(usunięte przez administratora), czy Ty masz obsesję na punkcie tej firmy? Pod nickiem „wdrożeniowiec” umieściłaś już około 20 długich wpisów szkalujących firmę i nadal je zamieszczasz, chociaż nie pracujesz tutaj przecież już od 3 lat. Odeszłaś z firmy, z tego co wiem, to na własne życzenie i to przechodząc do konkurencji. Dla mnie, która nadal tu pracuję, całkowicie niezrozumiałe jest Twoje zachowanie i cel, który chcesz osiągnąć. Skoro masz już inną pracę, to po co tak troszczysz się o naszą firmę, zaczyna to już wyglądać jak jakaś fiksacja, a może jednak jest to przemyślane i celowe działanie na jej szkodę. Sama już nie wiem.
Pozwól, że jako wieloletni pracownik (tak, nadal jest nas sporo – wieloletnich pracowników) odniosę się do kilku twoich uwag. Piszesz, że w firmie jest złe zarządzanie (tak, wiem – Ty byś to na pewno zrobiła lepiej) - chyba jednak nie jest ono takie najgorsze skoro firma funkcjonuje od lat i ma się dobrze. Co więcej, jak sama piszesz dostarczany przez nią produkt jest „niezły”, a biorąc pod uwagę Twoje tak negatywne nastawienie do wszystkiego co wiąże się z Sykomem, może oznaczać jedynie, że jest to produkt naprawdę rewelacyjny. Zresztą nie jest to tylko Twoje zdanie w komentarzach na portalu.
Piszesz dalej, że wadą jest to, że jest to firma rodzinna. Uważam, że robienie z tego zarzutu, że w firmie pracuje ojciec i jego synowie, i co więcej, każdy z nich jest informatykiem to jakiś absurd - to właśnie ten fakt, że synowie od lat tu pracują i są zaznajomieni z każdym aspektem funkcjonowania firmy sprawia, że firma jest stabilna oraz gwarantuj ciągłość obsługi klientów. Uwierz, że dla wielu klientów to sprawa kluczowa, bo w sytuacji gdy w firmie nagle zmienia się zarząd lub właściciel to często powoduje nagłą, niekorzystną zmianę warunków współpracy, a w konsekwencji nawet konieczność zmiany usługodawcy. Moim zdaniem ta stabilność i ciągłość w funkcjonowaniu firmy jest też korzystna dla pracowników. To, że osoby odchodzą i przychodzą nowe, to nic szczególnego w obecnym czasie. Czasami wychodzi to na dobre.
Stwierdziłaś też, że „Szkoleń nie ma żadnych” – no cóż jak widać ten portal przyjmie każdą nieprawdziwą informację, ale tę akurat łatwo zweryfikować.(usunięte przez administratora) Wychodzi więc na to, że całą tą ekspercką wiedzę (nowy zawód od zera) zdobyłaś w Sykomie. I do tego nie samodzielnie, tylko czerpałaś z wieloletniego wysiłku i doświadczenia innych pracowników, którzy na dodatek poświęcali Ci czas. Przecież mogłaś zająć się w firmie swoim wyuczonym tematem - sieciami komputerowymi, czy programowaniem, w którym szkoliłaś się na studiach i powinnaś być w tym biegła. Z tego co pamiętam dostałaś taką propozycję, a jednak nie chciałaś. Firma jednak widocznie nie zwątpiła w Ciebie i dała Ci szansę zdobycia nowego zawodu. Narzekasz, że nie byłaś wysyłana na zewnętrzne szkolenia, na których po kilku dniach otrzymuje się dyplomy. Rozumiem, że chodzi Ci o to, że firma nie umożliwiła Ci szybko uzupełnić tymi certyfikatami swojego CV. Jednak to chyba oczywiste, że firmie nie są potrzebne dyplomy, tylko wiedza. W Sykomie miałaś bezpośredni dostęp i możliwość pracy z projektantami oprogramowania, którzy problematykę zawiłości tematyki kadrowo-płacowej znają od samej podszewki i wiedzą tą dzielili się z Tobą od pierwszych dni Twojej pracy. Jeśli w Twojej pracy pojawiały się nowe, nie występujące wcześniej problemy, to zawsze otrzymałaś wsparcie projektantów systemu, którzy nie tylko problemy rozwiązywali, ale jeszcze uzasadniali sposób rozwiązania. W ten sposób zdobyłaś ogromną wiedzę. Twierdzisz też, że firma „Wmawianie pracownikom, że nic nie wiedzą, że gdzie indziej pracy nie znajdą”- przecież to jakieś niedorzeczne – sugerujesz, że firma szkoli sama swoich pracowników, a potem im wmawia im, że nic nie umieją? Czyli, że sama podważa swoje kompetencje i działania – zastanów się gdzie tu jest jakiś sens i logika. Mówisz, że była „Koszmarna atmosfera, dziewczyny płakały itp. itd.” – nie obrażaj innych dziewczyn, bo jak wiesz nikt oprócz Ciebie nie miał niekontrolowanych wybuchów płaczu i histerii – stąd uwierz, że od Twojego odejścia atmosfera się znacznie poprawiła i wszyscy odpoczęliśmy o „dziewczęcych płaczów”.
Szczerze, to wszystkie te wpisy, które nadal zamieszczasz (chociaż nie pracujesz tu już od prawie 3 lat) wyglądają jak przejaw frustracji osoby, która nie może znieść, że firma nadal i to coraz lepiej funkcjonuje bez niej. Przestań już troszczyć się o firmę, przecież to nie twoja firma, nie twój biznes. Już prawie od trzech lat w niej nie pracujesz to jak możesz nadal wystawiać jej opinie. Jeśli jest źle zarządzana, to co Cię to obchodzi?