Niestety muszę przyznać rację Grecie.Siedzę w tej robocie już 17r. i jest straszny syf.Podwyżkę otrzymałem w zeszłym roku po 7 latach i to takie grosze że szkoda gadać.Za nadgodziny bank wypłaca tylko w pionie pod Członkiem Zarządu Z. Bętkowskim oraz w IT i nigdzie indziej.Więc wyzysk niemiecki jest i może w końcu PIP się tym zajmie.Kierownicy to (usunięte przez administratora) ich dyrektorzy lub członkowie zarządu z wyjątkiem Z.B. nie zgadzają się na nadgodziny,chyba że dotyczą jakiś projektów regulacyjnych.Dla przykładu od kiedy liczę nadgodziny,czyli od 4ch lat ma ich 1140 wypłatę dostałem tylko za 4 godz. i odbiór połowy dnia wolnego i to tylko dlatego,że był to projekt regulacyjny.Praca po godzinach za darmo w tej firmie to norma.Z wyjątkiem opieki medycznej i innych kilku pakietów to jest beznadziejnie.W lokalizacjach niemieckich jest dużo lepiej i po 3-4 latach można się przenieść np. do centrum operacyjnego w Berlinie.Tu nie ma jak awansować.Mam tytuł AVP, nade mną jest kierownik,a nad nim już tylko członek zarządu.Awans odbywa się przez zmianę tytułu korporacyjnego oraz podwyżkę.Jest jeszcze tytuł polski,najwyższy nie kierowniczy to ekspert.Ale zapewniam,że tu wraz z nabyciem tytułu nie nabywa się kompetencji.Wszyscy robią to samo przez lata.Dlatego praca jest monotonna,ale stabilna.Jak nie ma akcji na masowe zwolnienia to zwalniają tylko w działach operacyjnych,działy dokumentacyjne jak KYC/Audyt rozrastają się niebotycznie.KYC nie polecam dramat,ciężka orka i atmosfera jakby ktoś siekierę nad każdym zawiesił.Audyt nieco lepiej i normalni ludzie.Najlepiej pracować w IT lub IT development,tam chłopaki i dziewczyny nie przemęczają się.Dużo zarabiają i mają wszystkich w czarnej (usunięte przez administratora) W większość projektów i tak angażują działy biznesowe,więc połowę roboty ktoś za nich odwali.Departament Obsługi Klienta Korpo I&S pracuje ciężko jak w (usunięte przez administratora),siedzą po godzinach,ale tylko niektórzy ci poniżej VP.Lepiej iść w tym dept.do działu Implementation niż do Service.Dział Service to taki kanał tam wrzucają wszystko,nawet kredyty,gdzie jeszcze 1,5 roku temu był oddzielny działa kredytowy RM.Szkoleń nie ma tu żadnych ostatnie szkolenie zewnętrzne miałem w 2017 roku.Szkolenia to ja organizuję innym,a wiedzę pozyskuję sam w tzw.międzyczasie lub czasie wolnym,czyli bezpłatnych nadgodzinach.Od roku jest nowy system premiowy jako składnik wynagrodzenia,czyli roczny bonus wręczany zazwyczaj w lutym/marcu.Z tymi różnicami w wynagrodzeniu to prawda.Mimo że mam większe kompetencje techniczne i merytoryczne,to zarabiam mniej o jakieś 8 -10tyś. netto od mojego kolegi, który ma staż o 6 lat dłuższy i jest VP. Robi mniej, pracuje krócej, nie siedzi po godzinach (usunięte przez administratora)Jeśli nie wpisujesz się w ramy kulturalne i polityczne to jesteś gnębiony,dostajesz dużo więcej zadań,jadą po tobie jak po kobyle,a przy wręczaniu bonusa z uśmiechem na ustach mówię"no w tym roku mieliśmy słabe wyniki,które odbiły się na bonusach".Oczywiście wiesz ile dostał twój kolega z tyt. VP (czasem ponad 50 tyś zł) ponieważ zdążył się pochwalić nowym samochodem za bonus.Tu promuje się badziew i ludzi bez charakteru i kompetencji lub z rozdania.A ten kolega o którym pisała Greta to znam go osobiście,raczej nie chciał być tu wymieniany,ale mogę powiedzieć,że był chyba jednym w tym banku,któremu coś się chciało doskonalić ze swojej własnej inicjatywy.Rzeczywiście odmówiono mu wszelkiej pomocy. Jak się zwalniał odmówiono mu wypłaty za nadgodziny (miał ich ponad 3500) ponieważ, godził się na fałszowanie sprawozdania czasu pracy przez swojego szefa,aby nie utracić pracy,odmówiono mu skorzystanie z programu likwidacji stanowiska,gdzie można było otrzymać odprawę=1 pensję za każdy rok pracy max z 12 lat (czyli 12 pensji). Z kredytem na karku, ze słabym zdrowiem swoim i dzieci,z małżeństwem na włosku postanowił odejść i to jak najszybciej z tego toksycznego miejsca.Odszedł z niczym.Na jego miejsce od razu zatrudnili jakiegoś młodszego chłopaka za dużo mniejszą stawkę,a obecnie szukają jeszcze innej osoby lub już znaleźli.Na jego etat i obowiązki zatrudnili dwie osoby,tym samym przyznając się,że jego praca była ponad siły.A procował właśnie w dziale Implementation & Service–kanał straszny i mega smutna historia.Taki badziew i wyzysk mają tylko ci poniżej tytułu korpo VP. Znam ludzi,którzy po 22 lat pracy jeszcze nie nabyli VP, ale są ludzie,którzy otrzymali go zaledwie po 2ch latach pracy,a po 10 latach mają już tytuł Director ze względu na plecy.Jeśli ktoś się decyduje na pracę w DBPL,to musi mieć silny charakter i nie godzić się na bezpłatną pracę po godzinach.Od pierwszego dnia podpisania umowy trzeba monitorować w swoim excelu wszystkie takie godziny i rejestrować swoją pracę i maile z poleceniami służbowymi inaczej zajeżdżą was jak osły,a szef powie ”no ale nie dałem ci zgody na pracę po godzinach”
A z rzeczy pozytywnych to sama praca jest ciekawa, wciąga i tyle.
Pozdrawiam Bodzio.