Zdecydowanie NIE POLECAM firmy ferrum. Dlaczego? Opisze to w dalszej mojej nerwowej historii z tą właśnie firmą. Szukając okien brałem pod uwagę jakość, oczywiście liczyłem się, ze to nie będą małe ceny. Finalnie wybrałem ferrum, bo niby lokalna i sami „składają” okna. Po wycenie okien, przyjechał Pan od pomiarów, który wymierzył i doradzał. Osobą, która była tzw. opiekunem handlowym była Pani Jagoda. Podczas pomiarów oraz w kontakcie z Panią Jagodą kilkukrotnie podkreślałem, że w oknie narożnym zależy mi na „oszukanej ramie”, która będzie na tej samej wysokości co okno otwierane, jak się ostatecznie dowiedziałem jest to okno „fix w skrzydle”. Na meila otrzymałem ostateczną wycenę, gdzie nagle się okazuję doliczony został do okna HST montaż wielkogabarytowy, gdzie wcześniej nic o tym nie było wspomniane. Owe doliczenie w kwocie 2484 zł, gdzie sam montaż okna hst jeszcze był 1080 zł. Finalna kwota za okna wyszła 40 000 (niby po rabatach). Zgodziłem się bo już zależało mi na czasie, fakt, że mogłem znaleźć inną firmę tańszą, ale nie chciało mi się czekać itp. Podczas podpisywania umowy, zwróciłem uwagę, że okno HST nie jest na profilu VEKA tylko aluplast. Pani Jagoda powiedziała, że takie dała do umowy z uwagi na to, że na profilu VEKA przeciekają przy ulewnych deszczach i mają często reklamacje, na co przystałem (podejrzewam, że aluplast jest tańsze – nie zagłębiałem się dalej w to). Jeśli wam będą mówić, że montaż będzie wcześniej niż to co w umowie, to nie wierzcie. Dobre 50 dni roboczych trzeba czekać. Oprócz okien interesowały mnie również rolety zewnętrzne. Pani Jagoda powiedziała, że od momentu podpisania umowy do zamówienia to jest max 2 tygodnie. Nie zamówiłem od razu przy oknach, bo stwierdziłem, że spożytkuje na inne zakupy na budowę i poczekam. Ponad dwa tygodnie przed planowanym montażem zamówiłem. Po wycenie Pani Jagoda informuję mnie, że wyceniła nie te rolety, że te co wyceniła nie są w strukturze i będą droższe oraz będzie dłuższy czas oczekiwania niż obiecane dwa tygodnie. W końcu doszło do montażu okien. Wszystko fajnie pięknie, ale okazuję się, że okno narożne nie przyszło takie jak mi zależało, tylko fix w ramię, a druga część otwierana o 10 cm za krótka. Zaproponowano mi wklejenie XPS, bądź bloczka i zamontowanie okna. Nie przystałem na tą propozycję, gdyż okna kosztowały nie małe pieniądze. Okno za krótkie panowie zabrali, natomiast fix w ramie zamontowali, twierdzą, że jak przyjdzie właściwe to tylko wymontowują szybę i na tą ramę wstawią właściwą szybę w dodatkowej ramie. Pan, który był szefem ekipy montażowej zaproponował mi podpisanie odbioru. Odmówiłem z uwagi na to, że usługa nie została do końca wykonana.
Po całej tej sytuacji oczywiście dopytywałem się kiedy będzie montaż rolet, bo miał być nieco dłużej niż dwa obiecane tygodnie (wtedy też miało być montowane brakujące okno i wymienione drugie). Informacja zwrotna oczywiście znikoma, że ONA nie wie, że to nie od niej zależy itp. W późniejszym czasie, gdy nie mogłem dodzwonić do Pani Jagody, zadzwoniłem do Ferrum, gdzie dostałem informację, że montaż rolet to 50 dni roboczych od zamówienia. Po tej informacji, aż się dosłownie zagotowałem. Postanowiłem skrupulatnie posprawdzać zamontowane okna. Żadne z okien po montażu nie było regulowane, ciężko się otwierały, okno HST nie trzymało pionu, rama okna narożnego nie trzymała poziomu, natomiast dwa okna balkonowe wygięte (tzw. banany), oraz skrzydła na wysokości klamki również nie były w pionie (wybrzuszenia) – w obu przypadkach okien balkonowych. Zgłosiłem oczywiście ten fakt. W końcu Panowie przyjechali na poprawki oraz przywieźli brakujące okno, nie byli w stanie powiedzieć dlaczego nie mają okna na podmiankę (w oszukanej ramie), Pani Jagoda, również nie przekazała dlaczego nie ma. Panowie zamontowali brakujące okno narożne na listwie transportowej, chociaż powinno być na termobelce, gdyby nie moja spostrzegawczość i zwrócenie uwagi zostałoby tak. Okno HST, nie było wyciągane i powtórnie montowane, lecz z jednej strony wycięta pianka i zostało przepchnięte dołem, żeby uzyskać pion. (aktualnie słychać jak okno co jakiś czas „strzela” - niezależnie czy padają promienie słoneczne czy jest zimno). Zabawny był, fakt, gdzie Pan, który przyjechał na poprawki stał w kolejce w sklepie i wydzwaniał do „znajomego” co ma zrobić z tymi bananowymi ramami w oknach balkonowych, akurat moja małżonka stała w kolejce za tym Panem. Przy oknach balkonowych została wycięta pianka i powtórnie opianowane - jest nieco lepiej. Niestety wybrzuszenie przy skrzydłach nie zostały zniwelowane. Gdy miał nastać przybliżony termin montażu rolet nagle jak się okazało dzień przed montażem zadzwoniła do mnie Pani Olga, informując, że nie została opłacona druga część za rolety a mają Panowie „jutro” montować rolety. W przypadku nie opłacenia, montaż nie zostanie wykonany. Wtedy też zostałem uświadomiony, że nie zostanie wymienione okno narożne w ramie oszukanej, ponieważ w umowie zostało wpisane fix w ramie.