Chińska Patelnia

Bydgoszcz

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 71 ocen.

Opinie o Chińska Patelnia

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Chińska Patelnia

anonymous

Nie mogę zrozumieć czemu tu jest tyle negatywnych opinii - fakt, nie pracowalam nigdy po za Bydgoszczą ale to jakiś patek bzdur. Chyba poprostu naprawdę zawiedzeni byli pracownicy to pisza. Osobiście pracuje tu juz 5 miesiąc i o dziwo żyje i mam sie dobrze. Ok zgadzam sie nie jest to tak często odwiedzania knajpa jak np burger king czy tym podobne kultowe restauracje, ale naprawdę jest tu nieźle. Szefostwo jest ok. Bywa, ze rozsmieszaja pracowników, a bywa ze sie dra bo to LUDZIE! A nie kurka cyborg bez mózgu i serca! Po za tym jak jest 20 zamówień do zrobienia na juz a musisz poprawiać cos za ucząca sie pracownice to każdy ma prawo sie wkurzyc. Ja tam Dostałam zatrudnienie po 10ej rozmowie o prace i nie mogłam trafić lepiej. Mi placa8,5 za godzinę. Zgadzam sie to mniej niż średnia krajowa, ale idzie z tego wyzbyć, głodem nie przymieram, nawet na wyjazd za granice udalo i sie odłożyć. A atmosfera w ekipie moim zdaniem super. Sami swoi tam pracują można by rzec. Dlatego jeśli ktoś ma pisać cos negatywnego bo mu sie cos nie spodobało to niech zachowa takie komentarze dla siebie, lub chociaż postawi poprostu tradycyjnie 'lapka w dol' i tyle.

Czarna!

Pracowałam tam dwa lata temu i tylko dwa tygodnie. Szczerze "przeżyłam szok" szefowa-nie do opisania. Jeszcze nigdy kogos tak hamskiego nie spotkalam. Zastanowcie sie czy napewno chcecie pracowac. Szlam na 18 do pracy wracalm 3 nad ranem zanim posprzątałam bylo 3:30 szok. A rano musialam isc bo tamta dziewczyna Sie nie nadaje. Zatrudniają a dziewczyny po tygodniu odchodzą skoro widza taka atmosferę. Pozdrawiam menadzerke bo ona akurat byla spoko :) dziwie sie ze nie odeszla.

anonim

(usunięte przez administratora)

Bylapracownicak

Umowa miala pare kartek, z czego Twoich praw jest moze z 5 %. Same grozby i kary w stylu co sie stanie jak bedziesz zle wykonywal prace. Za rezygnacje w srodku sezonu kara 1500 zl. Ogolnie jak w jakims obozie. Płaca za nadgodziny? Moglismy tylko o tym pomarzyc. Szefowa stwierdzila ze to od Twojej szybkości sprzatania zalezy o ktorej wyjdziesz i jak sie dobrze zorganizujesz to max 40 minut. Nie mowie ze rano trzeba bylo przyjsc min 30 minut wczesniej aby przygotowac budke. Wiec półtorej godziny dziennie za free. Porazka nad porazkami. Nie sa to wyssane z palca bzdury, choc brzmi to absurdalnie, to tak bylo. Cieszylam sie ze udalo mi sie stamtad wrocic bezpiecznie. Z calego serca odradzam.

Bylapracownicakk

Pracowałam tam na wakacjach w 2016 roku, Jastrzębia Góra. Praca to jeden wielki absurd, szefostwo traktowalo nas jak niedorozwojow. Doszło do tego ze porcjowali frytki i pierogi w woreczki żebyśmy czasem nie rzuciły za dużo i nie zjadły reszty! Porcje były duże i małe. Przykładowo wyszły małe woreczki, klient prosi o małe frytki, na co Ty musisz odpowiedzieć : przepraszam, zostały tylko duże. No ku*wa skoro sa duże to małe też powinny chyba nie? Paranoja, wszystkie budki zamykane o 23. 00, A ja musiałam siedzieć sama na ulicy do 2 w nocy. Wracający z klubu nacpani kolesie wpadli mi do budki i zaczęli się bić, wezwalam pogotowie, zadzwoniłam do niej na co oba stwierdziła " przecież Cię nie zabili". Zdecydowanie odradzam, nie życzę najlepszemu wrogowi. Zrezygnowalabym wczesniej ale musialabym zaplacic 1000 kary a nie mialam wtedy kasy przy sobie. Straconych nerwów nic mi nie wróci. Nie pchajcie się w to.

Były pracownik

Nie polecam zatrudniać się w 2017roku. Zaraz ruszy wielkie szukanie nowych pracowników, bo przy obecnych umowach żaden ze starych nie będzie tam dłużej pracować. Bardzo wysokie kary za wszystko, nawet odgrzanie własnego posiłku. Omijać szerokim łukiem!

Motyl

Hahaha pieniądze na otwarcie nowych lokali są a dla pracowników juz nie. Szefowa ma manię pieniądza. Bywa ze pracuje się 24 h.. Zero szacunku do pracownika. Są traktowani jak przysłowiowe sciery. Wielka 'Pani' Menager płacze do słuchawki by cos wyegzekwować.

haj

Elastyczny grafik jest rzeczywiście potrzebny, bo lepiej sobie można dopasować realizację wykonywanych zadań. A atmosfera?

JanK

Proszę o jakieś opinie na temat owej restauracji w Toruniu. Mam na myśli osoby pełniące pracę w charakterze kierowcy. Interesują mnie zarobki, godziny pracy.

dori

Jak tak można to że ktoś z was trafił akurat na źle szefostwo bądź sami byliście leniami to nie oczerniajcie reszty pracodawców tej firmy bo naprawdę ja pracuje i tak jakie wy brednie wypisujecie to naprawdę az szkoda czytać nie w każdym mieście jest tsk i punkcie lokalu jak piszecie. Przestanie ludzi zrażać do takiej pracy.

trololo

Pracowałam w Chińskiej Patelni i szczerze nie polecam. Najgorsza praca na świecie! Szefowa jest chamska zarozumiała, jak inni wcześniej podkreślili mało inteligentna, najważniejsze są dla niej pieniądze, traktuje ludzi jak śmieci. Przy zatrudnianiu obiecuje złote góry, a tak naprawdę każe ludziom wciskać rano stary, śmierdzący makaron, oddychac sie przy tym nie da co to dopiero jeść. Ale to nic jako pracownik nie można wychodzić z budki o palących nawet nie wspominam. Kontaktowanie sie z budkami obok to też problem dla szefowej. Zapiekanki przeterminowane o miesiąc które już same się rozpadają muszą być wciskane ludziom, ale to nic jeśli ona pęknie to my jesteśmy obciążane za to. Menadżerka i jej manki pod koniec też są najlepsze.Praca po nocach na wybrzeżu, pracuje się od 20 do 8 rano, bez kamery jakiej kol wiek obrony, zostaje jedna dziewczyna która tak naprawdę jest bezbronna. Umowa w której jeśli wcześniej zrezygnujesz płacisz kary po 500 zł. Chińskiej patelni tzn. " szefowej & menadżerki " nie lubi nikt na wybrzeżu. Nie polecam tej pracy najgorszemu wrogowi. Zero szacunku dla człowieka. Za żadne pieniądze bym tam nie wróciła

anonim

(usunięte przez administratora)

były chinczyk

tak kodeks pracy tak nakazuje! Ale umowa zlecenie nie podlega pod kodeks pracy tylko kodeks cywilny :) Osoby zatrudnione na podstawie umowy zlecenia nie mają żadnych praw gdyż nie mają statusu pracownika:) Umowa zlecenie= liczba przepracowanych godzin za to masz płacone, nie ma takiego czegoś jak nadgodziny:)

Była pracownica

Nie polecam pracy w Chińskiej, szefowa nie szanuje pracowników, nie mówi prawdy przed zaczęciem pracy jak ma to wyglądać, mówi , ze pracuje sie od 8 do 10 godz a pracuje sie ok 14 godz. Pracując w Jastrzębiej Górze , trzeba jeździć jeszcze do Władysławowa... Nie było mowy o pracy na nocki , które musiałyśmy odbyć. Praca do 2 w nocy nawet jak piździ nie wiadomo jak !! Nie polecam !!

kierowca z Chińskiej Patelni

No to powiem szczere że wszystkim odradzam tą pracę. Czytając umowę natkniecie się na różne kary pieniężne od 20 zł do 1000 zł czy 2000 zł, a za co to już wam opowiadam. Podpisując umowę dostajecie jedną koszulkę. No i tu się już zaczyna zabawa. Jako kierowca nie miałem problemów z utrzymaniem koszulki w czystości lecz dziewczyny za ladą już tak. No wiecie w kuchni bardzo łatwo jest się czymś ubrudzić. Bum i koszulka się poplami a następnego dnia znowu przychodzisz na rano do pracy, czyli musisz ubrać tą brudną koszulkę a w umowie że jak przyjdziesz w brudnej koszulce no to kara. Już nie pamiętam ile ale chyba koło 50 zł czyli pracujesz 8 godzin za darmo. Bezsens. No to teraz może coś o kierowcach. Jedziesz z zamówieniem do klienta, a ten gdy przekazujesz mu zamówienie stwierdza że to nie to co zamawiał i że za to nie zapłaci albo klient będzie pijany i zrobi akcję i też uzna że coś jest nie tak i nie zapłaci. Wszystko nie jest winą kierowcy ale to właśnie kierowca musi zapłacić za zamówienie którego klient nie chciał. No i znowu trzeba pracować za darmo. Oczywiście jest o wiele więcej kar pieniężnych. Teraz przypadek który najdobitniej przedstawia system kar w tej firmie. Jedziesz z zamówieniem do klienta z menadżerem, no bo chce sprawdzić jak sobie radzisz i wgl, nic w tym dziwnego. Nagle menadżer mówi że mamy jechać 90 km/h w miejscu gdzie maksymalnie można 70 km/h. No i tu się zaczyna kolejny bezsens. Podpisując umowę obiecujemy się przestrzegać kodeksu ruchu drogowego. W tej też umowie jest zapisane, że jeżeli nie wykonamy polecenia menadżera lub szefowej to czeka nas kara 50 zł, lecz wykonując powyższe polecenie menadżera łamiemy postanowienia umowy gdyż łamiemy przepisy drogowe. O przerwie też możecie zapomnieć. Kiedyś przytrafiło mi się jeździć 9 godzin bez przerwy. Nie miałem czasu aby coś zjeść i napić się czegokolwiek, a o pójściu do łazienki możecie zapomnieć no bo trzeba jechać do klienta. Podsumowując, jeśli szukasz pracy w której nie masz żadnego prawa tylko nakazy, zakazy no i oczywiście kary za wszystko, może oprócz oddychania to trafiłeś w dziesiątkę. A jeśli chcesz pracować w normalnym miejscu gdzie zarobisz normalny pieniądz to poszukaj czegoś bardziej ambitnego. Oczywiście znajdziecie w internecie różne opinie, od niby pracowników, że to normalna praca i wszystko jest ok Ale jaką macie pewność iż napisał to pracownik a nie ktoś z szefostwa? Żadną. Tak samo jest moim wpisem. Też możecie w to nie wierzyć, ale wystarczy że zobaczycie umowę i od razu przyznacie mi rację. Mam nadzieję że chociaż jednej osobie mój wpis wybije pomysł by tam pracować :)

ruda

Praca u nich to jakaś wielka kpina, umowa, zlecenie oczywiście, jest jeszcze większą kpiną. Wymagania, kontrola i straszenie karami pieniężnymi to już w ogóle tragedia. Nikomu nie życzę, żeby musiał tam pracować, a zwłaszcza jako tzw. skuterowy. Szefowa nie widzi nic dziwnego w tym, żeby umowa dla skuterowego trwała do grudnia i żeby jeździł po nocach przy jeszcze stosunkowo niskich temperaturach i wietrze. Poproszona o zmianę grafiku na dzienny odpowiedziała " nie obchodzi mnie to, ubierz sobie grubszą kurtkę". Wykorzystywanie tylko uczniów i studentów, którzy często nie mają innego wyjścia jak tylko zapier*dalać dla tej krowy. Z całego serca NIE POLECAM !

ocochodzi

Dla mnie najlepsza jest i tak szalona ruda :) Mistrz ortografii i niezaprzeczalnie umysł ścisły:) Dla niej 2+2 zawsze jest 5 :) Chociaż z twarzy wygląda na inteligentną i niestety tylko wygląda:) Jej zeszyt z mankiem, który skrupulatnie prowadzi jest jak enigma, nikt nigdy nie wie za co ma aż tyle odjete z wypłaty. Sama zainteresowana nigdy nie wie co tam wówczas napisała. Jest to niezaprzeczalnie postać kultowa tej firmy:) Razem z Panem Arkadiusem tworzą duet idealny bez którego ta firma nie mogłaby istnieć:)

zawiedzionypracownik

Pracowałam w sezonie w ChP i nie wiem w sumie co jeszcze mogę napisać, bo wszystko zostało już napisane: traktowanie pracownika jak śmiecia to dla szefowej norma, praca przez 2 miesiąca na nocki po 12/14 godzin,a i tak najlepsze były teksty typu " róbcie co chcecie "bajerujcie" klientów ale kubek ma być sprzedany itd... Szkoda gadać! jak pomyśle, że wytrzymałam tam 2,5 miesiąca to mam ciarki na dupie. Takiej pracy nie życzę nawet największemu wrogowi!

xxx

A mnie się dobrze pracuje. Paniusie które boją się szmaty i klienta powinny w ogóle się nie wypowiadać. Szefostwo też ludzie i skoro płacą mają prawo żądać i wymagać.

były worker
@xxx 10.03.2015 13:56
A mnie się dobrze pracuje. Paniusie które boją się szmaty i klienta powinny w ogóle się nie wypowiadać. Szefostwo też ludzie i...

Chyba obowiązkiem każdego pracodawcy jest wypłacenie należności pieniężnej za wykonaną pracę! Nikt nie wspomniał, że boi się pracy koleżanko :) Chodzi tutaj o normalne traktowanie gdzie w tej firmie nie istnieje i nie będzie bo szefostwo uważa się za nie wiadomo kogo a nic sobą nie reprezentują

ja

zgadzam się z powyższymi opiniami. Pracowałam w chińskiej patelni na samym początku jak zaczeła istnieć. Szefostwo masakra, szef potrafił zadzwonić do mmnie do lokalu,że za dużo sosu leje do kubka,chyba po to im była instalacja kamer. Jak juz przyszedł to wiecznie niezadowolony,a szefowa to nie wspomne. widzę ,że przez tyle lat nic się nie zmieniło. A może to ,że mięsa w kubku co roku jest coraz mniej:)

Werka

kilka dni temu byłam świadkiem jak przyszedł klient z reklamacją. Córka szefowej zapraszała niemiłym tonem do biura od poniedziałku do piątku 8-16 a Pan nie chciał się zgodzić bo chłopak córki klientki który obsługiwał dowóz zapewnił że zabierze kubki i przywiezie mu właściwe zamówienie, oczywiście Pan zapłacił za kubki. i oczywiście obiecanych właściwych nie odzyskał. Pyskata córka szefowej dosłownie rzuciła mu pieniędzmi na stół ale za dowóz nie oddała. żałosne. klienta trzeba szanować to raz, a dwa jak można się tak zachowywać przy innych klientach?!?! przez to zamieszanie dostałam zjaraną zapiekankę w dodatku z sosem czxosnkowym a chciałam pół z czosnkowym a pół ze słodkim chili! tak chcieli spalenizne zamaskować! a i do pracownic zwracała się jak do śmieci. gratuluję głupoty i życzę aby zła karma wróciła do tej pani zapewne przyszłej właścicieli! dodam że pracowałam na chińskiej patelni i widać od 2009 roku nic się nei zmieniło: pomiata się klientami i pomiata się pracownikami. nic tylko depresja i marne zarobki, wyzywanie straszenie a i nawet usiąść nie można, jak ktoś jest chory też MUSI przyjść bo jak nie to wypad jest tysiace na twoje miejsce. a potem kichasz prychasz na to jedzenie i klienci chorzy potem. żenada i tyle. pracownika i klienta trzeba SZANOWAĆ!

góral

Hahaha tutaj chyba wielmożne biuro się odezwało.. jakby warunki były dobre żaden były pracownik nie pisalby nieprawdy bo czemu by to miało służyć?! Jak wszyscy w tym biurze udajecie wielkie państwo co nie jest godne aby dobrze traktować pracowników to tylko Wam współczuć:) Sami narobiliście sobie wrogów i szacunku u nikogo nie macie:) Ale za to jak jesteście znani u konkurencji..reklamę macie dobrą:) gdy się idzie na rozmowę kwalifikacyjna juz nic nie trzeba mówić o waszej firmie:) juz nowi pracodawcy nie pytali dlaczego się od Was zawinąłem;)

Zainteresowana

Kurczę, chciałam się tam zatrudnić, ale po tym to tu przeczytałam to się troszkę obawiam.

Niezadowolony

Chińska Patelnia to totalna amatorszczyzna. Szefostwo jest prymitywne i chamskie, nie ufa innym bo widać, że samo sobie nie ufa. Jak można wszędzie kamery instalować, straszyć karami i non-stop sprawdzać? Traktowanie ludzi jak oszustów, polaczkowe podejście - mi się udało a inni tylko czekają żeby mnie okraść. Żenada. Jeszcze właścicielka opryskliwa.

cham

Ale w Toronto to jest jakiś inny kierownik bo to franczyza..:) ale u nas nnie lepiej też rękawiczki na cały dzień hahahahahah ale ja tego nie przestrzegam :)

Witek

Przeterminowane zapiekanki wciskane klientom, przeterminowane sałatki sprzedawane bez wieczka żeby klient nie zobaczył daty ważności. Worki na śmieci używane przez kilka dni dla oszczędności, jednorazowe rękawiczki używane przez tydzień żeby nie marnować. Trzy kamery na jednej sali, wszystkie zwrócone w stronę kasy i pracownika - praca w atmosferze inwigilacji i kontroli. Zero umiejętności prowadzenia lokalu, oszczędzanie na wszystkim. Nie wiem jak w Bydgoszczy, ale Toruń się kłania. To nie jest zemsta tylko frustracja jak można takie coś wciskać ludziom, przepraszam, że brałem w tym udział.

cham
@Witek 02.12.2014 22:41
Przeterminowane zapiekanki wciskane klientom, przeterminowane sałatki sprzedawane bez wieczka żeby klient nie zobaczył daty waż...

Jako pracownik w lokalu w Toruniu pracowałeś?? To tam tak??

Witek
@cham 03.12.2014 09:13
Jako pracownik w lokalu w Toruniu pracowałeś?? To tam tak??

Tak, Toruń.

cham

Tak to prawda szefostwo za inteligentne to nie jest! Człowiek ze wsi wyjdzie ale wieś z człowieka już nie :) nie znają słowa szacunek, dlatego w tej firmie on nie występuje.

Marcin

Z opinii zamieszczonych powyżej chyba nie zdecydowałbym się tam zatrudnić.

Ala

Najgorsza praca na świecie! Szefowa jest na prawdę straszną osobą, traktuje ludzi jak śmieci, choć sama jest łagodnie mówiąc niezbyt inteligentna. No cóż, ale tak to już się dzieje jak w pogoni za każdym groszem zapomina się co to szacunek dla drugiego człowieka. Szczerze nie polecam! Lepiej poszukajcie sobie czegoś innego

anonim

(usunięte przez administratora)

Lili

Atmosfera między pracownikami jest jak najbardziej dobra. Nikt nikomu nie robi pod górkę a nawet pracownicy sobie szli na wzajem na rękę. Jeśli chodzi o właścicieli to powiem tak: Zahartowałam się na najgorsze warunki pracy. Jeśli nikt nie wierzy to najlepiej samemu się przekonać i się zatrudnić

gość

Pracowałam w wakacje we Władysławowie i zdecydowanie nie polecam! Atmosfera okropna, straszenie karami pieniężnymi, wyzwiska, ciągłe sprawdzanie i pilnowanie. Koleżanka wyżej już opisała dokładniej jak to wyglądało, było wiele nieprzyjemnych sytuacji. Co do pewnej opinii, dlaczego tam siedzimy jeśli jest tak źle, powiem tak: kiedy chciałyśmy odejść po kilku tygodniach stresu szefowa powiedziała, że nie da nam wypłaty i pozwie nas do sądu za straty, bo chcemy wyjechać w trakcie sezonu. Była to oczywiście umowa zlecenie, dodatkowo złożyłyśmy wypowiedzenie dwa tygodnie wcześniej, a zostałyśmy tak potraktowane. Gdyby nie Ci wszyscy mili ludzie wokół, którzy nam pomagali, chyba nie dałybyśmy rady. Na szczęście postawiłysmy na swoim i uciekłyśmy stamtąd, bo nie da się tego inaczej nazwać. Mam tylko nadzieję, że już nigdy nie trafię na szefa który nazwie mnie 'ladacznicą' i jeszcze gorzej...

gość
@gość 25.10.2014 22:33
Pracowałam w wakacje we Władysławowie i zdecydowanie nie polecam! Atmosfera okropna, straszenie karami pieniężnymi, wyzwiska, c...

Tak to prawda! Umowa zlecenie a szefowa straszyła karami pienieznymi, że chcemy odejść w trakcie sezonu! Kpina! Nigdy więcej pracy w chińskiej patelni..nie dość, że wieczna kontrola non stop szefowa zsszefem kontrola jakbyśmy ten makaron chyba w workach miały wynosić albo nie wiadomo o co im chodziło..towarzystwo po pracy też musiało być zaakceptowane przez szefowa ...tutaj można książkę napisać .co tam się działo

Magda

Czytając te opisy jestem w lekkim szoku, czy aby na pewno jest to ta sama Chińska Patelnia którą znam. Są różne lokale w różnych miejscach prowadzone przez różne osoby. Główny właściciel nie zarządza pracownikami we wszystkich lokalach. Są lokale gdzie nigdy nie było stawki 6,0 zł na godzinę. Proszę Was zatem jesli piszecie negatywnie to zaznaczajcie o jakim lokalu myslicie, bo pewnie całkiem nieswiadomie krzywdzicie innych pracodawców tej sieci. Wszystkim byłym i obecnym pracownikom życzę dobrych warunków pracy. Ze swojej strony zapewniam, że praca w tej firmie też moze być miła i przyjemna.

Magda
@były worker 23.10.2014 14:06
Witaj! Jest to sieć, którą zarządzają te same osoby..nie jest to prawdą, że kazdy lokal ma innego kierownUla. Stawka w każdym l...

Proszę dowiedz się kto jest pracodawcą dla dziewczyn w lokalu mieszczącym się np w Osielsku. Zapewniam że jest to zupełnie inna osoba.

były worker
@Magda 23.10.2014 16:11
Proszę dowiedz się kto jest pracodawcą dla dziewczyn w lokalu mieszczącym się np w Osielsku. Zapewniam że jest to zupełnie inna...

Tak tutaj się zgodze:) Mi chodzi o wszystkie lokale w Bydgoszczy, które są zarządzane przez te same osoby:) Natomiast lokale franczyzowe tj. OSIELSKO, INOWROCŁAW , TORUŃ są zarządzane przez franczyzobiorców ale nadal podlegają osobą z Bydgoszczy:) Kierownicy (franczyzobiorcy) sami kreują atmosferę w pracy i jeśli u nich jest miła to tylko pozazdrościć, gdyż pracownicy z Bydgoszczy juz takiej atmosfery nie mają:(

anonim

(usunięte przez administratora)

Monika

tak, więc post który dodałam w " " był i po paru dniach zniknął, na szczęscie na naszym forum na facebooku był zamieszczony i mogłam go ponownie dodać ... nie będę się spierać ... nie o to tu chodzi.

były driver

Rozwoziłem przez kilka dobrych miesięcy i powiem wam szczerze, że to była najgorsza praca jaką kiedykolwiek podjąłem .. po prostu system prowadzenia tej firmy to żenada,miotanie pracownikami na prawo i lewo było ( i pewnie nadal jest ) na porządku dziennym .. Rzekomo jest to praca dla studentów i "grafik dostosowany dla Twoich potrzeb" co mija się z prawdą.. Szefostwa nie obchodziło to czy miałeś jakieś egzaminy czy ważne sprawy do załatwienia.. jak nie przyszedłeś do pracy to automatycznie dostawałeś karę pieniężną o wartości ok. 1/3 twoich miesięcznych zarobków : - )

monika

Ciekawe jak to jest, że gdy tylko pojawiły się negatywne opinie na grupie BYDGOSZCZANIE na fejsie po jakiś 5 minutach już ich nie było - tak samo z opinią z wybrzeża na tym portalu ... właściciele widzę, że oprócz sanepidu potrafią też przekupić portale społecznościowe ... nie dziwie się ... zero pozytywów ...

monika

"Też pracowałam w tym roku w jednej z budek chińskiej patelni we Wladku i szczerze odradzam wszystkim. Gdybym wiedziała co mnie tam czeka w życiu nie pojechalabym nad morze do tej pracy. Takiej szefowej nie życzę nikomu i takiej złej atmosfery...a wydawało mi się na początku, że to będzie bardzo przyjemna praca i sama szefowa na początku mega miła...ale to wszystko do czasu...Szefowa to okropna osoba! Gdy nie było klientów potrafiła nas wyzywać, że to nasza wina! Wiecznie straszyła jakimiś karami a to, że za dużo jedzenia do kubków dajemy i nam wszystkim z wypłaty poodejmuje. A Pracowalysmy tam na prawdę ciężko..na sportowej do rana..miałyśmy co robić ale ona wiecznie niezadowolona...potrafiła przyjechać wyzwac..ta kobieta nie potrafi normalnie czegoś przekazać wszystko krzykiem i czasem do tego dojdą wyzwiska..Coś jej nie pasowało wyzwala i takim zimnym wzrokiem jakbyśmy były jej wrogami a przecież dla niej pracowalysmy. Wszyscy wkoło z budek nam współczuli, że mamy taką wredna szefową..pytali się czy chcemy wodę bo upał 30 stopni a przy patelniach wydawało się czasem, że jest i więcej..Nasza szefowa nigdy sie tym nie zainteresowała cxy mamy zwykłą wodę czy nie..A przecież gdy pracujesz w takich warunkach to pracodawca powinien taką wodę zapewnić..Woda kosztuje gorsze dla nas nie był to problem. Na dodatek szefowa skłócona ze wszystkimi budkami ..nikt jej nie lubił ..Dziewczyny pracujace obok w kebabie slyszaly jak na nas potrafiła wyzywać i szczerze nam wspolczuly.. Najgorsze dla nas również były powroty z pracy z Wladka do campingu Alexa..był to kawał drogi ale ooczywiście szefowa za bardzo się tym nie interesowała ze taki kawał..Jest tutaj dużo śmiesznych sytuacji, które można by opisać..Bardzo wspolczulysmy Panu, który był przez cały sezon..był on od wszystkiego ale traktowany gorzej niż źle..to my narzekalysmy, że jesteśmy źle traktowane ale ten Pan jeszcze gorzej. Traktowany nie jako pracownik ale jakiś slugus, menagerka, która wydawała się na jedyną sympatyczna osobę niestety od szefowej nie dostawała..również pomiatala tym panem..Śmiały się przy nas i przy klientach..a Tomek to Tomek tamto...normalnie szefowa nie potrafiła nic do niego powiedzieć..i faktycznie do nas, że te Panie kazaly pobyt traktować jak wakacje to był dla nas szok...Nie życzę nikomu aby spotkał taka szefową i nie życzę pracy w takich warunkach..Przez ta prace zastanawiam się czy za rok znowu wyjechać bo jak trafię na takie podłe szefostwo to szczerze wole zostać w domu"

high life

Zgadzam się z wypowiedzią wyżej..Praca jak każda inna, wszędzie trzeba zrobić swoje. Ale warunki pracy w owej firmie poniżej krytyki! Nie szanują żadnego pracownika, nie widzą nic prócz czubka własnego nosa. Stawka porównywalna do innych płac w gastronomii (usunięte przez administratora)ale niestety warunków pracy nie da się porównać! Małe lokale więcej kamer niż w banku i nie po to aby pracownik czuł się bezpieczniej ale po to aby czasem nie nalał troszkę więcej sosu nie usiadł na chwilę..(usunięte przez administratora)Poziom całego biura poniżej zera, nie liczą się z żadnym pracownikiem,(usunięte przez administratora)Grafik to porażka niby dostosowany indywidualnie, który zmienia się jak w kalejdoskopie. Nie ma dnia aby menagerka nie wydzwaniała po kilka razy aby usilnie przyjść do pracy. Musisz przyjść minimum 20/30 min przed rozpoczęciem pracy jak i na zakończenie aby to wszystko posprzątać nie masz za to zapłacone..Atmosfera między pracownikami miła ale często nienawiść podsycana przez szefostwo...Ogólnie osoby zarządzające firmą nie lubią ludzi :)

Gość

Jak tak zle to zastanawiam sie po co tam siedzicie ? Zawistne wypowiedzi byłych pracownikow . Gówniarzy po pierwszej pracy "szanuje zawsze szefa swego bo mozesz miec gorszego" nie podoba sie to za granice ulice sprzątać proste

góral
@Gość 29.08.2014 01:20
Jak tak zle to zastanawiam sie po co tam siedzicie ? Zawistne wypowiedzi byłych pracownikow . Gówniarzy po pierwszej pracy &quo...

Ta wypowiedź powyżej do tego komentarza:)

była pracownica

Pracowałam w zeszłym roku i również nikomu nie polecam tej pracy. Wieczny problem z drobnymi na kasie co szefostwa nie interesowało. Ciągłe uważanie na kamery, ściemnianie ze sprzątaniem na błysk i marne 6zl na godzinę. Atmosfera beznadziejna, tylko zestresowana ciągle chodziłam.

konrad

bylem swiadkiem pare dni temu w jednej lokalizacji nad morzem jak wlascicielka wyzywala swoje. pracownice od k'''w, glupich.( usunięte przez administratora ) itp, Od razu odszedlem, lepirj zjesc kebaba obok gdzie smacznie i milo niz przypadkiem sluchac takich rzeczy. Nie polecam nikomu sie zatrudniac w tym barze, jesli szefowa tak traktuje personel

...

Praca ogólnie dobra "przejściowo". Jeśli nie masz czegoś lepszego, to ok. 6 na godzine, zdarza się, że pracuję całymi dniami, otwarcie-zamknięcie, teorytycznie to 12 godzin, ale ze sprząteniem i przygotowaniem to daje 13, czyli godzina darmowej pracy dla nich. Po jakimś czasie to się uzbiera. Rzeczywiście straszą karami pieniężnymi. No i ta okropna nuda. Jeśli się pracuje w mniej odwiedzanym lokalu, przez pierwsze godziny jakoś się daje radę, wylizując do czysta cały lokal pod czujnym okiem kamer. Później jednak zaczyna się podpieranie blatu przy jednym kliencie na dwie godziny. Ponieważ oczywiście usiąść nie można. Nawet kiedy nie ma klientów, a zrobiło się wszystko co da radę, to nic nie można. Jedyny plus na który się zgodzę, to godziny, które wybieram sobie sama w porozumieniu z szefostwem. Innych plusów nie widzę.

Marta
@... 15.04.2014 18:36
Praca ogólnie dobra "przejściowo". Jeśli nie masz czegoś lepszego, to ok. 6 na godzine, zdarza się, że pracuję całymi...

Czy może zna ktoś z Was dokładne składniki ? :D Jestem z 3miasta - najbliżej Władek, ale otwarty w sezonie. Chęć odtworzenia dania w domu wielka, ale niestety nigdy się nie udaje :( może jakieś rady, dokładne składniki ?

sandra

pracuje tam ponad 4 miesiące ... kasa 6 zł na godzine ... ale nikt Ci nie płaci za to, że musisz przyjsć wcześniej i musisz zostać dłużej ( po zamknięciu lokalu)bo trzeba sprzątać ... a zacząc sprzątać o 21:50 Ci nie wolno bo zaraz telefon, że zniechęcasz klienta ... szefostwo masakra ;/ ale my :) co do godzin zawsze się dogadamy, jak coś się stanie to też zawsze się zamienimy, kierowców też mamy spoko ;) wesoło jest ... to na plus ... kolejny minus -grafik... wracam o 23 do domu bo miałam popołudniu ... cały czas myśląc, ze mam wolne tak jak było ustalone, a tu nagle, że muszę przyjść na rano do pracy ... i nie jestem powiadomiona o tym tylko tak coś jak Cię tknie to wejdziesz na grafik i sprawdzisz ...

czarna

Praca i zarobki spoko,(usunięte przez administratora)

michałł

Ile mniej-więcej można wyciągnąć miesięcznie pracując jako kierowca po 3-4 dni w tygodniu?

babol

to po cholere ciagle ludzi zatrudniaja? ciagle wszedzie sa ogloszenia, a z tego co czytam to sie wogole nie zarobi bo wszyscy wybieraja godziny.

osoba anonimowa

Witam pracowalam w chinskiej patelni poltora miesiaca. na poczatku nie bylo zle ale pozniej jak dowiedzialam sie od osoby ktora tez tam pracuje ze nie mozna siadac bo dostanie sie kare pieniezna i trzeba caly czas sprzatac zeby w lokalu bylo ciagle czysto z jakim czasem przestalo mi sie to wszystko podobac. ostatnio szef powiedzial mi ze bedzie remont w lokalu kazal zostawic klucze zeby robotnicy mogli sobie normalnie wchodzic. z czego co sie pozniej okazalo po dwoch tygodniach wlasciciel sprzedal chinska patelnie po kryjomu nikogo o tym nie informujac a ja zostalam bez pracy i bez pieniedzy ktorych nikt mi nie chce wyplacic. a do mojego bylego szefa nie moge sie dodzwonic. jesli chodzi o prace w tym lokalu to szczerze mowiac nie polecam szybko idzie dostac ta prace bo duzo osob odchodzi. placza 6zl na godzine i jak pracuje wiecej osob to miesieczna wyplata wynosi z jakies 300 400 zl.. naprawde odradzam!

drozdzowka

ZGADZAM SIĘ Z NEGATYWNYMI OPINIAMI W 1000000000(00)%! Już jako klientka niejednokrotnie spotkałam się z sytuacją, jak podczas mojego czekania na jedzenie w barze dzwoni telefon a dziewczyny dostają opiernicz za NIC. Tak samo jest, kiedy przyjdzie się jakieś parenaście minut przed zamknięciem - kiedy pracowniczki nakładają bądź przygotowują jedzenie nagminnie dzwoni telefon którego z racji obsługi klienta nie są w stanie odebrać, a potem, kiedy już dostanę jedzenie lecą do telefonu i muszą tłumaczyć się przed słuchawką telefonu. Już nie mówię o kamerach - skoro ja jako klient czuję się obserwowana, to jak muszą czuć się te biedne dziewczyny, które nie raz pracują po 12 godzin + szybsze przyjście i sprzątanie. Kiedy wchodzę to zazwyczaj sprzątają, mują okna, podłogę, czuję się jak w jakimś (usunięte przez administratora) - są tak wystraszone. Do tego byłam kiedyś świadkiem, kiedy do knajpy wparował ktoś z ,,góry" - szefostwo, menager - nie wiem. Po opieprzu jaki pracująca dziewczyna dostała na zapleczu, z którego wszystko było słychać, aż nie chciało mi się wierzyć, jak okropny jest tam rygor. Do tego kary pieniężne, o których mówiła mi znajoma - a to zakazane..(usunięte przez administratora). Cały czas się dziwie pracownicom - Są bardzo miłe, starają się budować przyjazną relację z klientem choć po ich zachowaniu widać, że nie mają łatwo...

Sam wiesz kto

Boją się konstruktywnej krytyki i blokują możliwość przekazania prawdy. Panie (usunięte przez administratora) kim ty jesteś? Adwokatem? Haha...

mikson

Paweł - 2012-09-03 16:13:56 nie trzeba mieć własnego samochodu, można dorobić całkiem sporo, gdy pracowałem dostawałem dużo napiwków..Ok, dzięki za informacje. A możesz powiedzieć coś więcej o tej pracy? 1) Jak wygląda to dostarczanie, siedzisz w samochodzie i czekasz? 2) Możesz mieć swoją nawigację w aucie? 3) Płacą za dowóz + zl/h czekania na zamówienie? Jakie są stawki w ogóle? 4) Zdarzają się jakieś nieprzyjemne sytuacje z klientami? 5) Ile zamówień realizujesz w ciągu dnia? Dostajesz np. kilka na raz? 6) Ile wyciągałeś miesięczne i jak często pracowałeś? 7) Jak długo tam pracowałeś? 8) Jaka atmosfera tam jest? Pozdro :)

Paweł

nie trzeba mieć własnego samochodu, można dorobić całkiem sporo, gdy pracowałem dostawałem dużo napiwków..

mikson

elo, jak wygląda praca w tej restauracji jako kierowca? Trzeba mieć swoją fure i ile można dorobić pracując 3-4 w tygodniu? Pozdro.

natalia

cześc słuchaj masz moze kontakt email do tej chińskiej patelni????i ile da sie tam zarobic?? pozdro

Zostaw opinię o Chińska Patelnia - Bydgoszcz

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Chińska Patelnia