Tam średnio co miesiąc jest nowa osoba. Dodatkowo w tej okolicy jest wysyp patologii: kradną i awanturują się na potęgę. Jako kasjer musisz zadbać jednocześnie o kasę fiskalną, ochronę sklepu, uzupełnianie towaru/dostaw i jeszcze monitorowanie terminów przydatności gdzie nie masz jak tego wszystkiego na raz zrobić, szczególnie gdy masz kolejkę do kasy. Do tego za każdy niesprawdzony albo skradziony produkt ci się później obrywa. Kasy też z tego nie masz bo grafik zazwyczaj nie pozwala ci na pracę na pełen etat. Kierowniczka nie traktuje z odpowiednio pracowników i krzyczy Bogu winnych pracowników. Na zamknięciu sklepu trzeba ogarnąć cały sklep samemu bo jest tylko jedna osoba na zmianie. Praca często przeciąga się długo po zamknięciu. Ogólnie ciężka praca
Pracowałam/łem tak chwilę i nie wspominam tego dobrze