Obeznany08.09.2010 14:21
Inne
To co przeczytacie weźcie sobie do serca bo nikt lepiej wam nie opisze tego systemu pracy w firmach typu A.M Group i wszystkich pokrewnych X,X Group.Co do samej pracy polega ona na terenowym pozyskiwaniu klientów na(jakiekolwiek usługi na które "prezes"firmy podpisze umowę)Może być to kablówka,telekomunikacja itp...Pracownik pracuje!! tak naprawdę jako akwizytor(od drzwi do drzwi)namawiając ludzi do podpisania umowy na oferowane świadczenia np.ww kablówka.W teren wcale nie jedziemy samochodem:)co zdarza się usłyszeć na rozmowach kwalifikacyjnych...ale komunikacją miejską(Autobusy,tramwaje,pociągi,pks-y)Ważne jest to aby dotrzeć do odbiorców którzy są krótko mówiąc niekumaci i najlepiej w podeszłym wieku...ale nie zawsze tak jest(to zależy od "handlowca"i jego umiejętności.Szkolenia są organizowane raz w czas owszem:))Są to bardzo pozytywne spędzone chwile polegające na wzajemnej wymianie zdań co do metod sprzedaży,analizowanie na tablicach wymogów klientów,kwestie techniczne ofert,oraz nieustanne wsparcie Cheffa który przemawia do grupy "per" Ojciec mobilizując do działania i odkrywając techniki sprzedaży-załosne:).Charakter pracy:W teren jedziemy grupą jest śmiesznie i zabawnie(dzieje się! zależy od ludzi)przez całą drogę nakręcamy się utrzymujemy impuls działania który w terenie przełożymy na umowy:)dżuss:) .Nowe osoby w pracy są pod opieką trenerów którzy są naprawdę dobrzy w tym co robią...z pojęciem.Gdy zajedziemy na miejsce dzielimy się na grupy i ruszamy w bloki golić barany.Jak je znależć??:)Nic prostszego..stare zasłony,stare drzwi,kwiatki w oknach,oraz sami sobie odpowiedzcie jaka gupa społeczna w przedziale (8-16)w ciągu tygodnia siedzi w domu i czeka na listonosza..:)przechodzimy do meritum.Nowy chodzi po domostwach z trenerem i przysłuchuje się jego działaniom i tu tak naprawdę zaczyna się Nauka!!Po odwiedzeniu kilku(nastu mieszkań)przychodzi pora na niego.To on przejmuje inicjatywę, oczywiście może liczyć na pomoc trenera który przez kilka dni będzie mu towarzyszył.I teraz zwrot w stronę kolesia który napisał że wystarczy mieć inteligencję planktonu...:)Nieprawda,trzeba mieć charakter,osobowość i odwagę w połaczeniu z dobrą bajerą i psychiką.Niejeden student usiądzie na tyłku i powie że on nie da rady bo nie potrafi a w rozmowie się zacina.Wróci do domu i pożali się na forum że ta praca do syf bo trzeba oszukiwać ludzi on jest szlachetny
i nie potrafi(owszem są ludzie którzy mają twardy kręgosłup moralny i swoje zasady-one podziękują i to rozumiem.Ewentualnie nie pasuje im tryb chodzenia od domu do domu,tez rozumiem.Ale większość miauczy i narzeka bo się do tego nie nadaje ze względu na słabe umiejętności sprzedażowe.Co do ofert nie są one jakąś totalną ściemą ale nie można powiedzieć że są zgodne z prawdą do końca.Najczęściej rzeczywistość jest naginana w kosmetycznych kwestiach które mogą utrudnić sprzedaż.Polegają na tym że klient nie o wszystkim jest informowany,przez co jego portfel może niewiele ucierpieć(opłaty inicjacyjne itp).Albo okres wypowiedzenia z 1 m-ca może wynosić 3 miesiące.Także w poczęści jest to pewne oszustwo.Zależy jednak jaki projekt jest realizowany!!I teraz nastawcie dobrze uszu bo zaczyna się (usunięte przez administratora) oferowane nam przez menadżera.Każdy handlowiec musi wyrobić target(ilość umów w danym przedziale czasowym)jeżeli będzie to robił to załapie się na podstawę która wyniesie kilka marnych setek (400-600) oraz dodatkowo prowizja która od każdej podpisanej umowy wynosi jakieś 30 zł Wszystko pięknie się wydaje.Tyle że nasze umowy są obdzwaniane i sprawdzane przez sekretariat na którym zawsze pracują zajebiste dupeczki:) wiem coś o tym:) i te dupeczki w porozumieniu z menadżerem informują nas o "Spadach"umowach odrzuconych które tak naprawdę zostały utrzymane w mocy.Ale jak każdego z X pracowników kiwniemy na 1 umowę to mamy sporo kapusty.i tak codziennie :)A pracownik przecież nie da rady kontrolować wszystkich swoich sprzedaży(bo od tego jest sekretariat):)Finalnie pod koniec miesiąca dostaniemy jakieś 1600zł(jeżeli jesteśmy naprawdę dobrzy) jak mało efektywni(czyt. chujowi)0k 800zł albo jeszcze mniej.
Dla kogo taka praca?
-Dla młodych!!osób które nie mają doświadczenia zawodowego są otwarci na świat,ludzi,lubią dobrą zabawę(wyjazdy do innych miast w celach sprzedażowych-jedna wielka impreza połączona z praca:)chcących przełamać się w kontaktach międzyludzkich,wyjść z cienia,wycwanić się,radzić w życiu w sytuacjach stresowych,zdobyć doświadczenie w sprzedaży bezpośredniej(przyszli pracodawcy RZETELNI bardzo to doceniają)poznać wielu naprawdę spoko ludzi.
-Zdecydowanie odradzam osobom po 25 roku życia* oraz starszym.:)Wy musicie zarabiać na rodzinę a nie na ciuchy i drobne przyjemności.Nie ma tam dla was miejsca,w firmie funkcjonuje zrównanie obyczajów i pozycji pracowników na szczeblu podstawowym(handlowcy) więc 46letnia kobieta jest na ty z 18latkiem.
-Praca nie dłużej niż na 1-3 miesiące(tyle zdecydo