@LWORKER 21129
Pozwolę sobie "olać" Cię sikiem skośnym, bo z ludźmi na średnim poziomie intelektualnym nie zwykłem prowadzić polemiki.
@Skinhead 88
To, że student nie znaczy, że młodzik. Do pracy poszedłem zaraz po maturze, a było to już jakiś czas temu. Ot po prostu postanowiłem uzupełnić wykształcenie i pójść "na swoje". Nigdy też nie rozkładałem jogurtów ani ogólnie nabiału. Zazwyczaj pracuję na grocery lub fresh +12 i fresh +1- owoce/wędliny. Także jest co dźwigać, szczególnie na grocery (przyszło grillowanie to i się napoje zaczęły...).
Drugi tydzień minął. Nowe wnioski, kolejne niedociągnięcia zauważone.
a) Nadal nie miałem problemów z żadnym leaderem.
b) Uwaga na kierownika zmiany z grocery (taki w okularkach) i na kierownika z fresh (wysoki blondyn (rudy?) z kaprawą gębą, wygląda jak ssman)- wredne[usunięte przez moderatora] które drą japę o bele co...
c) Większość pracowników Staffline to w porządku ludzie, choć rzeczywiście jak tu ktoś wspomniał zdarzają się c (usunięte przez administratora) skie prostaki. Wśród tescowych również.
d) W tej chwili sram na normę. Robię to co mam robić i staram się to robić dobrze (tak, by paleta nie zniszczyła się podczas załadunku).
e) Tu nic się nie zmieniło, choć zobaczymy czy przeleją w terminie.
1.[usunięte przez moderatora] (usunięte przez administratora) i jeszcze raz (usunięte przez administratora) . Totalny brak organizacji. Jakiejkolwiek. Zbyt mało załadunkowych, przez co alejki na grocery są nieprzejezdne, a to skutkuje korkami, dodatkowym pośpiechem no i potem rodzą się spiny wszelkiego rodzaju. Niepotrzebnie...
2. Pracownicy na freshu poganiani są jak bydło. Nic dziwnego, że potem palety wyglądają jak wyglądają, skoro każdy[usunięte przez moderatora] i idzie dalej. Jakby ludzie ze sobą współpracowali częściej, niż tylko przy zawalonych paletach całość działałaby jak powinna. No ale da się to zrozumieć, problem leży w zarządzie nie w zwykłych workerach.
3. Może nie powinienem tego robić, ale pozwolę sobie zacytować.
"Witam w dniu dzisiejszym chcialbym obowiazkowo zaprosic do pracy na godzine 18. Wymaga tego zwiekszony wolumem.. chcialbym tez powiedziec ze w obec osob nieobecnych zastosowane zostana kary dyscyplinarne. Pozdrawiam Staffline"
Jak widać, "kolega"[usunięte przez moderatora]ma problemy z polszczyzną i nie wie, że "wobec" pisze się razem. Cóż, zazwyczaj tak jest, że kierowniczy matoł.
Takiego smsa otrzymałem dziś około 13.50.
Jakim [usunięte przez moderatora] prawem chcą mnie zagonić do roboty, kiedy mam dzień wolny wg grafiku? Takiego wała. Swoja drogą, czy to nie podchodzi pod groźby?
Konkluzja na dziś? Jak na razie pracuję, bo potrzebuję gotówkę (któż nie potrzebuje...), ale powoli zaczynam szukać pracy, bo kiepsko widzę przyszłość w tej firmie. Dziwię się też, że niektórzy pracownicy wytrzymują tam rok...
Pozdrawiam
P.S.
Na przyszłość polecam trochę mniej sceptycyzmu. To nie jest prowokacja. Po prostu uważam, że osoby, które tam idą winny być świadome tego, gdzie idą.