Jaworex - żenująca firma20.12.2018 11:33
Inne
Nie jest to przyjemna opinie, ale gdybym ja miała okazję przeczytać taką przed zamówieniem firmy Jaworex to bym się dwa razy zastanowiła. Jednak kilka opinii, które znalazłam w necie były pozytywne, jedyny minus to, że czas wykonania jest długi.
W związku że poszłam zamówić meble do kuchni w sierpniu i czas realizacji był na listopad, to uznałam że to jest ten „długi czas”.
Czas oczekiwania faktycznie był długi, ale pomyślałam , że na dobrego fachowca co ma wzięcie trzeba trochę poczekać.
Biorąc pod uwagę doświadczenia znajomych (w innych firmach) na czas wymiany kuchni zarezerwowałam sobie 2 dni urlopu. Po dwóch dniach niewiele się wydarzyło. Wydarzyło się na tyle , że cała wymiana kuchni trwała 3 tygodnie i Pan ledwo zdążył przed świętami skończyć. Na 3 tygodnie zostałam bez kuchni przy dużej rodzinie. Dodam, że cała kuchnia to zmywarka, piekarnik, szuflady 40 cm i szafka ok. 60 cm. Cała filozofia. U góry przyznaje szafek było więcej bo nad zmywarką i piekarnikiem są meble. Dół to około 2,20 m ze sprzętem włacznie.
Problem polegał na tym, że Pan zamiast przywieźć gotowe szafki,i je poustawiać a szczegóły dopracować to przywiózł płyty , które na miejscu mierzył, docinał, a czasami „gdzieś” jechał na pół dnia i nie wiem co robił.
Między czasie tematy typu, dziś mu coś wypadło i nie może przyjechać lub przyjeżdżał na 2-3 godziny.
To był jeden problem. Drugi to taki, że w czasie wykonywania prac zgłaszałam usterki niedociągnięcia i rzeczy które mi się nie podobały. A nie jestem szczególnie męcząca dla fachowców, wiec żeby nie było że się czepiam.
Otrzymywałam odpowiedz, że on na razie robi a jak zobaczę efekt to wtedy mogę składać reklamacje.
Po trzech tygodniach, już niewiele się czepiałam, tak naprawdę to marzyłam, żeby wreszcie wyniósł się z mojego domu.
Inny drobny problem, że Pan był głuchy na nasze potrzeby. Jak przychodziliśmy z pracy, popołudniami to się okazywało że coś jest zrobione inaczej niż chcieliśmy, po negocjacjach mówił, że tak będzie lepiej. Niby głupota, ale porobił otwieranie szafek w tą stronę co on chciał a nie w tą co my chcieliśmy.
Po trzech tygodniach, męki i towarzystwa, chcieliśmy żeby się wyniósł i praktycznie we wszystkim ustąpiliśmy, chociaż mogliśmy się upierać, że tą czy tamtą szafkę ma zrobić w druga stronę.
Jak już się go pozbyliśmy to w dniu pożegnania, pierwszy raz złożyliśmy reklamacje, nie na to co nie widać, co nam się wcześniej nie podobało, czy szafki w drugą stronę , tylko na to co ewidentnie widać. Na przykład poodpryskiwana politura na drzwiczkach.
Reklamacja przyjęta, brak realizacji.
W związku, że miałam z Panem umowę (dwustronną o czym on chyba nie wie) to po zakończonej pracy zapłaciłam zgodnie z terminem.
I to był mój błąd. Bo zgodnie z umową na rozpatrzenie reklamacji (wymiana 2 drzwiczek) Jaworex miał 2 tygodnie. Pisałam, dzwoniłam, prosiłam. I tak minął rok. Reklamacja nadal nierozpatrzona.
Do tego miałam konieczność wyjęcia zmywarki i to co zobaczyłam , czego nie widać jest zrobione wg zasadny „bo nie widać”.
Dlatego przestrzegam, podejście do klienta żenujące, reklamacja nie załatwiona mimo że minął przeszło rok.
Moja nauczka, mogłam nie zapłacić , wtedy miałby powód żeby przyjść wymienić wadliwe fronty.
Mam wieloletnie doświadczenie w zamawianiu usług i Jaworex jest moją osobistą porażką. Zapłaciłam 10 tyś za kuchnię, z której nie jestem zadowolona.