Pracuję od kilku lat w Bitronie przy ulicy Jedności, jestem zatrudniony bezpośrednio pod zakład.
Przedstawię to na zasadzie plusów i minusów.
Minusy:
-zarobki - jedne z najniższych w okolicy, dziwią się że ciężko im znaleźć wykwalifikowanego pracownika, myślę że powinni z tym coś zrobić zwłaszcza że jest to zakład produkujący poważną elektronikę
-zarządzanie - leży leży i jeszcze raz leży, absolutny brak komunikacji części produkcyjnej z "górą", prezes nie słyszy lub nie chce słyszeć co się dzieję na dole
-bhp - zasady niby są, wszyscy się do nich stosują, ale wszystko do czasu gdy któraś zasada nie spowalnia produkcji
-drogi ewakuacyjne na hali - obecne rozmieszczenie maszyn i stanowisk na jednym z wydziałów świadczy o niekompetencji ludzi którzy to planowali, używając zamiast metra własnych kroków (fakt autentyczny!)
-stosunek przełożonych do polaków a stosunek przełożonych do osób pochodzenia wschodniego - jeśli kolega bądź koleżanka z za wschodniej granicy przyjdzie się poskarżyć że ma za ciężką pracę, automatycznie zostaje zabrana ze stanowiska i na jego miejsce stawiany jest polak/polka. Bardzo przykre jest też to że brygadzistki/kierownicy mieli szkolenia na których zwracano im uwagę że muszą się zwracać do migrantów w sposób grzeczny i bez podniesionego głosu (to wiem ze słyszenia)
-jedzenie na stołówce - często niesmaczne, drogie, napoje droższe niż w automacie
-QC - kilka jednostek (w szczególności pan T.) to gość którego powinno się leczyć, pokazuje jaki to on nie jest ważny, krzyczy na operatorów (i brygadzistki!), chodzi i kopie w stanowiska czy półprodukty, a tak naprawdę jest tylko zwykłym pracownikiem KJ
-mechanicy - nie mówię że wszyscy (często zmieniałem zmiany przez pierwsze dwa lata pracy więc poznałem większość), bo większość z nich to naprawdę fajni i pogadani goście, trochę chamscy i nieokrzesani z ust których słowa na k albo ch wychodzą częściej niż jakiekolwiek inne, ale jest dwóch lub trzech którzy zachowują się w stosunku do operatora w tak chamski sposób że z takim czymś się jeszcze nie spotkałem. a w dodatku uważają się za pępki świata i potrafią przyjść po godzinie na awarie i rzucić tekstem "na ch to zgłaszasz, teraz będziesz robił to ręcznie"
-osoby na stanowiskach kierowniczych - nic ich nie obchodzi, żadne sugestie czy propozycje poprawy jakości, idziesz i prosisz aby ktoś ci coś wytłumaczył a spotykasz się tylko z warczeniem albo kazaniem. Najgorsze są chyba osoby na wyższych stanowiskach, potrafią się przyczepić dosłownie o wszystko począwszy od lekko brudnego, niezapiętego fartucha, do tekstu - dlaczego pan/pani się na mnie patrzy zamiast pracować
-rękawiczki - o zgrozo! za brak rękawiczek lub zużyte - kazanie, a automat wydaje ci tylko dwie pary tygodniowo
-palarnia - kontener tak ciasny że w trakcie przerwy ludzie siedzą w nim jak sardynki i jest w nim tak zimno że można się rozchorować
Plusy:
+większość współpracowników to fajni i pogadani ludzie którzy chętnie pomogą jeśli tylko mają czas
+autoamty z wodą - nikt nie powie ci słowa jeśli zejdziesz ze stanowiska się napić wody
+spóźnienia i urlopy - raczej nikt nie robi ci wielkich problemów jeśli się spóźnisz, czasem udaje się załatwić to po cichu, jeśli potrzebujesz nagle dnia wolnego to możesz zadzwonić dzień wcześniej i wypisujesz normalny urlop wypoczynkowy
+normy - niby są wygórowane, ale nie jest to żadna tragedia w większości przypadków, a nawet jeśli trochę ci to tej normy zabraknie to nikt nie robi ci z tego powodu jakichś wielkich wyrzutów (oczywiście jeśli wyrobisz powiedzmy 70%)
+przerwy - zawsze możesz się dogadać (jeśli jesteś na diecie np) żeby zejść wcześniej czy później i nikt nie pilnuje cię z zegarkiem w ręku i nie robi ci jazdy jeśli zostaniesz parę minut dłużej
+palenie - dużo zależy od maszyny, ale jak się postarasz to raz na godzinę zazwyczaj się udaje wyskoczyć zapalić (wiadomo nie zawszę)
+praca - nie jest ciężka, nie wyniszczająca, może trochę monotonna, ale na nockach słuchawki w uszach i 8h szybko mija
+wypłata zawsze 10 albo wcześniej (zależy od banku), nie zdarzyło mi się żebym dostał ją po 10
+weekendy - zazwyczaj trafia się jedna sobota w miesiącu robocza, ale jeśli dobrze pogadasz i zależy ci na wolnych weekendach to (przynajmniej w moim przypadku i na moim wydziale) udaje się załatwić i każdy weekend wolny.
Nie polecam, nie namawiam. Przyjdź przekonaj się sam jeśli chcesz, każdy ma swoją opinię - moja jest taka.