Drodzy koledzy i koleżanki inżynierowie
Ponieważ mam wiedzę i informację na temat firmy TAKENAKA chciałem się z wami nią podzielić. Firma jest wypłacalna i o terminowość wynagrodzenia bym się nie obawiał. Jednakże jest pewna praktyka stosowana przez firmę TAKENAKA przed, którą muszę ostrzec nieświadomych kandydatów do pracy w powyższej firmie. Podczas negocjacji warunków zatrudnienia a w szczególności wynagrodzenia, okresu zatrudnienia i dodatków do wynagrodzenia radzę zachować wysoce idącą ostrożność.
Firma podczas zatrudniania nowej osoby stosuje praktykę polegającą na wyczekaniu dwóch tygodni z przekazaniem umowy o pracę. W tym czasie nieświadomy nowy pracownik wypowiada umowę u poprzedniego pracodawcy. Najczęstszym zagraniem firmy jest wpisywanie w umowie ustalonego wynagrodzenia jednak brutto zamiast netto. Firma zmieniała również długości okresu zatrudnienia. Ustalano na początku, że umowa podpisana będzie na okres dwunastu miesięcy po czym podmieniano stronę i okazywało się , że umowa jest na sześć miesięcy. W momencie kiedy pracownik orientuje się, że zapisy w umowie są inne niż były ustalenia podczas rozmowy kwalifikacyjnej jest za późno żeby się wycofać. Po wszystkim osoby obecne na rozmowie kwalifikacyjnej nabierają wody w usta bądź dostają amnezji. Wszystkie dokumenty i zapiski związane z pierwotnymi ustaleniami giną. Firma mydli oczy kandydatom perspektywami rozwój i kariery. Rzeczywistość jest taka ,że inżynierowie i architekci zatrudniani są na jeden kontrakt po czym bez podania przyczyny i logicznego powodu zostają zwolnieni. Firma wystawia ogłoszenie i zatrudnia po minimalnych stawkach kolejnych naiwnych stosując to samo zagranie na netto-brutto. Nowy pracownik nie jest informowany o tym ,że jest zatrudniany jako tak zwany „Temporary staff” czyli na jedeną budowę.
Pragnę przytoczyć tutaj motto firmy, które oprawione w ramkę wisi na ścianie każdego biura firmy Takenaka. Cytuję : „Take the path of truth. Keep good faith and be steadfast”
Niestety lansowane wartości gdzieś po drodze zostały zatracone. Zasada numer jeden: „Kieruj się prawdą” przestał się firmie opłacać. Kolejne motto firmy: „Zawsze dotrzymuj danego słowa” najwidoczniej w obliczu kryzysu też się zdewaluowało. Teraz na czasie jest: „Kłam, manipuluj a jak cię zdemaskują udawaj Greka”
PS: Wiem co piszę. Pracowałem w tej firmie. Opisuję faktyczne zdarzenia, które nie są przypadkowe. Nie są to również niedopatrzenia lub pomyłki tylko przyjęte i akceptowane procedury firmy. Osobiście znam pięć takich przypadków.
Bez poważania
Biały Murzyn Takenaki