Witam wszystkich odwiedzających i komentujących tą stronę. Czytając wszystkie powyższe wpisy też chciałbym się wypowiedzieć na temat tej firmy. Nie będzie to wypowiedź wyciągnięta z kapelusza...Uważam siebie za normalną osobę... W ubiegłym roku ukończyłem Prawo i Zarządzanie. Nie mogąc znaleźć pracy poratowałem się tzw. serwisem personalnym, który skierował mnie do firmy Eurodruk w Tarnowie Podgórnym. Zachętą było to, że firma oferuje darmowe dojazdy firmowym transportem. Pierwszym moim zdziwieniem było to, jak pośrednik podszedł do rozmowy kwalifikacyjnej ze mną, w zasadzie nie obchodziło go to, czym zajmowałem się wcześniej oraz zajmuję obecnie, w moich oczach liczyło się dla niego tylko i wyłącznie pozyskanie kolejnego pracownika. No tak... bo cóż innego skoro mi zaproponowano ponad 12 zł/h... zastanowił mnie fakt, ile zarabia na mnie taki pośrednik ale ok, potrzebowałem tej pracy. Już pierwszego dnia jadąc do pracy stwierdziłem, że towarzystwo jadące ze mną nie jest za ciekawe, jednym słowem nie uwłaczając nikomu totalna zbieranina!! Nie wywyższam się ale znalazłem się w gronie osób z Ukrainy oraz faceta, który prawdopodobnie niedawno opuścił zakład karny. Zastanowiłem się co mnie czeka na miejscu...tam odbyło się krótkie szkolenie BHP przez jakiegoś dziwnego Pana. Jak już trafiłem na halę produkcyjną, stojąc w gronie wszystkich ludzi zauważyłem dwie osoby, zwane prowadzącymi zmianę i już tego dnia dostrzegłem w ich oczach przerażenie i chaos. Osoby te pytały nam się kto z nas już tu był a kto jest po raz pierwszy. Starszy Pan w okularach zaczął wybierać z nas osoby, które już wcześniej przyjeżdżały do tej firmy... zostałem z kilkoma innymi osobami, które były pierwszy raz. Nie ukrywam, było to dziwne!!!! Ten facet, który wybierał wyglądał tak jakby czegoś się bał. Wszystko szybko szybko bo maszyny muszą ruszyć. Po wybraniu obsady maszyn zabrał nas do stojących w pobliżu maszyn i na szybko omówił zasady ich działania. Już po pierwszym przepracowanym dniu miałem dosyć tego co tam się dzieje. Na 12h dwie przerwy po 15 min. od czasu do czasu zmiana przez prowadzących na toaletę czy szybkiego papierosa. Fakt, że jeślibym nie potrzebował funduszy na życie zrezygnowałbym od razu z tej pracy!!! Po tym dniu zacząłem szukać innej pracy, związanej z moim wykształceniem. Trwało to prawie 5 miesięcy. Przez ten czas będąc zmuszonym przez życie kontynuowałem pracę w Eurodruku. Przez ten czas zdążyłem zauważyć jak naprawdę to wszystko wygląda w tej firmie. Stali pracownicy boją się jak przysłowiowy diabeł święconej wody Pana dyrektora, faktycznie dziwny i narwany facet. W moich oczach myśli, że jest Bogiem i może robić z ludźmi co żywnie mu się podoba. Chyba wydaje mu się, że zna się na wszystkim i bez niego ta firma upadnie... pewnie zapomniał, że zarządzając ludźmi to ludzie tworzą fundament a na nich stawia się mury. Przysłowiowy fundament firmy Eurodruk ( w tym czasie, w którym tam pracowałem) zaczął się walić z racji tego, że ludzie zaczęli masowo odchodzić!!!!!! Co jest na plus to, że po studiach na szybko zdobyłem w jakimś stopniu jakieś doświadczenie w sprawach jak prawnie zarządzać ludźmi i dosadnie jak tego nie robić!!!! Ta firma pracuje w systemie 4 zmian nazwanych A, B, C i D na jednej z tych zmian znajdują się drukarze jak i prowadzący, którzy potrafią docenić człowieka nie bojąc się wszechmogącego dyrektora. Dla tych osób liczyła się jakość a nie ilość uzyskanego produktu. Nie pamiętam jaka to była zmiana ale pamiętam motyw tej dość charakterystycznej osoby co robiła, jak stałem na odbiorze paczek. Słodko ze mną gadał o życiu oraz o wszystkim i o niczym a gdy się odwracałem żeby odłożyć gotową paczkę na paletę, w tym samym czasie ta osoba wkładała w następną paczkę, która wyjechała z maszyny niedociętą gazetę sprawdzając czy jestem w stanie wychwycić wadliwy produkt. Mówię wprost nie zwróciłem na to uwagi i gdy to spakowałem i odłożyłem na paletę sięgając po następną paczkę padło pytanie "Czy wszystko jest ok?" Jak wielkie było moje zdziwienie gdy odpowiedziałem, że tak a było co innego....... Choć nie zawsze mogłem trafić na tą zmianę, polubiłem ją. To właśnie na tej zmianie ten specyficzny wysoki prowadzący zapytał mi się czy nie chciałbym zatrudnić się w tej firmie na stałe. Nie mogąc znaleźć pracy w swoim zawodzie zacząłem się zastanawiać. Zapytałem się czy jeśli nie jest to wielką tajemnicą ile firma płaci takim osobom - odpowiedź 2800 zł na rękę. Patrząc na to wszystko przez te moje przepracowane miesiące stwierdziłem, że chyba ściemnia. Roześmiałem mu się w twarz mówiąc przepraszam ale to chyba jakieś jaja. Ja będąc pracownikiem serwisu personalnego gdy przepracuję określoną ilość dni bez żadnych odpowiedzialności, bez słuchania chorych morałów dyrektora mam troszkę mniej opłacając sobie składki ubezpieczenia i tak twierdzę, że jestem w większym komforcie. Po tym fakcie osoba w/w chyba się obużyła. Było widać, że chyba mu nie wierzę, że kwota, którą podał nie jest dla mnie prawdziw