no a jednak po tak długim czasie przezabawna i prezentująca dziecięcą logikę administracja usunęła wpis :)
ale od czego są kopie ;)
Cóż zatem wychodzi na to, że portal internetowy który miał być skarbnicą opinii pracowników na temat ich obecnych/byłych pracodawców a tym samym i całokształtem o zakładach pracy, stał się PRL-owskim głosem dającym się słyszeć w słuchawce „rozmowa kontrolowana”. Portal internetowy który miał umożliwić wyrażenie swojej opinii o danym zakładzie pracy, a na portalu tym znajduje się ich wiele, który miał być pewnym starterem informacyjnym dla przyszłych i potencjalnych pracowników chyba przestaje spełniać swoją rolę.
Skoro jest to serwis dający możliwość wyrażenia swojego zdania na temat tego czy owego zakładu pracy, to niech tak pozostanie. Jeżeli tylko komentarze zamieszczane anonimowo czy też nie, nie łamią zasad NETYKIETY oraz nie naruszają niczyjej godności osobistej ani żadnych innych praw obywatelskich jakie wynikają z kodeksu prawa cywilnego, to nie powinny być one poddawane cenzurze a co więcej usuwane w całości.
Jak do tej pory, żaden z zamieszczonych na temat RDZ-A komentarzy nie łamał w choćby najmniejszym stopniu przytoczonych przeze mnie, a ujętych również przez administratora w dziale „Regulamin” zasad.
Ale mam 3 teorie na to czemu dzieje się tak a nie inaczej:
1.„Wielki Wódz” ( czytaj tylko Wódz) RDZ-A tak panicznie boi się wszelkiej możliwej krytyki na temat prowadzonej przez siebie firmy, zdając sobie gdzieś wewnątrz sprawę z tego jaka jest prawda, że w jakiś przedziwny sposób wymusza cenzurowanie niepochlebnych mu opinii.
Ale niechaj pamięta Kołobrzeg to mała wioseczka, a fetor psującej się ryby jest nie do zamaskowania.
2.Administrator strony jest przyjacielem „Wielkiego Wodza” i w imię dziecinnie pojętej lojalności wszelkie przejawy obiektywnej czy subiektywnej krytyki odbiera jako atak na siebie samego, odczuwa przeogromny przymus wykazania się jako kastrator wolności słowa.
Na swoją obronę zapewne użyje paragrafu z regulaminu:
„§11 -1. Serwisowi GoWork.pl przysługuje wyłączne prawo ustalania zawartości serwisu, w tym także prawo do jednostronnego, w każdym czasie, usunięcia i modyfikacji treści oraz funkcji serwisu, uniemożliwienia użytkownikowi dostępu do serwisu, zaprzestania prowadzenia serwisu, a także każdej z jego usług, przeniesienia praw do serwisu oraz podjęcia wszelkich dozwolonych przez prawo czynności związanych z serwisem.”
3.Administrator serwisu w zły i niejasny sposób określił w regulaminie oraz w dostępnych funkcjach portalu jego charakter i przeznaczenie. Być może gowork jest portalem z przeznaczeniem do zamieszczania jedynie słusznych i zgodnych z racją stanu ( pracodawca twym jedynym panem) pozytywnych, chwalebnych wręcz gloryfikujących opinii na temat zakładów pracy oraz ich mocodawców. Jeżeli taka jest rzeczywistość to radzę zmienić jeden z buttonów na stronie głównej z „Opinie o pracodawcach” na „Pozytywne opinie o pracodawcach”, lub nieco finezyjnie i z nutką dekadencji „Posłódź z nami”.
I mogą się pojawiać tutaj takie komentarze jak Asi vel Ani/Ani vel Asi ( wszyscy zainteresowani doskonale wiedzą, że Ani) bo mają prawo bytu, bo na tym polega właśnie niezbywalne prawo wolności słowa. Słowa nie łamiącego prawa i godności innych.
Więc Aniu ( przeze mnie zwana Brązowonosą) masz prawo do rozpływania się w różowym stanie idealizmu. Ale pozostaw innym prawo do wyrażania swoich opinii.
A na koniec dodam, że tym wszystkim którzy kiedykolwiek przewinęli się przez tą maszynkę ignorancji jaką jest RDZ-A życzę naprawdę szczerze powodzenia na dalszej drodze.
A tym następnym odważnym którzy podejmą się tam próbować swych sił, życzę wytrwałości, odporności na złudzenia oraz zaplecza finansowego, bo pensja nie tak prędko ;)