Napiszę wam prawdę o tym miejscu, szefostwu - Macieju i tym miejscu. Pojechaliśmy w 3 po przyjeździe mamy kolegi z czereśni w tym miejscu, która zarobiła 3500 euro brutto za miesiąc na czereśni (jedyny zbiór opłacalny). My przyjechaliśmy na śliwkę ,jest jej mało,na drzewie trzeba sortować. Norma? - 102 wiaderka !! Praca , piszą że 40-48 h/tygodniowo. Prawda jest taka że już od 5,30 siedzisz w wagonie który transportuje cię na miejsce wyzysku i wracasz 15,20 . Ile zarabiasz, wiadomo tyle ile uzbierasz jednak powiem tak, mistrzowie w tym fachu ,dziki ....którzy na czereśni zbierali 4000 euro brutto na śliwce zarabiają 65euro brutto na 10h od których trzeba odjąć miejsce w hotelu + przymusowy posiłek za 10 euro netto . Głodny niewolnik to i owno zje , takie to są posiłki, ludzie styrani gotują sobie aby nie jeść tego czegoś, jadają tam raz na 2-3 dni, wtedy jest szansa że coś zjadliwego będzie a nie zgnita kapusta. Przeciętnie ciężko pracujący Polak ,naprawdę ciężko,systematycznie , nie obijajacy się ,Polak pracujący w deszczu - wychodź wtedy na drabinę która jest oblocona + twoje buty......zarabia...UWAGA - 60 wiaderek x 0,65 czyli około 40 euro brutto - 10 euro - podatek czyli 25 euro!!! A jeśli będzie gorszy dzień,większe przerwy spowodowane deszczem,gorszym dniem lub innymi czynnikami to i za 3 euro przepracujesz 10 h czyli 30 centów za godzinę!!! Zapytasz , dlaczego więc tam pracują? Dlaczego nie wyjadą? A i to jest NAJGORSZE. Często sa to ludzie mający komorników na glowie lub tak im życie się ułożyło ( czasami z ich winy,czasami nie - nie oceniaj tych ludzi pochopnie,wiem myślisz że to jakaś menelownia....Nie,są to ludzie którzy czasami nie mieli co do gara włożyć,mniej zaradni życiowo....Oni zostają, bo nie mają wyjścia i pracują w tym (usunięte przez administratora)!!! za miskę ryżu!!! A ten Uj Maciek znakomicie to wykorzystuje!! Szkoda mi jak cholera tych ludzi!!! , ktorzy pracują bardzo ciężko za 15-20 euro dziennie, 15-20 euraczy w NIEMCZECH!!!! dodatkowo idąc na obiad podstawiają michę a jakiś Niemiec nakłada żarcie jak bydłu ,muchy latają itd, w hotelu jeśli pojawi się wifi dobrze działające to jest święto,papier w klopie? Tylko swój, łóżka? Sprężyny rozwalone,decha na tym plus cienki materac, lepiej spać na podłodze!!!! Prysznice? Zabierz coś na grzybicę stóp... Kuźwa , naprawdę nie wierzyłem że coś takiego zobaczę,że coś takiego może istnieć w cywilizowanym kraju!!! A jednak, istnieją takie miejsca i to bliżej niż myślimy!! Istnieją ludzie którzy wykorzystują sytuację ludzi tam pracujacych w niewyobrażalny sposób!! To są jaja żeby ciężko pracujący człowiek ,często w deszczu ,słońcu zarobił 25-35 euro dziennie!!! I to jeszcze w Niemczech!!! A, niektórzy zostają bo jest powiedziane, kto ucieknie nie ma szans za rok przyjechać na czereśnie , na której naprawdę można zarobić!!! Leser całkowity zarobi na czereśni 1000 euro, na śliwce taka osoba zarobi 100-150 euro. Jestem wqrwiony na to miejsce, i nie przez to że nam nie wyszło,takich osób były kilkadziesiąt,3 dni i aut bo tutaj nie da się zarobić!!! Niebawem wrzucę filmik na YT, z tego miejsce, z nagranymi osobami,ich życiowymi przygodami, wtedy zobaczycie co to jest za miejsce, żal i wqrwa na to jak jakiś Niemiec traktuje ludzi i płaci im jak niewolnikom Aaa i dostajesz jeszcze po przyjeździe karteczkę z numerkiem!! Dobrze że nie wypalają na czole!! Niemcy od zawsze mieli talent do obozów ,pozostalo im to do dzisiaj!!