"To już jest koniec, nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy iść " ... Niebawem za sprawą swojej głupoty, firma ta utraci obiekt "Dojnej Krowy" z Bydgoszczy. Do prowadzących destabilizującą politykę kadrową menadżerów firmy, nie docierają już żadne argumenty. Obrany mechanizm marnotrawienia pieniędzy na zakup drogocennego sprzętu w postaci quadów czy innych kosztownych gadżetów (w momencie "ustawicznego braku" napływu kwalifikowanych kadr i fatalnej oferty finansowej), w niczym nie poprawia wizerunku firmy Atos Sp z o.o. Brak inwestycji w zasoby ludzkie powoduje, że dalsza ochrona obiektów z branży zbrojeniowej w Bydgoszczy, z przyczyn kadrowych, staje pod znakiem zapytania. Analogicznie braki z obsadą dotyczą ochrony obiektów w Zakładach Chemicznych Nitro-chem S.A. i Zakładach Elektromechanicznych BELMA S.A. Panowie z Łodzi, głodowe stawki godzinowe na umowie-zleceniu wysokości =7,- zł to kpiny przy tak wielkiej odpowiedzialności. Niedobitki których przy pracy w firmie ATOS Sp. z o.o. trzyma już chyba tylko grawitacja, padają na pyski ze zmęczenia przy łataniu dziur zmian dyżurnych. Chętnych do pracy od tygodni nie przybywa, przysłowiowy "wąż w kieszeni" odbije temu łódzkiemu pracodawcy czkawką. Pracodawco, trwońcie dalej pieniądze na quady ale jeździć na tych drogich zabawkach niebawem nie będzie miał kto, bo kadr ubywa z dnia na dzień.