robotami. Znow u zwolnienia, świat uwziął się na Fluora, szczególnie gliwickiego. Jakiś czas temu była panika, że zadławimy się zleceniami, a teraz ręka w nocniku. Odbija się to na szaraczkach. Wynocha i tyle ze wspomnień po wielkim One Fluor.

rybka

nie tylko inżynierowie @Ejdżel .Jako globalna firma zatrudniają specjalistów z różnych dziedzin nie tylko z doświadczeniem ale także utalentowanych absolwentów wyższych uczelni. Dużo wysiłku poświęcają kursom i szkoleniom pracowników.

Ejdżej

Tak z ciekawości się chciałbym dowiedzieć - czy to, że firma nazwana została biurem inżynieryjnym oznacza, że sami inżynierowie są tam zatrudnieni, czy osoby mające jakieś wykształcenie zawodowe również mogą próbować swoich sił w aplikowaniu do tej pracy.. Jakby ktoś miał takie informacje to będę zobowiązny.

anonim

(usunięte przez administratora)

Gosć

tak to wygląda z zewnątrz, ale tylko z zewnątrz, niczego nie zazdrość, bo nie ma czego :)

Zwolniona

Nie co 2,3 lata tylko co 4,5. Byly w 2009 i 2010, teraz mamy 2014. Projekty sa, zatrudniaja, projektow (godzin projektowych) nie ma to fruu na zielona trawke. Tak bylo i bedzie - to przeciez korporacja amerykanska. Nie beda trzymac darmozjadow...choc w PL i tak kosza tylko w najnizszych szczeblach. Szkoda, bo wieksze oszczednosci by przyniosly ciecia po pwszystkich szczeblach.

kami

Zaś są zwolnienia i tak co 2 ,3 lata

Ciagle pracownik Fluora, nie dyrektor :D

Widze ze juz wszyscy sie poplakali, wzieli sie za siebie, maja nowe prace i wszyscy sa zadowoleni. I bardzo dobrze, moze nowa firma bedzie dla nich bardziej fair

Papuga

Nie znam, nie znam, nie znam.

Nikka

Pytasz,kto z kierownictwa jest godny zaufania? Pracujesz tu? Po co pytasz? Znasz takiego ? Każdy dba o swój interes. Nie ma koleżeństwa ,współczucia, solidarności.Zacieracie ręce ,kiedy okazuje się,że jeszcze nie mój czas..dobrze że to nie ja..a ten co odchodzi..poradzi sobie.. jak myślisz ? Jest trudny czas dla każdego bez pracy..Otwórz oczy . W Firmie jest Związek Zawodowy. Z zewnątrz ,ale zamordyzm sprawił,że ludzie stracili rozum.Strach o jutro przesłonił im oczy.Zaden kierownik nie zawaha się na kogo wydać wyrok, byle mieć dobrze płatny stołek pod 4-ma literami. Nie jest winą pracownika zła kondycja firmy. A nie jest zła ,tylu ludzi odeszło,widziałeś wśród nich jakiegoś szefa? No teraz leci prezes [usunięte przez moderatora] ale to dopiero początek ,on pociągnie za sobą tych współpdpowiedzialnych za stan firmy. Służbowe samochody,komórki, niespadające zarobki,nie tak ratuje się miejsca pracy.Napewno nie redukcją etatów "wybrańców". Jest a przynajmniej powinien być klucz, jak partnersko pomóc firmie.I zachować twarz,godnośći człowieczeństwo.A teraz pomyśl,znasz takiego? Miłych i spełnionych marzeń -Nikka

pytanie do nikka

Kto z obecnego kierownictwa fluor sa jest godny zaufania i zalezy mu na firmie i pracujacych tam jeszcze ludziach?Prosze o pilny komentarz.

Do kierownika

Bezradny, nieudolny, niekompetentny,olewus ,to twoje atuty ,dlatego jesteś kierownikiem pracowni . Sumienie nie boli ? a plecy ? jeszcze je masz ? Wszystkich masz w kieszeni ? Tak myślisz ? Tylko ,że na myśleniu żle wychodzisz..Pamiętaj ,poleci jedna kostka z tego układu i lecisz na zbity łeb. Poradzisz sobie ,zarobiłeś, nie przepracowałeś się,praca za 1000 zł ,czeka na takich favhowców jak ty -z najlepszymi życzeniami szybkich zmian -Nikka

Kierownik Pracowni

Ostatnia niespodziewana likwidacja stonowisk jest najlepszym dowodem zastraszania pozostałych pracownikow firmy przez Zarzad firmy. Wstapisz do zwiazku wylatujesz. I to jest prawda. Takie sa nieoficjalne wytyczne. A co ja moge zrobic, decyzje nadchodza z "gory" . Jestem z całego serca z zaloga. Mnie nikt wczesniej tez nie informowal o zamiarze podjecia takiej decyzji Sprawa ta nie byla omawiana na co-tygodniowym spotkaniu kierownikow. Moga to potwierdzic pozostali Kierownicy. Pelnie zaskoczenie. Swoja droga ciekawe kto wydal takie decyzje o likwidacji stanowisk - czy Kierownictwo w Haarlemie i czy tylko i wylacznie ktos bezposrednio z Zarzadu z Gliwic. Nie byla to w kazdym razie decyzja kierownikow pracowni i nie konsultowano się z nami

pewny siebie

a ja nie potrzebuję żadnego związku zawodowego !!!

co dalej

Fluor musi upaść, to pewne, ale wcześniej jeszcze będą zwolnienia indywidualne, a ile osób ? , to proste nie wiecęj niż 10 % czyli ok. 30 osób, ciekawe kto teraz "poleci", moze przyszła juz pora na zwolnienia mniejszych znajomych ? Najwyższy więc czas organizować nowe Biuro Projektowe, bez Amerykanów - kto chętny? Damy sobie radę.

układzik

NIe masz układów czy powiązań rodzinnych to Cię i tak zredukują, nie jesteś po prostu "swój". Układy i dyskryminacja - to obowiązuje w firmie za akceptacją Zarządu.Zarząd nie chce tego stanu zmienić i akceptuje ten stan. Przecież też musi mieć "swoich" zaufanych !!! Praca, chęci do pracy, zaangażowanie - nie mają znaczenia w firmie.Szukaj więc układzików.

Krytyczny do Nikki

Masz Nikka absolutnie rację, świetnie to napisałaś. Kiedyś już raz PIP skontrolował biuro, wykrył nieprawidłowości. Skończyło się na pouczeniu Prezesa (chyba nawet symbolicznej finansowej kary nie dostał. Paru osobom zapłacono wtedy za nadgodziny, aby można było powiedzieć, że sprawiedliwości stało się zadość. Potem wszystko wróciło do "normy", takiej jak to wcześniej opisałem. Trzymaj się, pozdrawiam serdecznie. Krytyczny

nikka

Prawdę mówisz Krytyczny.PIP powinien zająć się firmą.Ale żeby tak się stało trzeba problem ZGŁOSIC.Nikt nie wie co dzieje się w jej murach.Od ludzi zależy jak dalej potoczą się losy Biura.Już raz słychać było ,że żadnych zwolnień nie będzie,stało się inaczej.I stanie się jeśli będzie przyzwolenie na łamanie prawa w imię prawa.Tam nikt z pracownikiem nie liczy się.Czas powiedzieć STOP,póki w kolejnym amoku nie zapadnie decyzja o kolejnych redukcjach.Istnieje Fundusz Gwarantowanych Swiadczeń Pracowniczych,który pomaga firmom w kryzysie,powstał w tym roku specjalny pakiet antykryzysowy,bo zwolnienia to najprostsze pociągnięcie,ale jest inne racjonalne wyjście ,wspólne ratowanie miejsc pracy.Tylko trzeba głośno mówić o zagrożeniach .Zarząd i załoga powinni być partnerami. A Związek Zawodowy,jeśli istnieje tylko po to,żeby mieć parasol ochronny,powinien zniknąć z mapy firmy!

nikka

Prawda,poszło wielu ludzi wg niewiadomego klucza.Raczej nie swoi.Zostali decydenci,ignoranci,chronieni i chronieni przez chronionych.Pozostałych posegregowano wg zasług i widzimisię,Żadnych zasad.Z całych etatów wyłoniono połówki i ćwiartki,zredukowana załoga,podzielona.Kierownictwo zyskało mniejszy zespół,mniejszą odpowiedzialność i zarobki ze starych dobrych czasów.Nietknięci.Związkowcy naznaczeni ochroną z ustawy palcem w bucie nie kiwnęli w obronie zwalnianych ludzi.Zasada RWD zadziałała w 100%.Wszystko w tajemnicy,zgodnie z prawem,wypowiedzenia z dnia na dzień.Ponad setka ludzi opuściła mury firmy w żalu i rozgoryczeniu,ratując DOBRO FIRMY.Naczelnym hasłem stała się DYSKRYMINACJA..Bez rozmów,ustaleń,negocjacji,sprawdził się szeptany scenariusz.Kryzys finansowy przełożył się na kryzys etyki,dobrych zachowań i partnerstwa.Zniknęło nawet Forum ze strony internetowej,ze strony na której roiło się od dobroczynności,zachęty do pracy opisywane z amerykańskim rozmachem.Zostało echo.Ciekawe ilu jeszcze ludzi trzeba zwolnić aby okazało się,że kierownik to też pracownik,a szef Związku bez zaplecza,to również kandydat do redukcji...,czy ktoś podejmie się obrony godności,honoru,sprawiedliwości...wątpię..to takie typowo polskie .... .

Zostaw opinię o Biuro Inżynieryjne Fluor S.A w Gliwicach - Gliwice

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Biuro Inżynieryjne Fluor S.A w Gliwicach