Van den Elzen Plantenkwekerij

Erp

Ocena pracodawcy 4/6

na podstawie 76 ocen.

Van den Elzen Plantenkwekerij
4 76 6 1

Opinie o Van den Elzen Plantenkwekerij

Damian

@Renata Ciopcia, czy zrezygnowałaś z pracy w Van den Elzen Plantenkwekerij właśnie ze względu na warunki mieszkaniowe, które nie do końca Ci odpowiadały? Może warto było spróbować skontaktować się z firmą i poprosić na przykład o przeniesienie do innego miejsca.

emmm

Witam, za niedługo wybieram się z koleżanką do tejże firmy, zaczniemy od pracy na magazynie a później będzie sadzenie porów, czy ktoś już pracował przy tym i mógłby podzielić się rzetelną opinią? Czy warto tam jechać?

Renata Ciopcia
@emmm 22.05.2018 19:06

No to współczuję. Tam ludzie charują i mieszkają w skandalicznych warunkach.Byłam tam tylko 3 tygodnie to (usunięte przez administratora).Radzę zrezygnować.

Damian

@anonymous, rozumiem, dziękuję bardzo za odpowiedź. Myślę, że informacje, które napisałeś, będą dość istotne dla osób zastanawiających się nad podjęciem pracy w Van den Elzen Plantenkwekerij. Jakie widzicie plusy i minusy pracy w tej firmie? Czy praca w niej jest satysfakcjonująca? Chętnie dowiem się też, czy firma stawia na rozwój pracowników.

Damian

@Anonim, rozumiem, że zakwaterowanie zapewniał pracodawca, tak? Możesz opisać, jak wyglądał Twój dzień pracy w Van den Elzen Plantenkwekerij? @polka, czyli praca odbywała się tylko w systemie akordowym, tak? @emmm, i jak, zdecydowałaś się na wyjazd do pracy? Jaka jest Twoja opinia o niej?

anonymous
@Damian 06.07.2018 10:36

Tak zakwaterowanie zapewniał pracodawca,niektórzy mieszkali w hotelu,domku albo kontenerze.Praca była o 5:30 do 18.

Anonim

Nie polecam, na początku jedna z byłych brygadzistek tam pracujących wcześniej, okłamała mnie mówiąc o stawce godzinowej a nie na akord (!), godziny pracy też nie do końca się zgadzały, trafiłam na porę 6-18 ( a mówiono o 7-17), miała być praca tylko dla kobiet a pełno tam rumunów, którzy zachowywali się chamsko. Warunki zakwaterowania pozostawiały wiele do życzenia, pokoje 4 osobowe, łóżka piętrowe bez zabezpieczeń, widok z okna przecudowy (ironia), w prysznicach brud, nie było możliwości regulowania temperatury wody i jej strumienia. Jedynymi plusami było to, że do pracy blisko i w kuchni nawet względne warunki, gdyby nie (usunięte przez administratora) którzy zostawiali po sobie rumuni. Sama praca ok dla kobiet które mają wprawę ale można nabawić się sporych skaleczeń na dłoniach i siniaków na nogach, bałam się że zarażę się tam jakimś syfem. Pory niejednokrotnie zgnite i zamrożone (stara pora). Ogólnie nie polecam.

polka

Byłam na porach, tydzień czasu, nie polecam praca na akord, płaci po 70 centów za skrzynkę. Do tego pełno Rumunów, i mała garstka Polek. Rumuni tam zawładnęli wszystkim, praca ciężka i nie opłacalna. Tania siła robocza i nic więcej. Uciekłam po tygodniu.

Damian

Bardzo dużo piszecie na temat kiepskich warunków mieszkaniowych zapewnionych przez firmę Van den Elzen Plantenkwekerij, czy kontaktowaliście się w tej sprawie z pracodawcą? Czy poza tym napotkaliście jeszcze jakieś problemy? Czy pracodawca zapewnia transport do pracy bądź też zwraca koszty podróży? Jaki rodzaj umowy otrzymaliście? Wasze opinie dotyczące firmy pomogą osobom poszukującym zatrudnienia.

Rezygnatorka

Nie polecam. Warunki gorzej niż polowe, łóżka piętrowe bez zabezpieczeń i drabinek, dziwni ludzie, kantyna (stołówka) w innym budynku niż pokoje, sami rumuni, którzy patrzą tylko co można zapier***ić. Pani z którą się kontaktowałam powiedziała, że wszystko ładnie pięknie, 50€ za tydzień za zakwaterowanie, praca od 7 do 18 i w tym 1,5h pauzy. To akurat kłamstwo, bo za zakwaterowanie płacisz 10€/ dzień, co daje 300-310€/miesiąc, praca jednak od 6 do 18 i 1h pauzy w tym, nie poinformowała, że to praca w wodzie i potrzebne gumiaki, że narzędzia do pracy typu rękawiczki i ostrzałka do noża do kupna we własnym zakresie. Czyli wychodzi na to, że jest więcej wydatków niż zarobku. Ktoś na miejscu nawet powiedział, że jak się nauczę to nawet może zarobię, a miało być min 1100€/miesiąc. Czyli nowa osoba zapewne nawet 1000 nie zarobi, bo to akord. Także nie polecam. Spędziłam tam całe 20 min i wolałam zrezygnować niż tam siedzieć. Zapewne musiałabym spać na jakimś krześle bo na piętrowe łóżko za bardzo skoczyć się chyba nie da. Aha i jeszcze jedno. Tam jest zaledwie kilku polaków. Sami rumuni tam pracują, więc jak ktoś się tam wybiera, to radzę nie brać dużo bagaży i wszystkiego pilnować. Pozdrawiam.

mala_mi

Witam, mam zamiar wyjechać w przyszłym tyg. na obieranie pora przy taśmie. Opinie są różne. Nie boję się pracy, ale chciałabym, aby ktoś szczerze powiedział mi jak tam naprawdę jest! Warunki mieszkaniowe i płaca

Ania
@mala_mi 05.03.2018 17:56

Hej ja też wybieram się w przyszłym tygodniu ty już tam jesteś czy dopiero pojedziesz...?

mala_mi
@Ania 15.03.2018 15:12

Wyjeżdżam 16 (piątek) rano, a od 19 zaczynam

Ania
@mala_mi 16.03.2018 03:38

Ja jadę za tydzień w piątek odezwij się proszę jak będziesz na miejscu

mala_mi
@Ania 16.03.2018 18:16

Ja już jestem, dziś szkolenie miałam i zapewne od jutra zacznę

Ania
@mala_mi 19.03.2018 15:27

Hej a jak tam warunki i ogółem wszystko

Ania
@mala_mi 19.03.2018 15:27

Zostawię Ci mojego maila aniadudzik1989@interia.pl odezwij się prosze

Ania

Cześć wybieram się w piątek 23 na pory do Holandii może też ktoś jedzie..?

Gość 1

(usunięte przez administratora) pokój dwa łóżka piętrowe a 4 osoby, i nic więcej się nie mieści. W pokoju nawet nie gniazda żeby zrobić kawę, lub naładować baterię w telefonie. W hotelu brak kuchni, lodówek ,trzeba iść na kantyne po polu żeby dojść do kuchni .

Ona

Gdy czytam te wszystkie opinie to sama nie wiem co myslec, ale zwroccie uwagę ze piszecie o 2roznych firmach. Pracowalam tam jakies 6lat temu przez sezony letnie. W Erp sa dwie takie firmy prowadzone przez 2 braci, jeden ma truskawki (sadzonki) drugi warzywa (por, itp) Nie wiem jak jest tam teraz ale slyszalam od Znajomych którzy nadal taam jeżdżą ze nic sie nie zmieniło,wiec trzeba się napracować ale wkoncu nie jedziesz tam leżeć...

Prawdę Ci powiem
@Ona 23.07.2017 21:18

Byłem w Erp na truskawkach i serio nie polecam. Wiadome że w każdej pracy jest ciężko ale tam to już przesada.... stare babki prawie się biły o te sadzonki, żeby wyrobić normę najlepiej było zaczynać prace już 30min wcześniej a na przerwę schodzić tylko żeby się pokazać. Ludzie którzy byli trzeci raz byli oburzeni ze robili więcej a dostali prawie 2 razy mniej pieniędzy niż w poprzednich latach. W zakwaterowaniu grzyb na całą ścianę, moją koleżankę w nocy pogryzły chyba pluskwy bo miała pełno śladów pogryzienia w jednym rządku tak jakby właśnie coś w nocy tylko szło i gryzło. Jadąc tam w biurze pracy obiecywali mi prace na godzinę, gdy dotarłem tam okazało się że jest mało miejsc pracy i muszę robić na akord. Przyjmują tam tyle ludzi ze czasami sami nie wiedzą co się dzieje i nie ogarniają tego wszystkiego, jak przyjechaliśmy odniosłem wrażenie jakby nie wiedzieli ze przyjedziemy. Jako brygadzista pojechałbym z chęcią ale nikt mnie tam nie awansuje a robić jak robot i niszczyć sobie zdrowie zostawię komuś innemu.

Prawdę Ci powiem
@Prawdę Ci powiem 01.02.2018 13:28

A i zaznaczę że pracowałem na sortowaniu. Ludzie którzy pracowali na wakacjach przy sądzeniu mówili że jest o wiele lepiej bo zarobki o wiele większe ale nie wiem ile w tym prawdy....

Ewa

Dostalam propozycje pracy przy czyszczeniu pora,prosxe o opinie czy warto tam jechac czy szukac cos innego

Zainteresowany

O firmie słyszałem, ze to bardzo dobry pracodawca. Podpowiecie jakie mają rejony pracy?

anonymous

Hello, in the announcement related to the work, you tell the same bzudy, how kind of education in Poland can be connected with the work on the role? It's normal labor camps, it's up to you to come to this plain Idiot.

Kora86

Pracowałam przy sadzonkach i żałuje. To, co się działo wykańczało fizycznie, ale również psychicznie. Rozumiem, że kobiety chcą dużo zarobić, ale robienie z siebie kombajna, czy robota, jest wg mnie uwłaczające, a przede wszystkim szkoda zdrowia. Nie przyjechalam tam na wakacje, ale to była przesada. Przenioslam sie gdzies indziej i jestem bardzo zadowolona, a zarobie bardzo podobnie. Jak oni maja nie widziec w Polkach białe murzynki skoro same sie nie szanujemy? To czego tam brakuje to godności i solidarności. Jest tysiąc lepszych ofert,bo praca tam jest naprawdę dla zdesperowanych. To co dla mnie najcenniejsze, to zdrowie a nie ilość cholernych skrzynek. Zdecydowanie odradzam, są lepsze oferty. Nie dajmy się im. Wyzysk w bialy dzień. Niech sami sobie robią albo zatrudnią Holenderki,tylko one by pracowaly po 3 godzinki dziennie za trzy razy większa stawkę, bo by żadna nie chciała się tak zhańbić.

mysza

witam bylam tam i nigdy wiecej na pierwszy dzien pracy zabrali nas w pole do czyszczenia byl upal a my bez picia do 18 tej przyszla burza i blyskawicce ogromne uderzenia i nie pozwolili zejsc z pola to nie ludzkie psa szkoda wogole to akord rzerwy sa ale nie schodza ludzie bo normy trzeba wykonac prawie 12 godz biegiem jak chcesz jakis grosz miec a na sadzeniu to juz masakra sadzisz na kolanach i dwiema rekami jak masz duzy ogonek to trzeba zebami ugrys i caly czas podczas sadzenia leja wada po tobie masakra kto chce szybko zejsc ze swiata to tylko tam do pracy powodzenia

N..

Ktos wie jak ma na imie i na nazwisko osoba ktora jest tam szefem?

Ja
@N.. 14.06.2017 16:59

Tego to najstarsi bogowie nie wiedzą jak się ktoś tam nazywa . Oszuści i nic więcej na dzień dobry podają inny numer domu . Potem brygadzistka drzeczy mordę a jak chcesz się czegoś od kogoś dowiedzieć to nie odbierają telefonu.

Smutny bez pracy

Już zgłupiałem, komentarze różne, proszę coś więcej i szczerze bez owijania, na mój adres nowak83@interia.eu. Będę wdzięczny, chce coś zarobić bo nie mam za co żyć, masakra

gunia

Byłam w tamtym roku na sadzeniu. Początkiem było ciężko się przyzwyczaić bo zakwasy.. ale dałam rade. jak chce się zarobić to się będzie pracować. Norma tez do wyrobienia ci co nie wyrabiali jej to chyba robili coś na odpier**l. Mieszkanie w Sambeeku fajne, fakt czasami nie było ciepłej wody, ale to nie tragedia. Pralki, suszarki do ubrań, internet, z którym ciężko było koło 22 jak wszyscy zjedli i odpoczywali. A i wgl to zarobiłam około 2tys Euro za 32 dni pracy. Dziewczyny młodsze nawet podobnie zarobiły. Jak wyjeżdżaliśmy to osoby z biura narzekali, bo jednak jakieś hajsy lecą do biura i też nie wiedzą do czego jadą. CHCESZ ZAROBIĆ TO ZAROBISZ

treku
@gunia 30.04.2017 20:57

Mógłbym prosić o kontakt poprzez maila? Mam kilka pytań bo wybieram się w tym roku a czytając te opinie wolę się upewnić pytając kogoś kto pracował niedawno i nie narzeka jak typowy polaczek. mój mail: trek1261@gmail.com

wladek
@treku 09.06.2017 14:54

Tez mam opcje wyjazdu od lipca i chcialbym najpierw przeczytac jakies obiektywne opinie. Czy ktos kto byl tam w miare niedawno moglby sie podzielic spostrzezeniami?

loovv

Chciałam wybrać się w lipcu na sadzenie truskawek.Wciąż się waham,Mógłby ktoś powiedzieć czy przy wiekówce biorą pod uwagę rok urodzenia czy dokładną date?

byłam widzialam
@loovv 10.04.2017 13:12

Myisz mieć skończone 18 lat. Grubo się zastanów czy chcesz tam jechac

byłam widzialam

( usunięte przez administratora ) Tragedia. Gdyby bus którym przyjechałam tam, wjechał na podworko pod kurnik który nazywają hotelem to bym z niego nie wysiadala. Pokoje to cele wiezienne z łóżkami piętrowym. W pokojach brak kontaktów aby naładować telefon trzeba zostawić go na kantynie. Robota straszna . Długo by pisać szkoda słów.

xyz

Panie Arku z sosnowca,ciekawe,ze Pan pracował w opisanej firmie,tam nieletnich nie przyjmuja,trzeba miec skonczone 18 lat. Zbytnio sie Pan najarał i dotarł Bog wie gdzie......wzielo Pana na bajkopisanie. Takie scenariusze sie nie sprzedaja. Ciekawe tez ,ze Pan oraz p.Maciek i Andzelika......pisane z jednego IP komputera.Prosze sie na jeden pseudonim zdecydowac. Takie opowiadania do wydawnictwa sie wysyła,pomylił Pan strony.

Arek z sosnowca
@xyz 09.03.2017 17:16

Widzę ze pan nie ma absolutnego pojęcia. Mówiąc wprost [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] się pan zna na rzeczy. Przypuszczam że jest pan albo jednym z czarnoskórych niewolników-robotników i jest to dla Pana normą, lub pańska rumuńska żona zabroniła panu głosić złe słowo o holenderskiej mecce czyli świętym Erp. Jeśli nigdy nie miałes prawdziwego holenderskiego pora w ręku to prosiłbym o powstrzymanie się od głoszenia swoich rasistowskich opinii. I [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Pory for life.

Arek z sosnowca

Niesamowite przeżycie. Mam 17 lat I wreszcie czuje ze zaczynam dorosłe samodzielne życie. Dwa miesiące ciezkiej ale satysfakcjonującej pracy potrafią wpłynąć na człowieka. Jako pasjonat przyrody bylem zafascynowany tamtejsza flora i fauna. Uwielbiam całodzienne obcowanie z przyrodą (leżenie pośród porów) w towarzystwie sympatycznych rumunek które rowniez przyjechały tu w celach zarobkowych. W przyszłości chciałbym samemu założyć farmę porów i zarządzać nią wraz z moja przyszła rumuńską żona - Rekucą. Warunki mieszkalne może nie są najwyższej klasy ale Rekuca była zachwycona. Nigdy dotąd nie miała okazji korzystać z bieżącej wody. Nie zapomnę jej radości gdy po raz pierwszy splukała [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] w kiblu zamiast uszczelniac nim dziury w dachu. Rekuca zarobiła trochę mniej pieniędzy niż ja gdyż przez wiele czasu oddawała się swojej pasji - hasaniu z zającami pośród wspaniałej gestwiny porów. Mimo wszystko jednak wystarczy jej pieniędzy aby zakupić używane zimówki do STARA, które posłużą jako ogumienie do jej domu na kółkach, którym nieustannie zmierza w kierunku Sosnowca. Wkrotce powinna przebyć granicę węgierska i na święta powinniśmy już być małżonkami - sąsiadami. Wracając do tematu, bardzo polubiłem czworonoznych przyjaciół mojej luby, i zabrałem jednego z nich do domu aby na święta przyrządzić tradycyjny rumuński posiłek wigilijny - pasztet króliczy z sosem porowym. Chcę aby Rekuca czuła się w Sosnowcu jak w oblepionej gownem rumuńskiej wiosce. Jak w domu. Podsumowując, w Holandii nie tylko zarobiłem pieniądze na wykupienie działki od sąsiada na dom dla Rekucy ale również, pośród zielonych liści porów znalazłem miłość.

Maciek

Właśnie wróciłem do domu po dwu miesięcznym pobycie w Holandii. Nigdy się tak nie cieszyłem na myśl o powrocie do szkoly. Zarobiłem co prawda przyzwoite pieniądze ale kosztem zdrowia i psychiki. Myślałem że w XXI wieku takie rzeczy w europie juz się nie zdarzają. Ale jednak. To Europa a nie afryka. Pracowaliśmy jak murzyni na polach bawełny, mieszkaliśmy w lepiance która zaczęła się rozlatywac w połowie lipca. Całe szczęście ze zdecydowaliśmy się przyjechać samochodem. Do tej pory nie wyobrażałem sobie ze można spędzić 1.5 miesiąca mieszkając w 4 osoby w Daewoo Tico. Brak toalet. Zero higieny. Alby załatwiac swoje potrzeby chodzilismy na pole porów. I nie byłoby problemu gdyby później nie trzeba było tych zasranych porów zbierać. Zasranych. Dosłownie. Kolejnym problemem było zbilansowanie naszej diety. A raczej jego brak. Jebane pory [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] cały dzień zbierasz te pory jak niewolnik. Chce ci się rzygać od tej roboty. Wracasz do lepianki a tam [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] 10 litrowy garnek zupy z pora na cały tydzień. Ogólnie nie polecam.

Andżelika

Najgorsze dwa miesiące w moim życiu. Takiego traktowania nie wynagrodza żadne pieniądze. Wielokrotnie zdarzyło się ze gdy schylalem się po pora to nadzorca wkładał mi palca w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] adnych praw człowieka. Traktują nas jak przedmioty. Nie zyczylbym takiego przeżycia największym wrogom. Czulem się gwalcony za pieniądze . Jak prostututka

abc

o ilu firmach jest tu mowa?bo juz sie pogubiłam

Iwona

Pracowałam w tej firmie trzy lata temu,przez ok rok.Nie podobało mi sie ,ze po pracy niektorzy pili do nieprzytomnosci.Szef paru za to wywalił.A ten gosciu od komentarzy arek parkitny mieszkał obok mnie w pokoju....katastrofa chłopak,wiecznie nietrzezwy,nic dziwnego ze wyleciał. Akurat on nie powinien sie wypowiadac o tej pracy,nygus jeden. Pozdrawiam Arek.

Kazimiera SZ.

Ludzie cos wam poradze,jak chcecie sie przekonac to sami ocencie jak jest jadac do pracy a nie słuchajac opini obcych ludzi. Ja przez te opinie zrezygnowałam z wyjazdu,bo sie przestraszyłam,a pozniej okazala sie ze jakas moja znajoma pojechala i jakos daje sobie rade,nie narzeka. Nie zobaczyłam,ze wiekrzosc złych opini jest z przed paru lat. Moja rada-NIE SŁUCHAJ OBCYCH,JEDZ I SAM ZOBACZ !!!!

Monia

Ja jestem od stycznia i nie jest tak zle,trzeba sie narobic,troche rece bola. A ludzie?Jak to na zbiorowym mieszkaniu,rozni.Warunki do mieszkania moga byc. Nie jestem lizydupem,a i tak jak potrzebuje pomocy albo o cos spytac to pani brygadzistka nie robi problemu. Dziwia mnie te złe opinie.Nie jest tak najgorzej.I nikt nikogo nie trzyma tam na siłe,jak cos nie pasuje to sie wraca do Polski. Wole zarobic chociazby 1000 euro niz na [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] siedziec w Polsce.

Zostaw opinię o Van den Elzen Plantenkwekerij - Erp

 

Jeżeli masz dowody lub świadków potwierdzających Twoją wypowiedź zostaw nam swoje dane kontaktowe. Twój komentarz zostanie zweryfikowany pod kątem prawnym i poprosimy Cię o pisemne potwierdzenie opinii (do podanych danych wgląd ma tylko Administrator zgodnie z art. 6 lit. f RODO.)

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Van den Elzen Plantenkwekerij