Realia w Tous wyglądają tak.
Cieszymy się oczywiście bardzo wzrostem podstawy nieco ponad minimalną krajową, nasi pracownicy otrzymują aż 134 zł brutto więcej niż minimalna krajowa, daje to ok 100 zł „na rękę” - pracownik może przeznaczyć te środki np. na dołożenie sobie do karty miejskiej, aby móc dojechać do pracy każdego dnia.
W pracy codziennie tabelki, raporty, KPI, dostawy, odsyłki, przesunięcia, reklamacje, sprzątanie, czyszczenie produktów, które w dwa dni robią się czarne, analizy, zmiany grafików, awantury klientów o reklamacje, kierownicy jeszcze więcej tabelek, więcej analiz, więcej deadline na wczoraj, więcej zmian w grafikach, szkolenia, wdrożenia swoich i nie swoich pracowników, teamsy, maile, też dostawy, też reklamacje, też sprzątanie, też odsyłki, jeszcze więcej tabelek i tak bez końca. W tym wszystkim obsługa klienta i budowanie z nim relacji czy przywiązania do marki to od pewnego czasu jakiś dodatek do całości. Wiadomo, klient nasz pan i priorytet, ale realnie ciężko dla niego znaleść czas w tej robocie.
Nowy system premiowy odebrał to co najwazniejsze dla pracowników - czyli realną możliwość zarobku. Żeby pracownikom centrali nie myliły się premie (choć i po zmianach bywa to wyzwaniem) zostały wprowadzone istotne zmiany. w Tous liczymy od obrotu w kwocie netto premie w kwocie brutto żeby pomniejszyć ją do netto. Dzięki tym zmianom premię i pensje lecą ale w dół.
Ale niektórzy przełożeni z centrali otwarcie komunikują, że pracownicy z salonów mają dowozić biznes, a nie na nim zarabiać - ma to sens.. dla niektórych.
Pracownicy sklepów z najwyższymi utargami w sieci w większości nie dostają premii, mimo, że obsługują największą ilość klientów, reklamacji, dostaw i przynoszą firmie zyski. Ich premia potrafi wynieść równe 0.
Kierownicy top salonów w Polsce a jest ich ok 10 może 12 głównie w większych miastach otrzymali podwyżki 0 zł - i nie jest to pierwszy raz.
Dodatek za prowadzenie salonu uzależniony jest głównie od sympatii przełożonego, ale nawet jak jesteś super robisz wszystko wspaniale i jesteś wzorem dla innych (tak Ci mówią) to dostaniesz i tak jak najmniej. To by było chyba ponad moce firmy docenić i zmotywować wieloletnich i doświadczonych pracowników. Nieważne czy pracujesz 10 lat, 5 lat czy 5 miesięcy - dostaniesz tyle samo bo w tej firmie ważne jest równe traktowanie (głównie spisane na papierze i nie dotyczy tego co powinno).
Warto jednak wspomniec o docenianiu kierowników poprzez darmowe zadania dodatkowe, czyli zrzucanie im trochę swojej roboty za nic, przecież każdy ma tyle czasu poza rzeczami opisanymi wyżej żeby jeszcze „rozwijać się” w taki sposób. Pracownicy są wdzięczni za tę formę docenienia. Coraz więcej zaczyna rozumieć schemat panującej manipulacji i toksyczności dzięki czemu podejmuje wyzwanie zmiany pracy, albo opadając totalnie z sił po tym wszystkim po prostu korzysta ze zwolnienia lekarskiego.
Firma chyba szuka oszczędności w pensjach bo musi mieć dużo funduszy na niekończące się procesy rekrutacji nowych pracowników. Oczywiście spektakularne wizje i ambicje sprzedażowe zarzadu jakoś się nie udają.Już nawet niekończące się promocje niewiele ratują
Sama wizja marki, wizerunek, który próbuje wykreować poprzez liczne i kosztowne współprace marketingowe wygląda naprawdę fajnie i zachęcająco. Niestety pracując w sklepie Tous nikt się z tym nie zetknie, ani tego nie zazna.
Do wielu obowiązków, które niby w pracy w sklepie są normalne dochodzi tu ciągły stres, presja czasu, presja znajomości każdej tabeli i każdego wskaźnika, presja bycia nieomylnym, presja tego, że trzeba mówić tylko to co jest zgodne z wizją przełożonego - ale nigdy nie wiesz co jak zostanie odebrane i zinterpretowane, albo obrócone przeciwko Tobie.
Maile na skrzynkach kierowniczych w dowolnych porach dnia i nocy, teamsy w dniu wolnym, telefony w dniu wolnym.
Jeśli chodzi o atmosferę wszystko zależy od sklepu czy regionu. Natomiast od jakiegoś czasu centrala jest centralą, mocno zamkniętą. A pracownicy sklepów to tylko pracownicy sklepów, których łatwo przesunąć, odsunąć, zwolnić, zastąpić. Bez większego prawa głosu, bo nawet kiedy ktoś osmieli się zaalarmować o niewłaściwych zachowaniach, złym traktowaniu, niesprawiedliwości - szybko jest uciszany kończy na L4 i zaraz potem rozwija się już poza strukturami firmy Tous. Pracownicy centrali są nietykalni niezależnie od tego co mówią, jakie poglądy szerzą czy jaki zamęt i toksyczność tworzą. Dzielą firmę i pracowników wedle własnych interesów bądź kaprysu.
Czy polece pracę w Tous komuś? Jeszcze niedaleki czas temu tak. Dziś już nie. Został jakiś ochłap atrakcyjności tej firmy, którą stara się zachować garstka ludzi ze sklepów i centrali, cała reszta to strata czasu, zero czasu prywatnego i niszczenie sobie zdrowia psychicznego. Mozesz dawać z siebie wszystko, a zamiast docenieni i zrozumienia dostaniesz wieczne niezadowolenie+ 0 zł podwyżki
Da się w Tous zarobić oczywiście ale tylko jeśli zrobisz założony plan ale to graniczy z cudem!!!!