Serdecznie nie polecam pewnego kierowcy gryfu. Pan starszy,grubszy, siwy,zawsze ma policzki czerwone i przeważnie jeździ trasa Chmielno,lub przez Garcz. Niestety miałam "przyjemność" dzisiaj z nim jechać. Zaczynając od stanu i usterki autobusu,który z nie wiadomych przyczyn był bardzo przechylony na lewą stronę. Autobus owszem był pełny, ale nie na tyle żeby go obciążyć,ponieważ nawet po opuszczeniu większości pasażerów dalej był w takim stanie. Jechaliśmy ok. 20km/h i wiele ludzi uważało,że powinien być wezwany autobus zastępczy. No ,ale do sedna sprawy. Po wejściu do autobusu,(jak zwykle Pan nie zadowolony) zakupiłam bilet,dając 10zl I oczekując na resztę 5zl. Pan wręczył mi sam paragon ,dopiero później resztę I niestety nie trafił mi w rękę. Oczywiście liczyłam na to,że podniesie lub wyda mi z kasy "5zl" po czym po kursie sobie znajdzie . Niestety usłyszałam "i co teraz . Szukaj sobie tam " Po pierwsze gratuluję kultury do klienta,a po drugie,czy to normalne żebym wkladala głowę między nogi I szukała pieniędzy, które upuścił? Oczywiście powiedziałam Panu,że nie będę nic szukać I stwierdziłam,że rozwiąże ten problem przy wysiadaniu patrząc na dużą ilość osób . Przy wysiadaniu poprosiłam Pana o swoją resztę,niestety oczywiście Pan zaczął na mnie krzyczeć I mówić "na Ty " ,że mam sobie tego szukać między jego nogami. Mało tego przy wysiadaniu Pan ruszył autobusem po złości. Szczyt wszystkiego . Totalny brak kultury i ludzkich odruchów . Pan chyba pracuje za karę I pora już na emeryturę . Jeszcze większe wrażenie zrobił na mnie Pan kierownik, który po wysłuchaniu mnie i późniejszym Pana kierowcy . W słuchawce telefonu mi powiedział "Pani od złotych piec, tak można odebrać w biurze ". Żałosne jest to ,że nie chodzi tu o żadne głupie pieniądze, tylko o traktowanie klienta/drugiej osoby . Bardzo słaba reklama firmy . Polecam Panu Koteckiemu bardziej zwrócić uwagę na swój personel .