W chwili obecnej poszukuje pracy i chodzę sobie nawet można powiedzieć hobbistycznie na rozmowy, więc opiszę moje doświadczenia. Czekając na rozmowę zauważyłem parę dziwnych zachowań pracowników co jest dla mnie świadectwem ludzi jacy tam pracują. Na samej recepcji Pani przyszła z przepustką koleżanki, w czym nie widziała żadnego problemu i nalegała, żeby ją wpuścić. Generalnie budynki pamiętają jeszcze epokę PRL-owska. Taka smutna, depresyjna atmosfera. Natomiast Pani z HR oraz sama rozmowa z dyrektorem była OK. Co do pracy, oczywiście wymagana i zaznaczona proaktywność - przeze mnie rozumiana jako masz zapierniczać na mój sukces. Nadgodziny nie są płatne ( a po rozmowie wnioskuję, że jest ich dużo), ale do wybrania w ramach godzin pracy z ZAZNACZENIEM, jak nie zawali się swojej pracy. Więc, pewnie nikt tego nie rejestruje i każdy ma to gdzieś. Jak dla mnie pewnie nie działa. Możliwość podróży pomiędzy hutami, ale nie ma samochodów służbowych, więc trzeba mieć swój (zwracają koszt paliwa). ale jak masz być gdzieś na 8 rano, to nikt Ci za np. 1,5h dojazdu już nie zapłaci, tak samo za powrót. Więc możliwe, że spędzicie cały dzień do 19-20 w pracy i zapłacą wam za 8h, z czego mogą być nadgodziny bez dojazdu. Trochę słabo. Mało młodych ludzi, generalnie czuć komuną. Kadra zarządzająca koło 50, więc nie liczę na fajną atmosferę pracy. Obraz trochę jak komunistyczne PKP. Dla młodych ludzi odradzam kompletnie.