Piotr i Paweł

Wrocław

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 153 ocen.

Opinie o Piotr i Paweł

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Piotr i Paweł

Lidia
użytkownik zarejestrowany

@gość wiadomo w każdej pracy znajdą się różni ludzie. W jaki sposób pracownicy Piotr i Paweł są wykorzystywani? Czy rozmawiałaś z pracodawcą o sprzedawaniu mięsa po terminie? Co powiedział? Takie rzeczy nie powinny zostać sprzedane.

gość

Dzień dobry. W sklepie Tarasy Grabiszyńskie Piotr i Paweł nie polecam pracy. Najbardziej im chodzi i takich ludzi ,którzy kablują kierownikom i tacy się w pracy utrzymują. Pracy tam nie polecam to wielka porażka wykorzystują na maksa,uczciwych pracowników nie doceniają tylko kierownicy mają swoich pupilków i podpierdalaczy. Płaca nie jest wysoka na taką ciężką pracę a obowiązków narzucają dużo. Sprzedaje się tam mięso śmierdzące lub po terminie by mniej było strat,więc uważajcie niska cena niech nie kusi was dobrą jakością tylko ?????????????

ficek
@gość 31.08.2017, 17:41
Dzień dobry. W sklepie Tarasy Grabiszyńskie Piotr i Paweł nie polecam pracy. Najbardziej im chodzi i takich ludzi ,którzy kab...

Klienci oszukiwani są co do dat przydatności ,wiadomo żeby im się sprzedawało to muszą oszukiwać to dobrze ze taka prawda wychodzi na jaw,ponieważ już dwa razy kupiłem na tradycji śmierdzące mięso , żona obślizgłą kiełbasę .Niech lepiej nie robią głupich promocji , tylko niech sprzedają śwież:) Koszmar co się tam dzieje. A jest jeden jakiś cwaniaczek który na okrągło zachęca ludzi do kupowania promocji :) ludzie nie łapcie się nigdy na takie promocje

gość

Dzień dobry. W sklepie Tarasy Grabiszyńskie Piotr i Paweł nie polecam pracy. Najbardziej im chodzi i takich ludzi ,którzy kablują kierownikom i tacy się w pracy utrzymują. Pracy tam nie polecam to wielka porażka wykorzystują na maksa,uczciwych pracowników nie doceniają tylko kierownicy mają swoich pupilków i podpierdalaczy. Płaca nie jest wysoka na taką ciężką pracę a obowiązków narzucają dużo. Sprzedaje się tam mięso śmierdzące lub po terminie by mniej było strat,więc uważajcie niska cena niech nie kusi was dobrą jakością tylko ?????????????

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

wroclaw

nie polecam - bez układów nie ma awansów - tylko wyzysk

Grażyna

Moja opinia na temat pracowników Ukrainy została usunięta. Nie było podstaw do usunięcia tej opinii, jestem zażenowana, ponieważ jak każdy człowiek mam prawo do wyrażenia własnej opinii. Widzę, że marketingowcy z centrali wzięli się za złe opiniowanie sieci. Ale myślę, że posuwając się o krok dalej, materiał bardzo bardzo nadaje się na artykuł do gazety.

agaaaaa

Praca w PiP to jedno wielkie nieporozumienieeeeeeeeee, nie polecammmm nikomuuu. Nawet najgorszego wroga bym tam nie poleciła.

Tomek

W Piotrze i Pawle podwyżki są tylko dla prezesów,dyrektorów i reszty nierobów.

Artur
@Tomek 04.06.2017, 23:42
W Piotrze i Pawle podwyżki są tylko dla prezesów,dyrektorów i reszty nierobów.

Dokladnie tak jak piszesz i zapomniałeś dodac ze ci co dupe liza maja dobrze reszta jest traktowana jak smieci:)

ttttttt

czy w waszych sklepach też były podwyżki od 1 czerwca ?

PiotriPaweł

W sklepie na ul. Świeradowskiej 90 % pracowników stanowią Ukraińcy. Na chwilę obecna tylko takich przyjmują do pracy. Polaków odsyłają z kwitkiem. Znajomość języka absolutnie nie jest wymagana. Wystarczy być Ukraińcem. Ukraińcy (pracujący na zlecenie) mają więcej przywilejów niż Polacy. Nawet jeśli ktoś z nich spóźni się do pracy 3 godz lub nie przyjdzie wcale to nikt z kierowników nie robi z tego problemu ale jeśli ktoś z Polaków spóźni się choćby 5 min to zaraz jest telefon i dostaje się od zmianowych po uszach. Na przerwach siedzą do oporu zajmując całą kuchnie a w czasie pracy dorabiają sobie na "call center", tylko, że ukraińskim. No chyba, że mamy jakichś przedstawicieli handlowych z Ukrainy, których wcześniej nie było. O godzinnych rozmowach przez tel wiedzą wszyscy kierownicy ale nikt nie ma odwagi, żeby wrócić takiej osobie uwagę w obawie, że stracą pracownika, na miejsce którego jest przecież 50 innych chętnych Ukraińców.

anonim

(usunięte przez administratora)

Tola

To prawda na Krzywoustego się nie dodzwonisz. To skandal że ten wasz kierownik nie robi nic w tym kierunku aby naprawić łączność telefoniczna w sklepie. To jest niedopuszczalne. Jeśli nie potrafi zarządzać sklepem i personelem powinni go zwolnić że stanowiska kierownika sklepu i zdegradowac w najlepszym wypadku do funkcji kasjera i posadzić go na którejś nie sprawnej kasie haha:-)

Lol

Swieradowska Mamusia lize [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] kierownikowi aby córeczka miała awanse żenada wieczny [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] brak dbania o klienta

Znudzona

Pip młyn, stanowisko monopol Moim zdaniem praca nie jest zła, współpracownicy, kierownictwo, ochrona- mili i pomocni. Zarobki też nie są tragiczne- 12zł na rękę (że statusem studenta) to naprawdę nieźle porównując pracę w gastro gdzie dostajesz połowę mniej i siedzisz w robocie do ostatniego klienta. Tu praca trwa 8h, jeżeli zdarzało mi się zostawać dłużej to max 10min. Jeżeli chodzi o grafik, to (oczywiście tyczy się to tylko umowy-zlecenie) podaję dyspozycyjność kierownikowi na miesiąc w przód. Jeżeli potem wypadnie mi coś, że nie mogę przyjść do pracy, kierownik do tej pory nie robił problemu i dostawałam wolne. Minusy tej pracy są trzy: -zdarza się, że klient zrezygnuje z kupna produktu tuż przed płaceniem (a po skasowaniu), nabijemy dwukrotnie ten sam kod lub po prostu się pomylimy i pojawia się słynne storno. Nie mamy możliwości samodzielnie wycofać nabitego towaru, może to zrobić tylko kierownik zmiany, za którym musimy biegać po całym sklepie, bo przecież ma swoje obowiązki, a nie tylko podchodzenie do kasjerów. Ja biegam, klient przebiera nogami, a ja jedyne co mogę zrobić to przeprosić, chociaż nie mam w tym swojej winy i wcale nie chcę przepraszać. -udawanie że się pracuje- minus NAJGORSZY. Co robisz, kiedy wykonasz już wszystkie obowiązki(łącznie z przetarciem z kurzu każdej butelki po 3razy), na sklepie jest moze dwóch klientów, a do końca pracy 4h? No właśnie. Nie róbmy z siebie idiotow. "Nie siedzimy i nie patrzymy w sufit" słyszałam takie oto polecenia do wykonania. Dobrze, idę zająć się ambitnym dosuwaniem butelek na dziale i wnet słyszę gong i skargę, gdzie znowu się szwędam i czemu schodzę ze stanowiska. Powtórzę: nie róbmy z siebie idiotow. Podsumowując jednak, praca jest w porządku, ale na krótki okres czasu, żeby dorobić na studiach albo do pensji w weekendy. na dłużej zdecydowanie odmóżdżenie.

strachu

Piotr i pawel w sky towerze.. nie jest zle,kiero oki,troche zakrecony,ale mozna sie dogadac,zmianowa baska to mistrz!,ogolnie robisz wszystko,ale przerwy sa w czasie,pilnuje tego monopol,no i nie ma presji,cisnienia,spiny,ze normy trzeba wykonac czy cos.. ogolnie przyjazne otoczenie no i praca spoko.. teraz na kasie same ukrainki,chyba 1 polka zostala.. ale da sie przezyc. Mogliby zwiekszyc zarobki bo 2200 dla kasjerow to malo

Bibi

Kto bieże w łape za zatrudnianie ukraińcow? Moi I klienci niedługo żadnego polaka na sklepie nie bedzie .

abc3445

Dla kierowników liczą się tylko obroty, pracowników mają gdzieś. Wszystko po najniższych kosztach. Brak żarówek w łazienkach, czasem brak również papieru i mydła. Krzesła na kasach to masakra. Rozpadają się w oczach, są za niskie lub pokrzywione tak, że nie da się normalnie oprzeć. Ubrania służbowe "dziedziczy" się po były pracownikach. Kot jakie sobie zdobędzie takie będzie miał. Na nowe koszule czeka się miesiącami, o ile w ogóle się je dostaje. Kasjerka nie ma prawa wyjść do ubikacji jeśli są kolejki, nie ma prawa iść na przerwę jeśli są kolejki. Często zdarzało się tak, że jak był duży ruch to na przerwę szło się koło 21.00 gdzie pracę kończy się o 22.30. Klienci mogą obrażać pracowników a kierownictwo zamiast wziąć str pracownika przeprasza jeszcze klienta. Na każdym dziale jest inna stawka. Najmniej zarabiają kasjerki mimo, że one jako jedyne mają odpowiedzialność finansową i bardzo często pracują za dwoje bo w wyniku oszczędności są braki kadrowe. Jeśli przy rozliczeniu mają nadwyżkę to przechodzi to na konto sklepu ale jeśli mają manko to płacą z własnej kieszeni. Ostatnie paczki na święta były o wartości 100 i 70 zł gdzie w biedronce dla porównania pracownicy dostają na święta bony w wysokości 500 zł. Kierownik sklepu to i....ta. Mówi to każdy kto miał z nim styczność. Po 100 razy trzeba się prosić o to samo. Nawet "dzień dobry" nie potrafi odpowiedzieć. Kierownicy zmianowi ... Pani Irena powinna pracować w policji a nie w sklepie. Często jak ma zły nastrój to wyżywa się na pracownikach. Biega wtedy po sklepie i szuka ofiary. Każdy powód jest dobry. Na koniec zmiany obraca wszystko w żart i myśli, że spr załatwiona. Kierowniczka monopolu ma swoje stanowisko pracy nie na monopolu, na którym nigdy jej nie ma ale na zapleczu u kierownika w biurze gdzie załatwia kolejne awanse dla swojej córki. Na 8 godzin pracy faktycznie pracuje 2 góra 3 godziny. Reszta dnia to są kawy z kierownikiem. Jeśli ktoś chcę uzyskać brakujący kod na towar (a to norma bo w tym sklepie co drugi kod z towaru nie wchodzi) albo rozmienić pieniądze to musi biegać po sklepie i jej szukać. Potem oczywiście klient ma pretensje do kasjerek bo musiał czekać. Ogólnie rzecz biorąc klienci "Piotra i Pawła" są strasznie roszczeniowi. Z każdej igły zrobią widły. Oczekują, że pracownicy będą całować ich po stopach. Kiedyś klienci byli bardziej na poziomie. Kupowali tam tylko ludzie, których było na to stać i byli to ludzie dość kulturalni. Obecnie są to klienci bogaci i mniej bogaci a także tacy, którzy kupują tylko rzeczy z promocji. Większość to buraki i prostaki, które nie odpowiedzą "dzień dobry" ale jak im coś przez przypadek kasjerka źle skasuje to będą się drzeć jeszcze godzinę po wydrukowaniu paragonu. Pieniądze rzucają jak psu bo to w końcu szlachta przyszła za zakupy, tylko, że słoma z butów wystaje i brud spod paznokci. Generalnie NIE POLECAM nikomu. No chyba, ze ludziom o bardzo mocnym nerwach, który chcę sobie dorobić 2 dni w tyg

abc3445

Dla kierowników liczą się tylko obroty, pracowników mają gdzieś. Wszystko po najniższych kosztach. Brak żarówek w łazienkach, czasem brak również papieru i mydła. Krzesła na kasach to masakra. Rozpadają się w oczach, są za niskie lub pokrzywione tak, że nie da się normalnie oprzeć. Ubrania służbowe "dziedziczy" się po były pracownikach. Kot jakie sobie zdobędzie takie będzie miał. Na nowe koszule czeka się miesiącami, o ile w ogóle się je dostaje. Kasjerka nie ma prawa wyjść do ubikacji jeśli są kolejki, nie ma prawa iść na przerwę jeśli są kolejki. Często zdarzało się tak, że jak był duży ruch to na przerwę szło się koło 21.00 gdzie pracę kończy się o 22.30. Klienci mogą obrażać pracowników a kierownictwo zamiast wziąć str pracownika przeprasza jeszcze klienta. Na każdym dziale jest inna stawka. Najmniej zarabiają kasjerki mimo, że one jako jedyne mają odpowiedzialność finansową i bardzo często pracują za dwoje bo w wyniku oszczędności są braki kadrowe. Jeśli przy rozliczeniu mają nadwyżkę to przechodzi to na konto sklepu ale jeśli mają manko to płacą z własnej kieszeni. Ostatnie paczki na święta były o wartości 100 i 70 zł gdzie w biedronce dla porównania pracownicy dostają na święta bony w wysokości 500 zł. Kierownik sklepu to i....ta. Mówi to każdy kto miał z nim styczność. Po 100 razy trzeba się prosić o to samo. Nawet "dzień dobry" nie potrafi odpowiedzieć. Kierownicy zmianowi ... Pani Irena powinna pracować w policji a nie w sklepie. Często jak ma zły nastrój to wyżywa się na pracownikach. Biega wtedy po sklepie i szuka ofiary. Każdy powód jest dobry. Na koniec zmiany obraca wszystko w żart i myśli, że spr załatwiona. Kierowniczka monopolu ma swoje stanowisko pracy nie na monopolu, na którym nigdy jej nie ma ale na zapleczu u kierownika w biurze gdzie załatwia kolejne awanse dla swojej córki. Na 8 godzin pracy faktycznie pracuje 2 góra 3 godziny. Reszta dnia to są kawy z kierownikiem. Jeśli ktoś chcę uzyskać brakujący kod na towar (a to norma bo w tym sklepie co drugi kod z towaru nie wchodzi) albo rozmienić pieniądze to musi biegać po sklepie i jej szukać. Potem oczywiście klient ma pretensje do kasjerek bo musiał czekać. Ogólnie rzecz biorąc klienci "Piotra i Pawła" są strasznie roszczeniowi. Z każdej igły zrobią widły. Oczekują, że pracownicy będą całować ich po stopach. Kiedyś klienci byli bardziej na poziomie. Kupowali tam tylko ludzie, których było na to stać i byli to ludzie dość kulturalni. Obecnie są to klienci bogaci i mniej bogaci a także tacy, którzy kupują tylko rzeczy z promocji. Większość to buraki i prostaki, które nie odpowiedzą "dzień dobry" ale jak im coś przez przypadek kasjerka źle skasuje to będą się drzeć jeszcze godzinę po wydrukowaniu paragonu. Pieniądze rzucają jak psu bo to w końcu szlachta przyszła za zakupy, tylko, że słoma z butów wystaje i brud spod paznokci. Generalnie NIE POLECAM nikomu. No chyba, ze ludziom o bardzo mocnym nerwach, który chcę sobie dorobić 2 dni w tyg

kasjerka1234

Dla kierowników liczą się tylko obroty, pracowników mają gdzieś. Wszystko po najniższych kosztach. Brak żarówek w łazienkach, czasem brak również papieru i mydła. Krzesła na kasach to masakra. Rozpadają się w oczach, są za niskie lub pokrzywione tak, że nie da się normalnie oprzeć. Ubrania służbowe "dziedziczy" się po były pracownikach. Kot jakie sobie zdobędzie takie będzie miał. Na nowe koszule czeka się miesiącami, o ile w ogóle się je dostaje. Kasjerka nie ma prawa wyjść do ubikacji jeśli są kolejki, nie ma prawa iść na przerwę jeśli są kolejki. Często zdarzało się tak, że jak był duży ruch to na przerwę szło się koło 21.00 gdzie pracę kończy się o 22.30. Klienci mogą obrażać pracowników a kierownictwo zamiast wziąć str pracownika przeprasza jeszcze klienta. Na każdym dziale jest inna stawka. Najmniej zarabiają kasjerki mimo, że one jako jedyne mają odpowiedzialność finansową i bardzo często pracują za dwoje bo w wyniku oszczędności są braki kadrowe. Jeśli przy rozliczeniu mają nadwyżkę to przechodzi to na konto sklepu ale jeśli mają manko to płacą z własnej kieszeni. Ostatnie paczki na święta były o wartości 100 i 70 zł gdzie w biedronce dla porównania pracownicy dostają na święta bony w wysokości 500 zł. Kierownik sklepu to i....ta. Mówi to każdy kto miał z nim styczność. Po 100 razy trzeba się prosić o to samo. Nawet "dzień dobry" nie potrafi odpowiedzieć. Kierownicy zmianowi ... Pani Irena powinna pracować w policji a nie w sklepie. Często jak ma zły nastrój to wyżywa się na pracownikach. Biega wtedy po sklepie i szuka ofiary. Każdy powód jest dobry. Na koniec zmiany obraca wszystko w żart i myśli, że spr załatwiona. Kierowniczka monopolu ma swoje stanowisko pracy nie na monopolu, na którym nigdy jej nie ma ale na zapleczu u kierownika w biurze gdzie załatwia kolejne awanse dla swojej córki. Na 8 godzin pracy faktycznie pracuje 2 góra 3 godziny. Reszta dnia to są kawy z kierownikiem. Jeśli ktoś chcę uzyskać brakujący kod na towar (a to norma bo w tym sklepie co drugi kod z towaru nie wchodzi) albo rozmienić pieniądze to musi biegać po sklepie i jej szukać. Potem oczywiście klient ma pretensje do kasjerek bo musiał czekać. Ogólnie rzecz biorąc klienci "Piotra i Pawła" są strasznie roszczeniowi. Z każdej igły zrobią widły. Oczekują, że pracownicy będą całować ich po stopach. Kiedyś klienci byli bardziej na poziomie. Kupowali tam tylko ludzie, których było na to stać i byli to ludzie dość kulturalni. Obecnie są to klienci bogaci i mniej bogaci a także tacy, którzy kupują tylko rzeczy z promocji. Większość to buraki i prostaki, które nie odpowiedzą "dzień dobry" ale jak im coś przez przypadek kasjerka źle skasuje to będą się drzeć jeszcze godzinę po wydrukowaniu paragonu. Pieniądze rzucają jak psu bo to w końcu szlachta przyszła za zakupy, tylko, że słoma z butów wystaje i brud spod paznokci. Generalnie NIE POLECAM nikomu. No chyba, ze ludziom o bardzo mocnym nerwach, który chcę sobie dorobić 2 dni w tyg

ARTUR
@kasjerka1234 20.10.2016, 20:47
Dla kierowników liczą się tylko obroty, pracowników mają gdzieś. Wszystko po najniższych kosztach. Brak żarówek w łazienkach, c...

Witam abc3445 To co napisałaś masz rację w 100%. Ale powiem ci że na każdym sklepie już tak jest jak masz układy z kierownikiem to ci wszystko wolno. Pania I.... to faktycznie ona do Policji się nadaje na antyteroryste:) Pozdrawiam wszystkich Pipowców wytrwałych:) te sklepy schodzą na dno i niedługo będą bankrutami jak Alma bo już towaru w magazynie brakuje dużych ilości i na półkach robią się firanki.....

gość

Kierownictwo w PIP Swieradowska.. zwłaszcza Pani starsza - ciągłe wahania nastroju, klimakterium i te sprawy nad którymi nie umie zapanować i wyżywa się na innych.

tadek

W tym klepie pracują już prawie tylko same kobiety bo tylko one dają się tak wykorzystywać - wszędzie na rynku pracy faceci dawno zwiali i zadbali o rozwój :)

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

kasjerka

procent od obrotu..chyba żartujesz! ale znam pip na franczyzie, gdzie są b.duże obroty, i tam pracownicy mają % od obrotu, jeśli straty są w normie za dany m-c. remanenty co m-c. nie wiem niestety w jakiej wysokości. tak więc wszystko zależy od miejsca, właściciela, oraz od samego zespołu:-)

gość

Parę ciekawostek z Młyna Chodzi o dziewczyny i nie tylko-Wiesława z nabiału wielka pani szczególnie jak zastępuje kierownika zaopatrzenia, jak już zasiądzie na tronie przy komputerze to juz nikt jej z tamtąd nie wykurzy nawet 2 h jednorazowo-cóż tam można robić tyle czasu,Karolinka z mięsa też dobra,marteczka to już kierowniczka na całego,maciuś ,magazynier...Chodzi o przerwy siedzą po 50 minut-nie wiem czy kierowniczka tego nie wie czy nie chce widzieć ,wszyscy pracownicy powinni być rozliczani z pracy tak samo,a nie dla nich cały czas w pracy to jedna wielka przerwa i zabawa -śmieszne i żałosne..Wiesię to każdy szkoduje ale każdy ma jakieś życie prywatne i jakoś wszyscy o tym nie muszą wiedzieć..Kierowniczka ok,ale weszli jej na głowę niektórzy...

kasjerka

na kiero tylko po znajomości. nic nie pomoze że masz doświadczenie, czy wykształcenie jeśli nie masz znajomości i poparcia to możesz się pozegnac z kier.stan. zaoferują ci co nawyżej pracę jako kasjera :-)

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

gosc

to siądź na kasie to się przekonasz kto ma gorzej i ciężej pracuje fizycznie i psychicznie kasjer na kasie, któremu nawet do wc trudno wyjść, czy kierownictwo objadające się pizza od kuriera.

kasjerka

Jesli zastanawiacie sie nad podjeciem pracy to moze krotko streszcze wam zasady):) stanowisko : kasjer umowa o prace za najnizsza krajowa na okres probny ( o ile aplikujac mozesz sie poprzec duuuzym doswiadczeniem a oni pilnie potrzebuja)) lub przez posrednika- ok 9,50-10 na reke- umowa zlecenie Praca zmianowa w zaleznosci od godzin otwarcia sklepu czyli np : 8-16, 9-17, 10-18 11-19 ( tzw miedzy zmiany), 14.30-22,30 szkolenie- od 3 godzin do dwoch dni- tzn stoisz i sie przygladasz jak inny kasuje Zaczynasz zmiane...coz rano malo klientow a tu 3 osoby sa na kasach.. dwie ida rozkladac towar i nasluchuja dzwoneczka co oznacza" biegusiem na kase" Ale nie martw sie- jako nowy pracownik ranne zmiany bedziesz miec rzadko- w koncu inni pracuja duzej niz ty i cos im sie nalezy:):) Potrzebujesz do talety- nie probuj zejsc z kasy bez poinformowania kierownika. a ze ma zajety telefon- twoj problem. Pomyliles sie, kierownik przychodzi, zatwierdza storno- niby nic- ale skad musi wszystko podac jeszcze ochronie. godzine kwote powod pomylki- jesli masz kolejke na kasie i ci to umknie- notatka służbowa Przekroczyles czas przerwy o 2 minuty - notatka służbowa. Nie wazne ze idac na przerwe udzielasz informacji 3 klientom- oczywiscie nie mozesz powiedziec ze " cos gdzies tam lezy- trzeba zaprowadzic klienta- pokazac palcem. A czas przerwy mija... Wogóle to nie wiem co oni maja z tymi notatkami słuzbowymi.....;) Ale co tam...pracujesz sobie na te drugie zmiany....przyzwyczailes sie do zasad...a nawet oduczyles sie palic- bedziesz zdrowszy Zapomnij o paleniu- nawet na przerwie- nie masz prawa wyjsc i zapalic bo...tak tak notatka służbowa:):) No i juz pracujesz trzy lata...super na świeta wyszedłes z 2 pełnymi reklamówkami, na konto po takim okresie wpływa juz ok 1500 zł..i wg regulaminu dostajeż podwyżke tzw stażowe całe 3 % do pensji( 50 zł). Zostałes doceniony. Nic tylko jeszcze pare lat i awansujesz na kierownika zmiany. A wtedy bedziesz mógł zadrzec głowe do góry i udawac że jestes Panem i władca( oczywiscie tylko w momentach gdy na sklepie nie ma dyrekcji- bo wtedy najlepiej sie gdzies zakamuflowac;))

Job
@gosc 18.03.2016, 15:26
Te storma to idiotyzmy, oni są strasznie zacofani, w zadnym sklepie już tego nie ma i każdy sam usuwa

Czyli żyjesz na poziomie wegetacji, po opłaceniu czynszu, a praca jest bardzo ciężka, jak dla kobiet.

kasjerka
@Job 02.04.2016, 10:34
Czyli żyjesz na poziomie wegetacji, po opłaceniu czynszu, a praca jest bardzo ciężka, jak dla kobiet.

potwierdzam: praca cieżka fizyczna i to zarówno kasjerki jak i kierowniczki pracują ciężko fizycznie. największym wrogiem pracownika jest ochrona - kablują, donoszą, węszą, szukają "sensacji" i afery na siłę, mają za to płacone dodatkowy hajs podobno. często przekraczają uprawnienia w stosunku do pracowników, ale jak trzeba gonić złodzieja to udawają że nie wiedzą czego od nich chcesz! (boją się że od blokersów po ry.ju dostaną to chowają się za plecami kierowniczki :-) np Kamilek z K-ce

ML

Po 6 latach pracy w tej firmie stwierdzam tylko, że z dnia na dzień jest coraz gorzej i lepiej nie będzie. Pracownicy się zwalniają, bo mają dość pracy w takich warunkach. Wyzysk zrobił się niesamowity - 1 osoba robi to co powinny robić 2 lub nawet 3. Wieczny bałagan na sklepie i magazynach, psujący się sprzęt, brak możliwości załatwienia czegokolwiek, zero pomocy, nie mówiąc już o jakichkolwiek podziękowaniach. Jak na ilość obowiązków, które trzeba wykonywać, pensja jest zdecydowanie nieadekwatna. W przypadku gdy kolega/koleżanka z działu idzie na urlop/zwolnienie nie dostajesz osoby na zastępstwo - musisz tyrać za dwoje. Dawniej pracowało się całkiem przyjemnie, teraz niestety wszystko idzie w bardzo złą stronę... Nie polecam.

Wół

Tak mieszać w grafikach to Grześ lubi, tylko że robi to bezmyślnie. Głupota i nic więcej, brak jakich Kołbiel zdolności kierowniczych no cóż nie każdy nadaje się na kierownika sklepu.

brzydula

witam co się dzieje teraz na świeradowskiej to jest żałosne.Kasjerzy nie maja na czym siedzieć krzesła są rozwalające.Kierownik sklepu Grzegorz jakieła nic nie spotrafi załatwić.Zajmuje sie bzdurami tylko jego pasja mieszanie w grafikach.Ludzi brakuje do pracy nie zatrudni pracowników.Tyramy za dwie osoby.Taki kierownik sklepu.Żałosne to wszystko.

gość
@brzydula 08.03.2016, 18:54
witam co się dzieje teraz na świeradowskiej to jest żałosne.Kasjerzy nie maja na czym siedzieć krzesła są rozwalające.Kierownik...

Dokładnie tak, ten pan to cofanie się tego sklepu. Oby przyszedł ktoś nowy i kompetentny, nie życzę nikomu źle, ale...brak słów po prostu.

Gość

Mnie zastanawia tylko to, kim są osoby, które piszą tutaj pod nickiem "pipek" i "pipek2". Pracując w PIPie na Świeradowskiej przez kilka lat, nie przypominam sobie takiej osoby, która by chwaliła ten sklep za cokolwiek, a już raczej nikt (kto wie, co tam się tak naprawdę dzieje), nie napisałby szczerze, że jest super. Przyjemnie tam było jakieś 2 lata temu, no może rok, ale nie teraz... Żaaaal :(((

gosc
@Gość 05.03.2016, 19:30
Mnie zastanawia tylko to, kim są osoby, które piszą tutaj pod nickiem "pipek" i "pipek2". Pracując w PIPie...

A czego się spodziewać, jakiego mamy kierownika?

bolekaas

Nie działa maszyna do drukowania kodów na mieso, przez to wszystko trzeba wbijać recznie, kasjer, zły kupujacy zły, kolejka sie wydłuza. Maszyny pewnie drogie, al za to sa np. darmowe reklamówki, na które kupujacy tak łapczywie sie rzucają :)

PRACOWNIK

TAK BYŁO I TAK JEST ŻE KASJERKI CHODZĄ NA PRZERWĘ PO 3 LUB 4 GODZ.PRACY A NIGDY 1GODZ. PRZED KOŃCEM PRACY. A JAK KTOŚ CHCE WSADZIĆ KIJ W MROWISKO TO NIECH U SIEBIE WSADZA PRACA W PIP JEST SUPER

vkhbjkbhj;
@PRACOWNIK 06.02.2016, 07:11
TAK BYŁO I TAK JEST ŻE KASJERKI CHODZĄ NA PRZERWĘ PO 3 LUB 4 GODZ.PRACY A NIGDY 1GODZ. PRZED KOŃCEM PRACY. A JAK KTOŚ CHCE WSA...

taka super że pracują prawie sami Ukraińcy???? nie pracuję ale jestem klientką wieloletnią i obecnie poziom obsługi w PIP to żenada.

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

odpowiedz
@pracownik 03.02.2016, 21:42
Wcale że tak nie jest. Przerwy sama/sam sobie wyznaczasz, a na kasie jak pracujesz, to dziewczyny z monopolu też starają się pu...

Tak było, ale teraz już nie jest, puszczają nas nawet godzina przed końcem, moze po prostu kierownictwo o tym nie wie?

pipek2
@gosc1 05.02.2016, 19:33
Słuchaj, też tam pracuje obecnie i wiem jak jest. Na jakim dziale pracujesz, albo pracowałes ?

widzę że dalej córka broni mamusi i koło wzajemnej adoracji dalej żyje razem , jak możecie okłamywać osoby które szukają pracy, mydlić im oczy , za zmarnowany czas w tej "firemce" nikt nie zwróci

byłyi

Na stanowisku kasy - hordy ludzi, nie można nawet na sekunde odpoczac, bo ciągle jak sepy z zakupami stercza, dla PIP to pewnie ok, ale dla pracownika mordęga.

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

tost

Jako przełożony był ok, gorsi o wiele są od niego

pracownik

Dlaczego zwolniono kierownika zmiany Pawła P. na Świeradowskiej? był bardzo dobry w tej roli. Czemu zwalnia się kompetentnych ludzi?

abc3445
@pracownik 16.01.2016, 19:57
Dlaczego zwolniono kierownika zmiany Pawła P. na Świeradowskiej? był bardzo dobry w tej roli. Czemu zwalnia się kompetentnych...

Zwolnili Pawła P. bo stawał po stronie pracowników a nie klientów czy kieroników

abc3445
@pracownik 16.01.2016, 19:57
Dlaczego zwolniono kierownika zmiany Pawła P. na Świeradowskiej? był bardzo dobry w tej roli. Czemu zwalnia się kompetentnych...

Zwolnili Pawła P. bo stawał po stronie pracowników a nie klientów czy kierowników

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

Job

Ale łaska.... haahahaaaaaaaaaaa

ajjj wajj

pip się skonczyl, pracujcie sobie dla piotra pawla i eli na pochybel

Artur

Witajcie Sklep Piotr i Pawel schodzi na dno w szczególności sklep Sky Tower Kierownik sklepu niema swojej głowy jest zakręcony robi to co mu ludzie mówią jakiś koszmar trzyma sztame z chlopakami z warzyw i z Pania Małgorzata ze spożywki oco chodzi to niewiem ale sie dowiem i wam wszystko napisze a najgorsze jak sie góra dowie to wszyscy polecą na zbity pysk banda nieudaczników nic nie robią na sklepie opier...... sie a innych krytykuja brak słów Pozdrawiam wytrwałych ale dla niektórych kabli czas się niedługo skończy Panno MAŁGORZATO BÓJ SIĘ pOZDRAWIM

Pipek

Hmm tak czytam te opinie i owszem wiele prawdy jest w tym co piszecie ale zauważcie ze głównie piszą osoby złe komentarze które juz się zwolniły nie piszą tu komentarzy osoby które dalej tam pracują i sobie może nie tyle chwalą ale źle nie jest. Jeśli ktokolwiek chciałby zaciągnąć wiedzy o tym jak się pracuję w Piotrze i Pawle po prostu spróbujcie a jeśli chodzi o zarobki i możliwość awansu to jest o wiele lepiej niż w Biedronce czy Lidlu.Firma się rozwija otwiera kolejne sklepy i zapotrzebowanie na dobrych pracowników jest i są doceniani/awansowani. Te pojedyncze zgrzyty co piszą poprzednicy trafiają się w każdej firmie i tylko oni głównie piszą opinie. Bo tak naprawdę jeśli komuś jest dobrze w pracy nie wchodzi na portale i się z tym dzieli.

pipek2
@Pipek 22.11.2015, 13:13
Hmm tak czytam te opinie i owszem wiele prawdy jest w tym co piszecie ale zauważcie ze głównie piszą osoby złe komentarze które...

czyżby gwiazda programu emitowanego na kanale TVP1 , haha co tym razem dostałeś za pisanie takich opini...

prraacek
@pipek2 16.02.2016, 08:32
czyżby gwiazda programu emitowanego na kanale TVP1 , haha co tym razem dostałeś za pisanie takich opini......

Widze że jestes super poinformowany, wszystko wiesz. To moze powiesz nam coś jeszcze czego nikt nie wie. Pewnie byłes pracownikiem idealnym, chodziłes na zwolnienia, olewałeś prace i wciskałeś nos w nie swoje sprawy, dlatego skończyłeś dość szybko karierę w Pipie i teraz Twoja złość przelewa się tutaj. ;) Szkoda mi takich osób jak Ty, mimo to życze Ci powodzenia

gośc

Kierownik jest spoko na Świeradowskiej poprawił się

gosc

Mam pytanie odnośnie świeradowskiej, czy kierownik rzeczywiście jest taki straszny ?

ile

Ja pracowałam w Piotrze i Pawleto oszuści jak przyjmowała się do pracy wysyłałem na ofertę pracy bez pośrednio do nich na umowę o pracę po pierwszym dniu pracy dostaje umowę śmieciami tzw.umowe zlecenia kierownictwo tam nie poważne oszuści .Bardzo się ciesze ze tam nie pracuje już bo kokosów tam nie było.

artur

Witajcie kolego, koleżanko ze Swieradowskiej to co napisałeś , napisałaś jest bardzo dużo prawdy chyba wszystko jest prawda te fajne czasy co były kiedyś nie powrócą juz nigdy :( chyba już trochę pracujesz w tej firmie bo dobrze ja poznales:) ta firma schodzi na dno oszukuje kłamie a kierownictwo pozostawia wiele do życzenia:)

rozluzniona

Czytałam te opinie i niestety wiele z nich jest 100% prawdą, najgorsze że większość z tych złych opinii. Od zaplecza wygląda to tak. Widzisz ogłoszenie , wysyłasz cv, dzwonią idziesz na rozmowę, wymagają od ciebie wysokiej kultury osobistej znajomości BHP HACcP i czy potrafisz ładnie opowiedzieć o tym jak to się z klientami obchodzi. Wow dzwonią drugi raz i zapraszają do współpracy, kiedyś umowa o pracę ,teraz...śmieciówka i to tak długo jak się da. Hierarchia w zarobkach kasjer ma najmniej ,a robi najwięcej ,potem warzywa magazyn piekarnia tradycja szef rejonu i dalej w górę. Atmosfera kiedyś ok , teraz pracownicy wzajemnie pod sobą dołki kopią, wzajemna zawiść, zero współpracy , koleżeństwo w pracy-tylko jak coś potrzebują. Wynagrodzenie ,tak naprawdę to indywidualna sprawa , niby 2100 np kasjer ale na zleceniu wyciągasz więcej a jak kierownik cie lubi to masz więcej na umowie lub grafik lepiej ułożony typu 80% zmian na rano i 2-4 zmiany na popołudniu żeby się reszta nie burzyła. Kierownictwo to jedna wielka zgraja kumplostwa i wzajemnych układów, na jednej ręce wyliczyć tych normalnych którzy albo zostali wyrzuceni,albo przeniesieni do sklepów na jakimś totalnych za.....w innym regionie kraju. Znajomość kodeksu pracy wzorowa, na zasadzie "jak zrobić żeby pracownik nie miał tego czego chce" Czasy dobrej firmy , normalnej atmosfery w miarę dobrych zarobków nieodwracalnie odeszły. Firma kieruje się dwiema zasadami nikt nie jest niezastąpiony ,na rynku pracy są inne jelenie które będą pracować. Druga daliśmy pracownikom ponad 2000 brutto na umowie więc jesteśmy ich władcami. Jeżeli chodzi o grafik , wolne , urlopy itp . dostajesz jeden urlop w roku i jak dostaniesz go w swoim terminie to cud , a tak swoje dni urlopowe są ci rozdzielane kiedy im pasuje ,bo trzeba szybko wydać urlop pracownikowi ale tak żeby to było najmniej uciążliwe dla firmy. Dni wolne w miesiącu ,to głownie dni w środku tygodnia z których i tak na telefon kierownika typu "potrzebujemy cie" musisz przyjść bo inaczej wypowiedzenie. PiP odwiedza sklepy z częstotliwością tak wielką że wydaje się że są tam non stop. Można by było pisać o tej firmie , ale jeśli chcesz możesz się sam przekonać . Obecnie z wielu pracodawców na rynku handlu sklepów osiedlowych supermarketów niczym się nie wyróżniają , zarobki te same mimo wyższej podstawy brutto na ręke dostajesz tyle samo jak w innym sklepie z premią za frekwencje i uznaniowe. Osobiście pracuje na świeradowskiej i szukam czegoś innego , najbardziej szkoda kasjerek które robią wszystko a zarabiają najmniej. czas pracy 8 godzin , plus bezpłatne nadgodziny, ciśnienie bo musi być ok jak będzie ocena sklepu, a jak wypadnie słabo to bura od kierownika. Ktoś w innym komentarzu napisał że kierownik to tyran itp . Teraz jest nowy kierownik z Tower ,jeszcze gorszy . No ale wystarczy tego jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie po pierwszych dwóch linijkach stwierdzi że nie warto tu pracować.jeszcze o stopniach awansu, zasada jest jedna jeśli siedzisz w pracy po 10 godzin w niedziele przychodzisz żeby zrobić zamówienie nie masz rodziny to w ciągu kilku miesięcy dostajesz awans na np szefa rejonu potem zaopatrzenie albo zmianowy i wyjazd do innego sklepu np w Częstochowie. Benefity z tego komórka samochód mieszkanie myślicie , wręcz przeciwnie sama musisz sobie znaleść nowe mieszkanie, opłacić,chyba że jesteś kierownikiem sklepu i jesteś z Poznania no to wtedy firma ci opłaci mieszkanie służbowe. Jeśli jesteś karierowiczem który jest obłudny nieuczciwy i wykorzystuje ludzi by osiągnąć własne cele zapraszamy

gosc
@rozluzniona 05.08.2015, 09:59
Czytałam te opinie i niestety wiele z nich jest 100% prawdą, najgorsze że większość z tych złych opinii. Od zaplecza wygląda to...

Co za brednie, kasjer robi najmniej, kasujesz i masz resztę gdzieś, a dziale jest przerąbane.

PRACAwPIP
@gosc 13.03.2016, 01:32
Co za brednie, kasjer robi najmniej, kasujesz i masz resztę gdzieś, a dziale jest przerąbane.

Kasjer robi najmniej ? Widać, że nie pracowałeś/pracowałaś nigdy na dziale kas. Prawda jest taka, że kasjer robi najwięcej. Kiedy (chwilowo) nie ma kolejek to nie siedzi sobie na krześle i nie patrzy w sufit tylko musi iść wykładać towar. Kierownicy zmianowi nie dopuszczą do tego, że kasjerka siedziała bezczynnie. A jak robią się kolejki to masz wracać na kasy i tak w kółko. Za to na innych działach jak nie ma kolejek pracownicy stoją i gadają sobie w najlepsze podparci o lady. Kolejna kwestia : przerwy. Pracownicy sklepu, tradycji, piekarni chodzą na przerwy kiedy chcą i siedzą na przerwie ile chcą. Nie 20 min tylko 30, 40 ... wedle uznania. Kierownicy zmianowi o tym wiedzą od dawna ale nikt z tym nic nie robi. Za to jeśli kasjerka wróci z przerwy o minute czy 2 za późno to kierowniczka zmianowa Irena już stoi nad taką osobą i udziela adekwatnej reprymendy. To samo dotyczy wychodzenia z pracy. Pracownicy innych działów niż kasy może sobie wyjść z pracy pół godz przed końcem (oczywiście na liście wypisują się tak jak mają w grafiku a nie tak jak wychodzą) i nikt im uwagi nie zwróci ale jak kasjerka wyjdzie 5 min wcześniej to natychmiast jest to wypominane przez długie miesiące przez kierowników zmianowych. Kasy to dział gdzie jest najgorzej a zarabia się najmniej.

etpee

ta firma się kończy... z takim zarządzaniem... aż żal patrzeć, żal tego wszystkiego. niedawno konczyla mi sie umowa o prace i nastepna powinna byc na nieokreslony... nie ma umowy, zwalnianie pracownikow z taka umowa... to tez daje do myslenia zwlaszcza w taki sposob... uff

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

Bibi

Ciekawe kto takie bzdury opowiada kasjer 2100zł brutto to jest 1500zł na rękę.a świerdowska to juź ostatnie dno

pizzerman

Witam panie babyface ;)

babyface

Z tej firmy tylko logo pozostanie

nikt

Byłem klientem tego beznadziejnego sklepu. Niemiła obsługa, chamska ochrona. W okolicy mnóstwo innych sklepów konkurencji, dlatego nie mam zamiaru tam wracać.

Paloma

Nie polecam - aktualnie - nikomu pracy w PiP na Świeradowskiej. Piszę aktualnie, pnoieważ za czasów "panowania" innych kierowników było lepiej, zwłaszcza jeśli chodzi o atmosferę w pracy. Aktualny kierownik jest zwykłym tyranem, czepia się o każdą pierdołę. Nikomu już nie chce się tam pracować, bo wszyscy i tak wiedzą, że i tak dostaną "zjebki", nikt ich nie pochwali za zrobienie czegos dobrze. Motywacja jest, ale tylko do znalezienia nowej pracy. Cieszę się, że już tam nie pracuję.

powiemprawdę

Pracownik nie dostaje żadnych ekstra pensji, jedynymi premiami są te od stażu pracy. Pracownik który pracuje min 3lata otrzymuje 2% dodatku do pensji, co jest śmieszne. Redukcja etatów jest straszna, lepiej zwolnić więcej osób i wydłużyć czas pracy pozostałym do maximum. Sprzedaż internetowa - jak najbardziej odradzam, zostawanie po godzinach i straszny bałagan. Jeżeli chodzi o PiP Młyn, wszystko okej, zastrzeżenia jedynie do kierownika zaopatrzenia, który odkąd awansował na owe stanowisko, strasznie podniósł głowę do góry i chodzi dumny jak paw. Kierownictwo zmianowe jak najbardziej na "+" ! A jeżeli chodzi o kierownika sklepu, to póki co się uczy, dajmy mu jeszcze czas, może wyjdzie na ludzi.

zuza
@powiemprawdę 30.04.2015, 21:33
Pracownik nie dostaje żadnych ekstra pensji, jedynymi premiami są te od stażu pracy. Pracownik który pracuje min 3lata otrzymuj...

Jak wyglądają godziny pracy i czy są możliwe wolne weekendy w sprzedaży internetowej?

Zostaw opinię o Piotr i Paweł - Wrocław

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Piotr i Paweł