Nie polecam pracy dla tej firmy w sklepie Biga Będzin. Praca na umowie zlecenie, która spełnia wszystkie wymogi dotyczące umowy o pracę, ale wiadomo nikt się nie chce bawić w sądy, mam nadzieję do czasu. Warunki pracy ciężkie, dźwiganie przez starsze kobiety worków 10 kg z ciuchami, w temperaturze 10 stopni na sklepie czy w pomieszczeniu socjalnym, na magazynie jeszcze mniej, ok. 5 stopni. Ale najgorsza jest atmosfera. Starsze pracownice donoszą na młodsze, nawet za nie zgaszone światło w WC. Najgorsza jest menagerka Pani A. która krzyczy, ubliża i ignoruje pracownice, mówiąc do nich odwrócona tyłem. Ciągle brak kierowniczki, bo nikt nie chce współpracować z menagerką A, która nawet nie potrafi przedstawić obowiązków i zadań, zatrudniając kierowniczkę. A jak już zatrudniają kierowniczkę to incognito, dają ją na sklep, żeby udawała zwykłą kasjerkę i wyciągała informacje do od pracowniczek i donosiła do managerki. Kasjerki prawdopodobnie są podsłuchiwane, bo menagerka wie o czym rozmawiają i czy np. włączona jest muzyka. Rotacja jest bardzo duża, co kilka miesięcy ktoś się zwalnia bo nie wytrzymuje albo zostaje zwolniony za karę, bo zachorował. Jedyny plus tej pracy to super klienci i klika młodych dziewczyn ( niedonoszących).