Szanowny Panie. Ponieważ zostałem wywołany do tablicy, pozwolę sobie jednorazowo odnieść się do, zwłaszcza 3 ostatnich komentarzy.
Szanowny Panie. Szanowny kolego.
30% którego zespołu ma Pan na myśli? W ciągu ostatnich 5 lat firma się rozrosła. Skład osobowy zwiększył się z ok 20-22 osób do 50-ciu. Powiększyliśmy się o prawie 30 nowych stanowisk pracy. Ponowię pytanie – 30 procent z czego? Osób z pierwotnego składu, tego 20 osobowego jest około 80%. Podaje Pan dane wyssane z palca. Ponadto moje odczucia są zgoła odmienne. Nasz zespół zwykle opuszczają osoby niepasujące do zespołu oraz ci, którzy odchodzą do pracy za granicą. Niestety, Szanowny Panie, jako firma z 17 letnim stażem powstała od podstaw, nie jesteśmy w stanie konkurować z budżetem bogatych firm zagranicznych, zwłaszcza tych działających poza granicami naszego kraju. Do Pana wiadomości, wiele z tych osób, po zakończeniu swoich zagranicznych przygód, wraca z powrotem do naszej firmy. Z czego niezmiernie się cieszę. Z Czego jako pracodawca, jestem dumny.
Ze względu na sezonowość, która jest specyfiką naszej branży faktycznie jesteśmy zmuszeni korzystać z nadgodzin. Pisze Pan, zarzuca mi moje niezadowolenie z przerw w pracy, jakie Pan robi podczas dwugodzinnej pracy w nadgodzinach. Szanowny Panie, szanowny Kolego. Proszę jeszcze raz przeanalizować, co Pan napisał. Robi Pan przerwy wg własnego widzimisię w czasie dwóch godzin pracy, za które dostaje Pan zapłatę ekstra? Co Pana dziwi w moim niezadowoleniu?
Premie, nagrody….
Szanowny Panie. Zatrudniając daną osobę wychodzę z założenia, że będzie pracować rzetelnie w ramach wspólnie wynegocjowanych warunków zapisanych w umowie o pracę. Nasza umowa, ta pomiędzy Panem, a firmą, nie przewiduje pracy słabej oraz dobrej, za którą należy się premia czy nagroda. Jeżeli obowiązki pracownicze rozumie Pan w ten sposób, cieszę się, że pracuje Pan już gdzie indziej.
Szanowny Panie. Tak, firma zarabia coraz więcej. To jej zadanie. Ma produkować, sprzedawać, serwisować. Z tego ma środki na utrzymanie. Także jej pracowników. Informuję Pana, bo chyba Pan tego nie zauważył, że gro wypracowanych środków przeznaczane jest na rozwój firmy, w tym na poprawę tak krytykowanej przez Pana części socjalnej. Rozbudowa obiektu, docieplanie, wymiana okien, zakup specjalistycznych maszyn, narzędzi i urządzeń. Aby praca była łatwiejsza i przyjemniejsza, bardziej efektywna.
Tak Szanowny Panie, szanowny Kolego. Ludzie są najważniejsi. Zgadzam się z Panem w zupełności. Proszę tylko pamiętać, że ludzie są po obu stronach tej „barykady”. Ze swojej strony mam świadomość wielu niedociągnięć. Ale wiem także, że robię wszystko w ramach posiadanego przeze mnie budżetu, aby praca w naszej Spółce była przyjazna i przyjemna. Zarazem, proszę Szanowny Panie zrobić swoisty „rachunek sumienia” i przemyśleć, czy zarówno Pan jak i wielu niezadowolonych jesteście aż tak kryształowi w swoim stosunku do podjętych się zobowiązań wobec firmy, wobec pracodawcy.
Kończąc pragnę podkreślić, że moja wypowiedź jest jednorazowa, nie zamierzam prowadzić konwersacji na forum. Zainteresowanych zapraszam po prostu do rozmowy bezpośredniej. Wierzę, że tacy się znajdą.
Ps. Dziękuję za pozytywną wypowiedź poniżej. Miło usłyszeć.
Pozdrawiam.