no to wszystko jasne...ten "złotousty" (usunięte przez administratora)to "bity" cwaniak, ale Ci wszyscy którzy mu w doope włażą mają nieco lepiej(a przynajmniej tak im się wydaje)...pieniądze nigdy nie idą w parze z przepracowanymi godzinami na dojazdy tracisz około 4 h.dziennie(friko)jeśli jezdzisz swoim autem na zwrot za paliwo nie licz...przerwy czy są faktycznie czy nie to i tak zawsze jest 1h.dziennie zabierana...nadgodziny to kpina(masz mniej za nie płacone niż normalnie za godzinę,a czasem nie możesz się ich doliczyć,żadne "deszczowe"nie jest płacone,ubranie,buty musisz sam sobie zorganizować a że to bardzo brudna robota i jeden komplet to za mało a on nie ma "czasu" aby w ubranie Cię zaopatrzyć więc często człowiek chodzi jak fleja) a jeśli spróbujesz się upominać o swoje to w firmie do której (usunięte przez administratora). cię skieruje będą Cię rzucać do najgorszych najbardziej syfiarskich zajęć,co 2,3 dni w innym miejscu(na jego prośbę) tak żebyś miał dość...(bynajmniej nie dość pieniędzy)...On oficjalnie "ręce ma umyte"...powie Ci że tu się tak pracuje-tu mają taki system... a jeżeli przy tym jesteś obdarzony przyzwoitym poziomem inteligencji i znasz angielski bądz francuski to masz podwójnie przerypane...Jesteś zagrożeniem bo możesz się uwolnić spod jego "opiekuńczych skrzydełek" ON skłóca ludzi między sobą tylko po to aby odsiać i zostawić spolegliwych,zdesperowanych,godzących się na manipulację...zawsze wyjdzie na to że Ty jesteś winien...pozbył się w ten sposób kilku ludzi i to nie dlatego że pili,ćpali,chorowali...Jakiś czas tam pracowałem i wiem co piszę...(a i jego "firma" już miała pare nazw...ciekawe czemu???) jeśli masz "nóż na gardle", "nerwy ze stali" i lubisz przygody to...POWODZENIA!!!