zawiedziony M.06.08.2012 23:49
Inne
Witam wszystkich na forum. Też byłem w Huggate i też nie polecam. Rok temu była moja znajoma, zarobiła kupe kasy, to w tym roku też chciałem pojechać . Do pracy udało mi się wkręcić dzięki pośrednikowi [usunięte przez moderatora] Oczywiście nie za darmo, bo on na nas kręcił na boku niezłą kasę, ale siostra mówiła, że on tak od paru lat pracuje . No i ma niezły zarobek na ludziach, bo mu płacą na farmach za każdą osobę co przywiezie do pracy. Szkoda tylko, że nie powiedział mi i moim kumplom, ze w tym roku może być niełatwo dużo zarobić no bo była brzydka deszczowa pogoda i sezon był mocno opóźniony. Dopiero na miejscu nam to powiedzieli, ze dopiero zaczynają zbierać truskawki. Od ludzi na miejscu dowiedzieliśmy się, że pola nie są w dobrym stanie, no bo zmienił się właściciel a nowy nie miał wystarczająco czasu, żeby przed sezonem dobrze podlewać i dać chemię. No to nic dziwnego, że nie było urodzaju. Ale czuję się oszukany, że [usunięte przez moderatora] nie wspomniał o tym, tylko on i jego laska obiecywali nam złote góry jak namawiali do przyjazdu na farmę. Że super zarobki, że na godzinę. A okazało się, że płacili za skrzynkę i coś tam dopłacali, żeby wyjść na te 6 funtów na godzinę pracy. Jak ktoś nie zbierał dobrze, to mówili że zwolnią. Sporo osób szybko wyjechało, no bo [usunięte przez moderatora] nas oszukał i nie tak miało być. Spodziewałem się, że karawany będą lepsze, ale znajoma mówiła, że takie były rok temu, ale że mieli gorzej, bo mieszkali po więcej osób a w tym roku to nawet zakwaterowali ludzi w mieszkaniach, żeby było wygodniej. My co zostaliśmy na kampie nie musieliśmy wtedy płacić za karawane, chociaż tyle dobrego dla nas. Mówili, żeby zaciskać zęby i wytrzymać i potem będzie zarobek na malinach. Miałem już dosyć wyjechałem wcześniej i nie żałuję, no bo podobno nie będą zbierali malin bo zbankrutowali. Rozmawiałem ze znajomymi, którzy byli na innych farmach truskawkowych i wszędzie było kiepsko w tym sezonie, bo pogoda była paskudna i ciągle deszcze, zimno i mało słońca. Wszyscy są średnio zadowoleni z wyjazdów, mówią, że rok temu było lepiej na wszystkich farmach. Dobrze, że zanim zbankrutowali rozliczyli się ze mną, bo dostałem tydzień temu ostatnią wypłatę, adjustment i holideja. Faktycznie, było kilka strajków, no bo jak inaczej mieliśmy walczyć o swoje? Ten rabisz na krzaczkach to przez to, ze nie opryskali wszystkiego na czas i nie było dobrej pogody. Musieliśmy go zbierać, żeby inne truskawki nie psuły się od nadgnitych. Wkurzał nas mały zarobek. [usunięte przez moderatora] mówił, że dużo zarobimy, ale nie było tak. I menadżer z farmy rozmawiał z nami, ale niewiele to pomogło, bo my i tak wyjechaliśmy, a oni zbankrutowali.
ONA ma rację, że [usunięte przez moderatora] wpakował nas w szambo! Uważajcie na tego pośrednika, bo dba o ludzi tylko jak werbuje do pracy a potem umywa rączki.