Czytam wpisy i szczególnie ostatni wprawił mnie w zdumienie. Sądząc po godzinie wpisu osoba ta musiała zostać wyrwana z makabrycznego snu i to spowodowało wylewny wpis. Treść wpisu co najmniej mnie zdumiała. Znam firmę od lat i tak negatywnej opinii, wpisanej czy też wypowiedzianej, nigdy nie słyszałem.
Osoba, która to pisze nie bierze pod uwagę, że dziś pracodawca może zwolnić pracownika i to nie koniecznie czyniąc to rękami członków zarządu. raczej zajmują się tym służby HR. Ponadto o czym ma się dyskutować jeśli z jakiś względów uznaje się osobę/pracownika za, na ten moment , nie do wykorzystania w firmie? Tak dziś wyglądają realia. Co to znaczy działa lepiej ustawić... Rozumiem , że Aknos był szefem i wprowadzał zmiany organizacyjne ale czy zyskał aprobatę dla tych zmian, zarówno ze strony swoich przełożonych, jak i podwładnych, czy też obce mu jest zarządzanie zmianą? Nigdy nie zauważyłem, by w tej firmie obciążenie było tylko skierowane do jednostek, raczej jest tam działanie w grupie i praca grupowa. A już babskie pogaduchy-cóż dla mnie to firma głównie "męska" zatem ile jest też tych kobiet, które maja czas na pogaduchy? Nie sądzę by wymiana zdań, dyskusja w trakcie pracy stanowiły problem, raczej odświeżają umysł.