Opinie o Lilou Sp. z o.o. w Warszawa

Poniżej znajdziesz opinie aktualnych oraz byłych pracowników o firmie Lilou Sp. z o.o., lecz też Klientów firmy. Znajdziesz poniżej również opinie kandydatów do podjęcia pracy w Lilou Sp. z o.o. na temat rozmowy kwalifikacyjnej.

Najnowsze opinie pracowników, klientów i kandydatów do pracy o Lilou Sp. z o.o. w Warszawa

pracownik

Jestem kierownikiem w jednym z butików LILOU. Nie mam pojęcia skąd tyle negatywnych komentarzy. Rozpoczynałam tam pracę jako Zastępca, teraz jestem Kierownikiem czyli szansa rozwoju jest. Firma robi też czasami rekrutację wewnętrzną do centrali, ale tutaj już trzeba liczyć się z przeprowadzką do Warszawy. Nie można wyjść do toalety albo zjeść? Ściema totalna. Wymagania oczywiście duże i klientom trzeba wchodzić w tyłek, ale z tym się trzeba liczyć zatrudniając się w marce premium- ale to już nie jest zależne od firmy tylko od mentalności klientów- też mam czasami ochotę ich trzasnąć bo czasami sa okropni. Co prawda jest 100% odpowiedzialności materialnej, ale wystarczy dbac o stany i pilnować biżuteri jak się ją pokazuje klientowi i braków nie będzie. Zarobki jak na sklep tez jedne z lepszych z jakimi ja miałam styczność - kierownik 3000 zł, zastępca 2500 zł, sprzedawca/grawer na umowie 2000 zł , a na zleceniu 13 zł brutto/h, premii sprzedażowych co prawda nie ma, ale w grudniu fajnie nas docenili, bo każdy dostał 200 zł bonów sodexo plus po min 300 zł premi od sprzedaży, także nie było źle. Nadgodziny których nie da się odrobić? Nie prawda, dział kadr bardzo o to dba i sprawdzają co miesiąc ilość godzin i jeżeli ktoś nie odbierze godzin w ciągu 3 miesięcy to sami przepominają o tym, a w krytycznych momentach dla danego salonu są w stanie nawet za nadgodziny zapłacić. Nie zgodzę się też z opinią o kierowniku w Łodzi- bardzo sympatyczna osoba, którą poznałam osobiście - nie sądzę aby źletraktowała pracowników. Chyba większość osób piszących tutaj komentrze to rozgoryczone dzieci z pokolenia X, które potrafią tylko wymagać, ale dać coś od siebie to juz nie bardzo. W każdej firmie są jakies standardy, których trzeba przestrzegać i z tym sie trzeba liczyć wszędzie. Nigdzie nie dają niczego za darmo. Żeby zarabiac trzeba pracować i dać coś od siebie.

10
Natalia35

Szczerze nie polecam! Po pierwsze, firma nie chce dawać umów o prace. W grę jedynie wchodzi umowa zlecenie. Umowę o prace otrzymuje jedynie kierownik i zastępca. Jeśli chodzi o zarobki, to śmiech na sali. Godziny na umowy zlecenie kręcą się w okolicach 80-130h, co daje od 800 do 1500 zł co miesiąc. Targety są przyznawane tak, ze nie da rady się ich wyrobić, dlatego premii tez na oczy zobaczyć nie można. Wyżej koleżanka pisała o bonach sodexo. Dla jednego pracownika przyznano 50 zł. Premia za grudzień? Tylko jeden butik z 55 w Polsce wyrobił i ją otrzymał. Wymagania maja nieadekwatne do wynagrodzenia. Chcą żeby pracownicy robili wszystko idealnie, obarczają za błędy pracowników finansowo, ale nie inwestują nawet w ich rozwój. Żadnych szkoleń dotyczących sprzedaży, czy grawerowania. A za zepsuty grawerunek płaci się z własnej kieszeni. Cięcia kosztów, oszczędność na wszystkim, brak szacunku dla pracowników i ciagle zwolnienia w centrali i w butikach czymś świadczą.

Były pracownik

Nie polecam! Atmosfera w pracy tragiczna. Osoby na tym samym etacie oraz poziomie zachowują się conajmniej, jak kierownicy. Ciągłe poprawianie, zwracanie uwagi, czy wtrącanie się w zdanie, gdy rozmowa jest z klientem. Podlizywanie się kierowniczkom, które nie widza nagannego zachowania ze strony „tych lepszych”. Tylko wchodzi w grę umowa o zlecenie. Nie można usiąść i przez 8h stoi się w niewygodnych butach, ponieważ dress code ma być elegancki (co jestem w stanie zrozumieć , ponieważ jest to butik z biżuteria, ale buty w pracy gdzie się tylko stoi powinny byc wygodne- powinno być na nie przyzwolenie). Zwolnienia lecą co chwile bez racjonalnego uzasadnienia. Nie polecam

Pytanie Nowy wpis
Użytkownicy czekają na odpowiedź 34 dni.
 Pytanie

Jak dużo osób pracuje w Lilou Sp. z o.o.?

Były pracownik

Nie polecam! Atmosfera w pracy tragiczna. Osoby na tym samym etacie oraz poziomie zachowują się conajmniej, jak kierownicy. Ciągłe poprawianie, zwracanie uwagi, czy wtrącanie się w zdanie, gdy rozmowa jest z klientem. Podlizywanie się kierowniczkom, które nie widza nagannego zachowania ze strony „tych lepszych”. Tylko wchodzi w grę umowa o zlecenie. Nie można usiąść i przez 8h stoi się w niewygodnych butach, ponieważ dress code ma być elegancki (co jestem w stanie zrozumieć , ponieważ jest to butik z biżuteria, ale buty w pracy gdzie się tylko stoi powinny byc wygodne- powinno być na nie przyzwolenie). Zwolnienia lecą co chwile bez racjonalnego uzasadnienia. Nie polecam

Rozczarowana
Były pracownik
@…

Obstawiam że piszesz o tym samym butiku w którym ja też pracowałam. Współczuję Ci że trafiłaś w ten kanał, gorzej chyba się nie dało. U mnie było dokładnie tak samo…

X
Pracownik
 Pytanie
@…

Jeśli jest się nowym pracownikiem, to raczej nie powinny nikogo dziwić uwagi ze strony bardziej doświadczonych koleżanek/kolegów. Po 3 miesiącach umowy zlecenie (okresu próbnego) jest możliwość przejścia na umowę o prace, nie wiem skąd to info, ze tylko zlecenie wchodzi w grę. Co do butów to również uważam, ze przesadzasz: eleganckie buty mogą być wygodne, kto ci zabrania kupić droższe, profilowane buty? Kwestia chęci. Ja w swoim rejonie nie spotkałam się ze zwolnieniami bez uzasadnienia.

Były pracownik
Pracownik
 Pytanie
@Rozczarowana

Z ciekawości o jakim mieście mówicie? U mnie akurat poszło za porozumieniem, wiec bez bólu

Z
Były pracownik
@X

Problem w tym, że uwagi przekazywane są w zły sposób a osoby będące na tym samym stanowisku wywyższają się, tak jakby zajmowały stanowisko conajmniej kierownika. Kluczowym słowem jest "możliwość" - możliwość jest,ale, ale sam proces ubiegania się o umowę o pracę trwa miesiącami (poprzednie opinie zawierają ten wątek). Zarabiając najniższą krajową, a taką zarabia się w tej firmie jako sprzedana, trudno sobie pozwolić na "droższe, profilowane" buty.

Rozczarowana
Były pracownik
@Były pracownik

Warszawa. Kierowniczka niekompetentna do zarządzania ludźmi. Ale skoro i tak przemiał dziewczyn jest na takim poziomie, to nikomu to nie przeszkadza, ważne że dla zarządu zrobi wszystko. Dosłownie :)

1
Z
Były pracownik
@Rozczarowana

No to nie ma wątpliwości, mowa o Mokotowskiej.

1
paola
Były pracownik
 Pytanie
@X

No ciekawe kto broni studentce i innym mlodym dziewczynom na początku kariery, bo takie zatrudniacie, kupic sobie skórzane, profilowane eleganckie buty na obcasie :) przeciez takie kosztują ledwo z 400 zł! na pewno z tej nędznej pensji na zleceniu starczy. weź kobieto się nie kompromituj. jak pracodawca wymaga konkretnego obuwia, to ma je ZAPEWNIC. chyba że bieda w firmie?

Eve Nowy wpis
Były pracownik
@paola

Wiecie, w tej firmie panuje błędne przekonanie, że jest to marka premium. Skoro już pracujemy w tak prestiżowym miejscu to chyba normalne że dla pozycji trzeba się poświęcić i czasem coś kupić samemu ????. Zawsze będę powtarzała że praca tutaj to był najgorszy moment w moim zyciu pod wzgledem zarówno finansowym jak i w kwestii szacunku do samej siebie. Ot, taka marka premium, z premium kierownictwem i (usunięte przez administratora)za ladą.

czikita Nowy wpis
Były pracownik
@Eve

oj, dziewczyny, wierzcie mi, ze w butikach to jest raj w porównaniu do poczucia wielkiej elitarności i bycia PREMIUM, jakie panuje w centrali :)

Ramona
Były pracownik
 Pytanie

A jak oceniacie atmosfere w centrali, awanse tam i kompetencje ogólnie osob na wyzszych stanowiskach? Ja słabo i jestem ciekawa co wy myslicie... o działach marketingu, logistyki itp.?

Marzena
Pracownik
@Ramona

Bardzo nie polecam - chaos, brak szacunku i stabilizacji.

tajemnicza
Były pracownik
@Marzena

ja podobnie myśle :) jak odeszłam to widze jak to wyglada w innych firmach, ze osoby kierujace naprawde maja kompetencje, odpowiednie przygotowanie a nie tylko sie zakreciły gdzie trzeba i słodziły komu trzeba

paola Nowy wpis
Były pracownik
@Ramona

tam kierownictwo, ogólnie wiekszosc centrali to łapanka albo ludzie ktorzy pracowali po butikach itp. i udalo im sie wlezc w tylek komu trzeba

Pracownik
Były pracownik
 Pytanie

Długo się zbierałam czy powinnam cokolwiek napisać. Jednak jeżeli moja opinia uratuje chociaż jedno poczucie własnej wartości to uważam ze warto! Pracowałam tam zdecydowanie za długo. Mogę uznać, ze praca nauczyła mnie przetrwania w ciężkich warunkach, mega odporności na stres i pokazała mi ze mam niesamowity instynkt przetrwania. I nie, nie pisze tutaj o pracy w korporacji z możliwościami rozwoju osobistego i podnoszenia kwalifikacji (mimo, ze za każdym razem było mi to wmawiane). Pracowałam w zwykłym sklepie w centrum handlowym za najniższa krajowa! Praca nie polega na tym co mamy napisane w ogłoszeniu rekrutacyjnym. Praca ta polega na byciu terapeuta przełożonego! Słuchaniu i popieraniu każdego zachowania, nawet jeżeli masz odmienne zdanie - nie próbuj tego mówić bo zostaniesz kozłem ofiarnym. Jeżeli już jesteśmy przy tym temacie. W każdym miesiącu było koło fortuny decydujące kto w danym momencie będzie pupilkiem, a kto ofiara. Jeżeli trafiło na Ciebie ze zostaniesz ulubieńcem- ciesz się, długo to może nie potrwać wiec korzystaj, żeby przetrwać. Jeżeli jednak zostałeś ofiara, na pocieszenie powiem, ze może (ale tylko może) to minie w przyszłym miesiącu, pamiętaj ze małe prawdopodobieństw jest żeby koło fortuny wylosowalo Cię dwa razu z rzędu. Także ulga, masz miesiąc spokoju psychicznego. Jednak chyba nie do końca. Masz bliska Ci osobę która zmarła i nagle musisz załatwić sobie wolne z dnia na dzień? Jeżeli nikt nie zgodzi się za Ciebie przyjść to niestety musisz wykazać się niesamowitym profesjonalizmem i obsługiwać klientów z uśmiechem na twarzy, przecież nic tak złego sie nie wydarzyło. Pamiętaj, ze żeby prosić o wolne to jedynym argumentem jest lekarz albo szkoła. Jednak jeżeli za często będziesz mieć egzaminy to reszta zespołu usłyszy na Twój temat same oszczerstwa ze ZNOWU nie możesz przyjść do pracy. Pomimo, ze zatrudniałas się jako student :) a co do lekarza to tez tak nie do końca jest to argument, nawet jeżeli jest to badanie na NFZ, na które czekasz pół roku, powinnaś przewidzieć kiedy dostaniesz wolne. Ale wolne nie oznacza wcale ze grafik zmieni się jeszcze 16 razu w ciągu miesiąca i pomimo tego, ze umówiłas się na paznokcie jak dostałaś grafik, bo w końcu masz wolne i w końcu wymagają od Ciebie zadbanych i estetycznych paznokci to jeżeli zadzwoni do Ciebie kierownik i KAŻE Ci przyjść w dniu wolnym do pracy to masz za**erdalac w podskokach i szczesliwa ze wlasnie będziesz w pracy 4 dzień z rzędu po 12h ;) skoro kierownik sam robi paznokcie to Ty tez możesz i odwołaj swoją wizytę. Natomiast gdybys wpadła na pomysł odmówić przyjścia do pracy bo np. Chcesz spotkać się z mama, z która nie widziałaś się tydzień (tak akurat został rozpisany grafik), albo najzwyczajniej w świecie chcesz odpocząć, nigdy, ale to nigdy nie mów prawdy! Jesteś tylko i wyłącznie niewolnikiem pracy która powinna być dla Ciebie sensem życia, w końcu zarabiasz najniższa krajowa wiec mogą od Ciebie wymagać poświęcenia swojego życia prywatnego i zdrowia psychicznego. Sytuacji jest tak dużo, ze nie jestem w stanie ich opisać, bo każda wymagałaby osobnego komentarza. Jednak jeżeli to wszystko jest dla Ciebie pestka i mimo to liczysz na jakikolwiek rozwój- zapomnij. Chyba ze, zaprzyjaźnisz się z kierownikiem regionalnym i zrobi z Ciebie kierownika jak jej siostra zaciąży i akurat zwolni się stanowisko, na rok czasu zostaniesz posłańcem najbardziej niekompetentnej kierowniczki regionalnej jaka widziała historia, mam nadzieje ze umiesz bardzo dobrze program exel, bo ona sama nie potrafi wiec za robienie tabelek będziesz odpowiedzialna Ty- w końcu masz 200 zł brutto do wypłaty więcej wiec za robienie reklamacji, grafiku i prowadzenie całego zespołu nie masz tego dodatku ;) Praca sama w sobie rewelacyjna, uważam ze firma ma ogromny potencjał. Relacje jakie wyniosłam z pracy z moimi współwięźniami, przepraszam bardzo współpracownikami (nic bardziej nie zbliża niż przeżycie tego samego piekła), czy chociaż klientami zostana ze mna do końca życia. Dodam tylko, ze nie jesteśmy jedynym salonem w który zwolnił się cały zespół! Przypadek? Odpowiedz zostawiam dla Ciebie. Miłego dnia i trzymajcie za nas kciuki zebysmy wyleczyli swoją psychikę i znaleźli prace w której za takie je**nie chociaż godnie zarobimy :)

Inside
Kandydat
 Pytanie
@Pracownik

Z jakiego miasta zwolnił się cały zespół ?

Z
Były pracownik
@Inside

W jednej z Warszawskich galerii

7
Pracownik
@Inside

Z galerii Mokotów

1
Nonsens
Klient

Dokładnie to ze sklepu na Śląsku

Doradca Klienta
 Rozmowa kwalifikacyjna
Przebieg rekrutacji

Miałam wrażenie, że rekrutują mnie do ośrodka nie do marki premium. Wymagania: - włosy spięte, - musisz być ubrana na czarno, od stóp do głów, - brak widocznych tatuaży, - praca po 10-11 h dziennie, - praca w weekendy. Praca na zlecenie, 11 zł/h, po okresie próbnym MOŻE 12 zł/h. Wymagają osób DOROSŁYCH.

Pytania

brak

  • Poziom rozmowy:
  • Rezultat: Dostałem pracę, ale nie przyjąłem
gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
Ewa
Kandydat
 Pytanie

Czy macie jakieś opinie dotyczące pracy w Krakowie ?

Inside
Klient

Bardzo nie profesjonalne podejście do spraw rekrutacji. Pani dzwoni, umawia się na rozmowę o pracę (stanowisko managera), proponuje datę oraz godzinę, po czym... nie dzwoni.Brak poszanowania czasu drugiego człowieka co tylko świadczy o tym jak firma traktuje ludzi.

Były Pracownik
Były pracownik

Moja opinia powstawała dość długo, musiałem ochłonąć aby nie wylać niepotrzebnego jadu. Jednakże o tej firmie nie mogę powiedzieć nic dobrego oprócz atmosfery między niektórymi osobami. Pracowałem w centrali, gdzie działy są podzielone na te lepsze i te gorsze. Widać wyraźną różnicę miedzy działami, które są pupilami Zarządu a tymi co „generują tylko koszty”. Pupile dostają premie roczne w wysokości 1 pensji albo więcej, pracownicy z innych działów dostają max. 500 zł lub nic. Premia roczna to premia uznaniowa i uzależniona jest od widzimisię przełożonego i osoby reprezentującej Zarząd, każdy pracownik to przeżył - rozmowę "roczną". Taka sama sytuacja jest z podwyżkami. Jeżeli chodzi oto jak firma potraktowała pracowników podczas pandemii to dopiero był rollercoaster. Ogólna dezorientacja, marcowa wypłata wypłacona grubo po terminie i to tylko 50%, później nastąpiło obniżenie etatów i wynagrodzenia do 80%, w sklepach podobno było różnie. Nikt nie informował pracowników o tym co się dzieje czy będzie się działo. Decyzje podejmowane były z opóźnieniem. Cały okres pandemii to jeden wielki chaos. Praca zdalna w nadgodzinach a później zdziwienie w oczach przełożonego, że te nadgodziny są. To jest czas zwolnień i dziwnych ruchów dotyczących pracowników. Zwalniali i likwidowali stanowiska osób, które w firmie przepracowały kilka lat, posiadały doświadczenie a zatrudniali nowe osoby z zewnątrz. W firmie panuje polityka „nie ten pracownik to inny”, szkoda. W Lilou były dwie fale przyjmowania „swoich” najpierw były to osoby z zamkniętego Simple a później z zamkniętego Camaieu. Nowy HR Manager po kolei zwalniał (nie wiem jak jest teraz) doświadczonych pracowników, którzy dla tej firmy poświęcili dużo czasu i pamiętały jak wyglądała X lat temu jak jeszcze nie było tylu sklepów i pracowników. Nowa kadra zarządzająca zmienia „stary skład” na nowy i nigdy nie wiesz kiedy będzie twoja kolej. Większość opinii tutaj jest negatywna i nie są to wielkie przekłamania. Wiadomo, że każda firma ma swoje plusy i minusy ale tutaj doznać można wielu sytuacji niezrozumiałych i stresujących. Jeżeli zespół w butiku nie odczuwa stresu i praca jest dla nich dobra to tylko zasługa Kierownika, który przejmuje cały stres i dziwne decyzje z góry, chroniąc przy tym swój zespół. Są kierownicy, którzy są wspaniałymi ludźmi i dbają o dobrą atmosferę w pracy. Niektórzy są tacy, że w raz z awansem czy docenieniem ze strony Kierownika Sieci czy Zarządu, zmieniają się o 180st. i ani z nimi porozmawiać ani się dogadać i to nie tylko osobom z zespołu ale i osobom pracującym w centrali. Podsumowując gdybym miał się wrócić te kilka lat wstecz to zdecydowanie odrzuciłbym ofertę pracy. Po pierwsze ze względu na dość niskie zarobki oraz tego jaka przyszłość mnie czeka w tej pracy. Nie polecam, pamiętając, że jest to firma prywatna i pracuje się dla Zarządu a nie dla rozwoju firmy i poczucia przynależności czy docenienia.

:)
Były pracownik
 Pytanie

Rozmowa o pracę przeszła bardzo szybko, w gruncie rzeczy mój pierwszy dzień w pracy był pierwszym razem, kiedy odwiedziłam butik. Początkowe wrażenie? Neutralnie. Przez telefon obiecano mi umowę o prace- spoko. Pierwszego dnia dowiedziałam się, ze umowa o prace jednak po tygodniu pracy, mam zrobić badania, do tego czasu umowa zlecenie. Trudno. Po tygodniu kolejna zmiana planów- umowa o prace od następnego miesiąca. Żenada. Ponad tydzień nie zobaczyłam na oczy żadnej umowy, ani zlecenie ani o pracę. Sama praca jako tako przyjemna, nie męcząca, dość monotonna. Firma, która przedstawia siebie jako markę premium stosuje średniowieczne metody nabijania zamówienia na kasę- niczym kasjerka w spożywczym należy zapamiętać kod dosłownie każdego produktu oferowanego w sprzedaży. Łatwo jest się pomylić, szczególnie kiedy nie było również odpowiedniego szkolenia. Na dobra sprawę mój pierwszy dzień to było zostaw rzeczy, posprzątaj, przejdź się w kółko popatrz sobie i potem patrz obok jak dziewczyny obsługują klientów. Trzeba być samoukiem lub mieć wrodzony dryg. Na zapleczu sejf, biednie podzielone produkty. Komenda- nie dotykaj sejfu bo potem wszystko jest zle ułożone. Zgodnie z tym sejfu nie dotykam, chociaż każdy moment znalezienia czegoś nie tak był moją winą, że niby to ja. Jak próbowałam coś znaleźć sama- zle bo to strata czasu zrobię to za ciebie. I tak ciagle. A na sam koniec dowiedziałam się ze nie jestem samodzielna w szukaniu produktów w sejfie :) Zaplecze badziewie, niesamowicie małe i ciasne, mysle ze może 2x5m, nie ma gdzie usiąść i zjeść- jedynie czasem było miejsce przy biurku, tak to trzeba było siedziec na szafce. Na zapleczu również toaleta, w której co najwyżej można było się obrócić o 360°, ze nie wspomnę o tym, ze jak się idzie za potrzebą to wszyscy na zapleczu słyszą co robisz bo ściany z tektury. Dosłownie jakby się siedziało obok siebie. Kolejna sprawa to wstyd, bo sprzedaje się ludziom buble, których najlepiej to nie dotykać i trzymać w gablotce, bo inaczej po chwili nie będą się nadawać do chodzenia. Powtórzę marka premium :) Najciekawsza anegdotka jest taka, że pracowałam w okresie świątecznym i nagle ostatniego dnia dużego ruchu firma uznała, ze jednak kończymy współpracę. W środku miesiąca. Mogę się spakować i iść do domu. Nie wiem czy to było zaplanowane czy nie, ale wyglada to tak ze firma potrzebowała pomocy na grudzień, ale nie umiała tego ładnie ubrać w słowa w ogłoszeniu, dlatego oferowała prace „stałą”. Na rozmowie informującej, ze kończymy współpracę, na sile próbowano mi wmówić ze to trochę moja wina, ale tez nie za bardzo. Troszkę sprzeczności- ja trochę zle pracuje ale tez firma musi ciąć etaty bo jakby nie musiała to jednak dobrze pracuje. Kierownictwo niesłowne i zabałaganione. Jedynie dziewczyny pracujące spoko.

Jola
Kandydat
@:)

Niestety sama prawda. Firma nawet w sprawach wewnętrznych jest obłudna i nie działa jako druzyna tylko na własny rachunek. Każdy pod każdym kopie dołki. Premie o ile wgl sa bo czesto jest tak ze kierownik zgarnia cala premie dla siebie gdzie przebywał pol miesiąca na opiekuńczym albo byl do godziny 13 fizycznie a w grafiku do 18 , resztę premii dzieli po 50zl na osobę:) premia zawrotna,nie wiem na co ja przeznaczyć. Poza tym ze kierownik niekompetenty, chowa się za lustrem weneckim miedzy zamówieniami i szepcze cos do pracowników na temat klientów to w dodatku nie potrafi sie wysłowić i nie rozumie potrzeb klienta ALE do wytykania błędów innym jest pierwsza.

M
Kandydat
 Pytanie
@:)

Hej, w jakiej miejscowości był ten butik?

Jagoda
Były pracownik
@M

To bez znaczenia, wszędzie jest to samo.

K
Pracownik
@Jagoda

A ja uważam, że beznadziejnie trafiłyście ???? pracuje w Lilou ponad 2 lata i bardzo cenię sobie mojego kierownika, zespół i ogólnie całokształt pracy ????

Paweł
@K

Widzę, że masz całkowicie inne zdanie o pracy w firmie Lilou. Miło, że zechciałaś się wypowiedzieć i wyrazić swoje zdanie. Skoro pracujesz tam ponad 2 lata to może podasz, ile tak średnio w pracy tej można zarobić? Chętnie to ustalę.

K
Pracownik
@Paweł

Co do zarobków to jest to indywidualna sprawa, zależna od umiejętności oraz stażu pracy, ale uważam ze wypłata jest wystarczająca

ruda mafka
Były pracownik
@:)

Pracowałam w dwóch butikach w Warszawie chyba ze 3 lata temu, bo byłam przenoszona i ogólnie znam dziewczyny z butików w calej Polsce. Dużo dziewczyn mówiło, że właśnie jest problem z kierownictwem. Nie wiem skąd oni te kierowniczki brali, czy po znajomosci czy jak. W moim pierwszym butiku bardzo zaangażowane osoby, super zastępca. A kierowniczka leniwa, przychodziła do pracy jak chciała, ustalała dziwne zasady, zlecała pracownicom swoje prywatne sprawy. W drugim butiku tez pracownice zaangazowane, fajne, lubiane przez klientów, a kierowniczka beznadziejna. Ja juz tam nie pracuje zeby nie było wiec nie mowie o sobie, ale mysle, że firma powinna lepiej się przyjrzec swoim pracownikom i dawać awanse tym sensowniejszym, doceniac, a nie dawać na stanowiska kierownicze osoby konfliktowe, leniwe

Pytanie
 Pytanie

Jakich pytań można się spodziewać na rozmowie rekrutacyjnej w firmie Lilou Sp. z o.o.?

krótkonoga Martyna z Księgowo
Klient

Zresztą patrząc po komentarzach ona zawsze pracuje w firmach które są beznadziejnie ocenianie przez pracowników to tez wiele mówi widocznie do takich pasuje najbardziej. Tyle negatywnych komentarzy mówi samo za siebie!

14
krótkonoga Martyna z Księgowo
Klient

Juz sobie wyobrażam jak potworna musi byc atmosfera w księgowości skoro pracuje tam znana pod pseudonimem mało artystycznym krótkonoga martyna d. Znana doskonale w wawie, z różnych beznadziejnych akcji, przede wszystkim donoszenia rozsiewania plotek szczucia ludzi . Dziewczyna która sie trenowała na niemieckich polach uważa ze tak sie tez w każdej innej pracy funkcjonuje. Dziewczyna bardzo prymitywna czy wręcz prostacka uważająca ze osoba kulturalna jest dla niej największym zagrożeniem. Krótkonoga stare grzechy rzucają naprawdę długie cienie a po takich a nie innych twoich akcjach szybko ludzie nie zapomną.

13
Pytanie
 Pytanie

Jaki dress code obowiązuje w Lilou Sp. z o.o.?

Monster33
Pracownik
@Pytanie

Golfy, półgolfy, koszulki, wszystko z długim rękawem. Materiał fatalny. Dół swój prywatny, w regulaminie jest, że wszystkie mamy nosić to samo, jeżeli ja ubieram spodnie to reszta też. Zakaz sukienek, bo nie są firmowe przecież. Paznokcie tylko w wyznaczonych kolorach, najlepiej bez zdobień, włosy związane

1
Alicja
Były pracownik
@Monster33

W każdej sieci sprzedającej biżuterię są uniformy, u konkurencji także. Strój prywatny nosi się przez pierwsze trzy miesiące okresu próbnego, później dostaje się strój służbowy- kiedyś były to sukienki+ rajstopy, więc zakaz noszenia sukienek o którym piszesz jest niezgodny z prawdą. Jeżeli chodzi o wygląd to wytyczne są mocno standardowe- paznokcie w neutralnych kolorach, włosy upięte a makijaż świeży i niewyzywający.

Anna
Pracownik
 Pytanie
@Alicja

Przepraszam bardzo, a jakim prawem firma nakazuje komuś mieć paznokcie w konkretnym kolorze? Co klientowi przeszkadza, że mam paznokcie czarne, a nie czerwone? Wymagany jest bez, czerwień albo bordo. I czerń czy granat jest wyzywający, a czerwień już nie? Przecież to jest śmieszne. Najczęściej dziewczyny płacą za te paznokcie, nie robi tego firma, więc nie powinna mieć co do tego żadnych wymagań. Rozumiem, z dniem ma być fluor żółtych długich szponów z kamieniami, ale wyznaczenie 3 kolorów to przesada. To ingerencja w mój wygląd, paznokci nie da się zdjąć po pracy tak, jak da się zdjąć strój czy rozpuścić włosy. Jak firma zacznie płacić za paznokcie, to wtedy niech decyduje o kolorach. W Pandorze i svarowskim mam 2 koleżanki i nie ma żadnych wytycznych co do paznokci. W Pandorze można mieć też włosy rozpuszczone, dziewczynom ma być wygodnie i mają się czuć swobodnie.

Anna
Pracownik
@Alicja

Że nie ma być fluo żółtych*

Były pracownik ;)

Nie polecam jako miejsca pracy Lilou w Szczecinie. Kierowniczka która wyżywa się na pracownikach oraz chce skłócić zespół. Aktualnie zmienił się praktycznie cały skład zespołu (pracownicy sami się zwalniali). Strasznie ciężko pracuje się w takiej napiętej atmosferze. Na rozmowie kwalifikacyjnej oraz przy okazji audytów oczywiście mydlenie oczu jak to u Nas wszystko gra. Nie dajcie się nabrać. ;)

3
Quar
Pracownik
@Były pracownik ;)

Dokładnie w samo sedno!

Mk
Były pracownik
@Quar

Czyli nic się nie zmieniło a myślałam ze ruda już na emeryturce :P

Zainteresowana pracą
Kandydat
 Pytanie

Dziewczyny, jestem zainteresowaną pracą w Lilou, jednak obawiam się tego grawerowania... Czy jest to trudne? Jak to wygląda? Są jakieś szablony? Ktoś może powiedzieć coś więcej?

Noone
Były pracownik

Nie napiszę, w którym butik pracowałam - wszyscy wiemy że podejrzenia kierowniczek prowadzą na salę sądową ;) pracowałam wystarczająco długo żeby dokładnie poznać wymagania w butiku: im bardziej komplementujesz kierowniczkę, im uważniej słuchasz jej opowieści i im bardziej jej przytakujesz wtedy gdy ma rację i gdy nie ma - tym masz większe szanse na długą karierę. Jeśli nie dasz rady tak się poświęcać przygotuj się na uwagi na temat twojego wyglądu, wykształcenia (chociaż masz wyższe niż kierowniczka), obgadywanie za plecami i otwarte nastawianie zespołu przeciwko tobie i opowiadanie plotek wyssanych z palca na Twój temat. Kiedy nie ma w pracy atmosfera o dziwo jest normalna. Od dziewczyn pracujących ze mną słyszałam że po prostu musi być jakiś Kozioł ofiarny. O niektórych akcjach z przeszłości krążą nawet legendy. Najlepsze jest to że te którym najbardziej zależy na aprobacie kierowniczki o wszystkim jej donoszą ;) chociaż tobie mówią jak jej nie znoszą to z uśmiechem podlizuja się jej i przekazują info nawet na temat byłych pracowników. Na szczęście w moim mieście statystyka jest taka że ci którzy z hukiem wylecieli z lilou odnieśli sukces i zajmują teraz wysokie stanowiska w normalnych firmach, sprawdźcie na linkedin ;) przynajmniej taka rekompensata za to co trzeba było znosić w lilou. W całej firmie kultura na bardzo niskim poziomie, elastyczne zasady co do wszystkiego, np. reklamację odrzucamy ale gdy się klient bardzo kłóci to uznajemy. W butiku robisz wszystko. Przecierasz witryny, myjesz okna, podłogi, drewna, zlew i kibel, kleisz bransoletki, grawerujesz, obsługujesz klientów, czyścisz elementy, liczysz kasę, przyjmujesz zwroty i reklamacje, układasz ekspo. W wielu kwestiach pracownicy mają większą wiedzę niż kierowniczka, najśmieszniej gdy sprzedaje bransoletkę z pereł a nabija koraliki... długo by opowiadać, może kiedyś dokończę, a i pozdrawiam was dziewczyny, wiem że przeczytacie to komu trzeba ;)

Były pracownik
Były pracownik
 Pytanie

Jak najbardziej można się zgodzić tutaj z negatywnymi opiniami. Również miałam okazje pracować naprawdę długi czas w Lilou. Praca jak najbardziej jest przyjemna dla osób którzy lubią robić rzeczy manualne jest super, ale niestety jeśli chodzi o zarobki jest śmiech na sali, osoby która musza utrzymywać się same nie wyżyją za to (chyba ze zastępca bądź kierownik na normalnej umowie) reszta niestety tylko na zlecenie mało kto ma pełny etat. Awans? Awansem można nazwać właśnie dostanie pełnego etatu, zastępcą, kierownikiem ale to jest tylko osiągalne gdy ktoś wyleci to jest jedyna możliwość awansu bo sami z siebie nic nigdy nie zaoferują nawet o podwyżce można zapomnieć. Gdzieś widziałam opinie ze super płaca, ponieważ kierownik ma 3 tys wypłaty i to zależy od wielkości miast... również tak myślałam dopóki nie poznałam zarobków właśnie innych miast. W ciągu ostatnich kilku miesięcy zostało zwolnionych tylu ludzi ze się w głowie nie mieści wiadomo ze pandemia robi swoje ale zwolnienie kierowników, ludzi na pełen etat zostawienie kilku zleceniowcow bo oni przecież mogą zrobić kilka godzin albo wcale. Trochę śmieszne ze teraz nie ma ludzi do pracy tam bo atmosfera taka ze sami również odchodzą a do pracy przyjmują pierwsza lepsza osobę z rozmowy byle żeby była i niestety nawet klienci widza co się dzieje w danych butikach a o szkoleniach można zapomnieć.. po kilku latach nagle się dowiesz ze ty sprzedawać nie potrafisz ale szkolenia Ci nie zaoferują, również z grawerowania gdzie nie jest to coś czego nauczysz się w kilka dni a za wszystkie elementy odpowiadamy sami.. A regionalna potrafi tylko zamydlić oczy na pierwszym spotkaniu i zachęcić do wszystkiego natomiast później jest tylko gorzej. Pretensje ida dosłownie o wszystko np. Ze dzwonisz do kogoś się dowiedzieć z czego pewna rzecz jest wykonana ponieważ nie ma jej na stronie internetowej jak i w dyrektywach a klientka nie kupi byle czego. Bałagan w papierach, wypłatach, urlopach to standard. Na temat jakości produktów żal się wypowiadać bo to jednocześnie smutne i śmieszne jaki towar każą nam wciskać klientom. Nie ma co liczyć na jakakolwiek pomoc bo niestety zrobią tylko pod górkę.. naprawdę nie dziwie się ze jest coraz więcej negatywnych opinii skoro dużo osób zostało zle potraktowanych. Bo średnio raz na tydzień potrafi się coś grubego odwalić... Niestety szkoda tylko ze wykonywanie bransoletek to jedyna przyjemność tam bo w takiej firmie ciężko jest wytrzymać na dłuższa metę.

Ela
Były pracownik
 Pytanie

Miałam „przyjemność” pracować w dwóch butikach firmy. Praca ogólnie przyjemna, wszystko zależy od klienta. W sam raz dla osoby uczącej się. Jednak atmosfera jaka panuje wśród pracowników (w centrali szczególnie) pozostawia wiele do życzenia. Wszystkie negatywne komentarze poniżej są prawdą. Zero perspektyw rozwoju, jedynie jak wypieprzą pracownika nad tobą, bo kończy mu się umowa na czas określony.. Brak komunikacji pomiędzy pracownikami, jeden mówi to drugi tamto a i tak dostaniesz po głowie, ze nie jest zrobione jak była mowa na początku. Nie wiadomo kogo słychać, bo każdy ma inne wymagania. Brak szacunku do pracowników, wiecznie zaglądanie przez palce, zero zaufania ze strony centrali, ciągle pretensje i wszystko wina pracownika. Jeśli trafi się fajny kierownik to pół biedy, bo chociaż atmosfera w butiku zminimalizuje (usunięte przez administratora) z centrali. Ciągle coś nie tak z wypłatą, albo doliczony multisport, zle policzone dni urlopu, brak wypłaconego urlopu, paski z wypłata nieczytelne.. w księgowości zgubione wnioski o wczasy pod gruszą czy wypowiedzenia. Nikt nic nie wie, nie wiadomo do kogo zadzwonić w razie potrzeby, żeby nie dostać zjeby o to ze się czegoś nie wie. Pracownicy nie maja praktycznie żadnego przeszkolenia, uczą się sami od starszych pracowników, przy czym uwierzcie ciężko jest nauczyć kogoś grawerowania, gdy jest się samoukiem. Szkolenia były robione dopiero, gdy Dodzie nie spodobał się grawerunek bo był innym charakterem pisma niż poprzednie.. zrobione były 3 szkolenia dla nowych osób, a reszta to już nieważne przecież jakoś robią. Pieniądze śmieszne jak na użeranie się z tą bandą. Jedynie Pani Iza życzliwa i jakoś to ciągnie, Pani Halinka złota kobieta, mimo ze stanowcza to zawsze chętnie pomoże, bo reszta to śmiech na sali. Wieczne obiecywanie poprawy, podwyżki itp, niesłowni kierownicy regionalni, którzy kłamią prosto w twarz ze nic nie obiecywali i trzęsą portkami dopiero jak cały zespół się zwalnia i zostają z niczym. Jakoś produktów gorsza niż z odpustu, ale trzeba kłamać klientom ze jakoś najwyższa bo Dżoana nosi. Wiecznie braki towaru/różne odcienie pozłocenia przez co trzeba świecić oczami przed klientem. Lepiej przecież rozdać za darmo gwiazdeczkom niż dołożyć do produkcji, żeby to miało ręce i nogi. Braki na inwentaryzacji płacisz wszystko ty, zero tolerancji na pomylone elementy, gdzie z magazynu błędy co drugie przesunięcie, jak nie wyłapujesz - twój problem płacisz. Targety rzucone tak by nie wyrobić, w jeśli już się uda to 300 zł do podziału na cały zespół.. niby prezenty czasami za sprzedaż pudełek, czy wysokość paragonu, ale jak już udowodnione jest ze pewien butik (usunięte przez administratora) bo nabija klientom pudełka, które powinny być za darmo np do kolczyków to zero odzewu z góry ;) chronią po prostu swoich, w całej firmie nepotyzm i koleżanki ludzi z centrali, mimo mniejszej sprzedaży, potrzebny towar zawsze miały :) odezwać się? Nie ma szans, zwykły pracownik nie ma możliwości przebicia. Kierownicy boja się odezwać bo stracą pracę. Lepiej przecież zatrudnić kogoś nowego, kto nic nie umie żeby nim łatwiej sterować, niż zostawić pracownika który samodzielnie wszystko robi. Wykonujesz obowiązki np zastępcy nie mając tego na umowie, bo kierownik twierdzi ze nie dają takich umów, a nawet nie zapyta i robi koło d*py za plecami, przy czym sam wysyła podanie o podwyżkę, która oczywiście dostaje ;) Fala odejść pracowników w tej firmie nie jest przypadkowa.

bali
Były pracownik
 Pytanie

Wypowiem się jako były pracownik. Mam doświadczenie z dwóch różnych butików. Kierownictwo przypadkowe, nie wiem kto tych ludzi zatrudnia. Bez żadnego przeszkolenia, mają jedynie jakieś spotkania kierownicze, gdzie teoretycznie powinna być nauka a jest integracja. Poza zachowaniem kierownictwa jest jeszcze ich stosunek do pracowników. Krzyki, wrzaski, ciągłe awantury, nasz płacz i stres, czy dziś kierowniczka ma dobry dzień. W jednym z salonów, w których pracowałam, zaplecze - miejsce pracy, odpoczynku, toaleta, tworzenie biżuterii w 3 osoby, magazyn, kuchnia, szafa i inne - na jakichś 7m2. I to nie żart. Bez okna. Duszno jak cholera. Nie da się wysiedzieć, ciemno, wszyscy siedzą na sobie, nie da się nawet przejść. Boląca głowa i oczy od ciągłej pracy przy lampie. Bałam się chodzić do pracy przez kierownictwo, które traktowało nas jak ścierę z ulicy. Organizacji zero. Wszystkie błędy zrzucane na pracowników, kierownictwo przecież nie popełnia błędów. My - ubrane w uniformy, które z założenia nosić mają pracownicy butików, kierowniczka ubrana w miniówę, kolorowa, wulgarne słownictwo i okropny stosunek do klienta. Kasa z tego nijaka, najgorsza możliwa, a za taką pracę powinno być choć cokolwiek lepiej. Palce poklejone od kropelki (tak, bransoletki skleja się kropelką). Ale jak to? Przecież są rękawiczki! Najtańsze z możliwych - przydział 1 para na tydzień. Gdy mi się porwały, musiałam je zdjąć bo już ręce nie mogły oddychać - musiałam zapłacić za nowe. Do kierownictwa, nie do kasy:) Myślałam, jak pewnie wiele z Was, że znajdę pracę marzeń, na czas studiów, żeby dorobić, i, że będę szczęśliwa pracując w tak fajnym miejscu. A skąd. Wolałabym rowy kopać. Nigdy więcej Lilou. Za nic w świecie. Szkoda nerwów i swojego czasu. Znajdziecie pracę, która na pewno pozwoli Wam się rozwinąć w fajnej atmosferze. I za dużo lepsze pieniądze :)

czikita
Były pracownik
@bali

mnie to w ogóle zawsze śmieszyły te kierowniczki xD jak miałam te 18 lat to mi sie wyfawalo, że matko boska KIEROWNICZKA, cóż za stanowisko :D moja kiero jeszcze lubiła o sobie mówic per store manager. dzis po paru latach juz wiem, że kierownik w sklepie w galerii to ma 200 czy 300 zł wiecej i taki z niego kierownik, a dostac sie na to stanowisko moze każdy głupi. Dziewczyny, dacie radę ;) skonczycie studia i pojdziecie do porządnej pracy, gdzie waszymi szefami bedą osoby z MBA, wysokim doswiadczeniem, niesamowita wiedza i adekwatnymi zarobkami, a nie jakies podwiędłe trzydziestki "kierowniczki" za 2200 netto, bedziecie sie smiac, że w ogole sie takimi osobami stresowałyście

Dawny pracownik

Nie zgrany zespół który nie umie współpracować, stawka za godzine bardzo marna, brak perspektyw na umowę o prace , brak wsparcia ze strony współpracowników , jeśli ktoś oczekuje ze zarobi albo rozwinie swoje kwalifikacje czy w ogóle czegoś się nauczy to nie w tej firmie, średniowieczny system pracy - pisanie zamówień na karteczkach, firma ma się za premium a kolejki jak w molochu

milka
Były pracownik
 Pytanie
@Dawny pracownik

też mnie wkurzało to niezgranie w Lilou... niby mila atmosfera ale tka naprawdę kazdy ostro grał do wlasnej bramki.... i o co ta gra? o pare marnych groszy, ochłapy

Derna
Pracownik
@milka

Zgranie jest super jeśli podlizujesz się kierownikowi wtedy masz względy jeśli się sprzeciwiasz to długiej kariery nie zrobisz.

pracownik

Jestem kierownikiem w jednym z butików LILOU. Nie mam pojęcia skąd tyle negatywnych komentarzy. Rozpoczynałam tam pracę jako Zastępca, teraz jestem Kierownikiem czyli szansa rozwoju jest. Firma robi też czasami rekrutację wewnętrzną do centrali, ale tutaj już trzeba liczyć się z przeprowadzką do Warszawy. Nie można wyjść do toalety albo zjeść? Ściema totalna. Wymagania oczywiście duże i klientom trzeba wchodzić w tyłek, ale z tym się trzeba liczyć zatrudniając się w marce premium- ale to już nie jest zależne od firmy tylko od mentalności klientów- też mam czasami ochotę ich trzasnąć bo czasami sa okropni. Co prawda jest 100% odpowiedzialności materialnej, ale wystarczy dbac o stany i pilnować biżuteri jak się ją pokazuje klientowi i braków nie będzie. Zarobki jak na sklep tez jedne z lepszych z jakimi ja miałam styczność - kierownik 3000 zł, zastępca 2500 zł, sprzedawca/grawer na umowie 2000 zł , a na zleceniu 13 zł brutto/h, premii sprzedażowych co prawda nie ma, ale w grudniu fajnie nas docenili, bo każdy dostał 200 zł bonów sodexo plus po min 300 zł premi od sprzedaży, także nie było źle. Nadgodziny których nie da się odrobić? Nie prawda, dział kadr bardzo o to dba i sprawdzają co miesiąc ilość godzin i jeżeli ktoś nie odbierze godzin w ciągu 3 miesięcy to sami przepominają o tym, a w krytycznych momentach dla danego salonu są w stanie nawet za nadgodziny zapłacić. Nie zgodzę się też z opinią o kierowniku w Łodzi- bardzo sympatyczna osoba, którą poznałam osobiście - nie sądzę aby źletraktowała pracowników. Chyba większość osób piszących tutaj komentrze to rozgoryczone dzieci z pokolenia X, które potrafią tylko wymagać, ale dać coś od siebie to juz nie bardzo. W każdej firmie są jakies standardy, których trzeba przestrzegać i z tym sie trzeba liczyć wszędzie. Nigdzie nie dają niczego za darmo. Żeby zarabiac trzeba pracować i dać coś od siebie.

10
Wwwwwww
@pracownik

Również jestem obecnym pracownikiem tej firmy i potwierdzam słowa koleżanki wyżej. Nie zgodzę się jedynie z kwotami wypłat dla kierowników, które podała, natomiast to pewnie zależy także od miasta, w którym się pracuje. Atmosfera w firmie jest bardzo fajna, wszyscy są dla siebie mili i życzliwi. Możliwość awansów i rozwoju również jest. Jak jest ruch, to faktycznie trzeba się nalatać i może jest mało czasu na jedzenie, ale na pewno nie jest tak, ze nie możesz nic zjesc przez cała zmianę. Jak najbardziej polecam pracę w tej firmie.

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Anonim2
@pracownik

Kierowniczka w Łodzi stwarza jedynie pozory bycia sympatyczną. Ma problemy z ogarnięciem jednego butiku, a zarządza dwoma. O ile zarządza bo więcej jej nie ma niż jest. Czego "góra" albo woli nie widzieć albo .. albo nie wiem, bo to oszukiwanie po całości.

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Prawda
@pracownik

O Chrystusie! Ten komentarz dokładnie pokazuje jaka jest mentalność osób zatrudnionych w tej firmie. Mam kilka uwag... 1. Czyżby szanowna pani awansowała dlatego że poprzedni kierownik został zwolniony? To bardzo częsta praktyka. 2. To że w pani salonie można zjeść lub wyjść do toalety jest chyba tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę, bo reszta komentarzy o przeciwnym wydźwięku nie wzięła się z nikąd. 3. Gdybym jako klientka przeczytała wypowiedź, w której pani kierownik ekskluzywnego salonu ma ochotę klientów "trzasnąć", nie musiałabym się nawet zastanawiać nad zakupami w ten sieci. 3. Zarobki grubo przekłamane. Kierownik max 2500, zastępca 1900, sprzedawca - grawer najniższa krajowa bez szansy na umowę o pracę - zarobki najgorsze z jakimi miałam styczność. Premia pod warunkiem wyrobienia 140% utargu z adekwatnego okresu poprzedniego roku, a te szalone 200 w bonach tylko dla osób które przepracowały cały rok. Następnym razem proszę uściślić. 4. "są w stanie nawet za nadgodziny zapłacić" - tego nawet nie komentuję - bycie na łasce firmy, która nie wiadomo czy zapłaci ci za pracę, wow. 5. Niech zatem zatrudnia pani osoby 30+, skoro pokolenie X tylko wymaga. A nie, zaraz... Przecież nikt w takim wieku nie chciałby pracować na śmieciówce z marnym wynagrodzeniem i wybitną odpowiedzialnością. Jedynymi osobami pracującymi tam na stałe są zdesperowane kierowniczki zdające sobie sprawę z tego, że nic lepszego ich w życiu nie spotka

Pracowałem
@pracownik

TRAGEDIA prawda jest taka że marka jest znana dzieki „gwiazdą” które dostają tą biżuterię za darmo i tak promują markę. Warunki zatrudnienia tragedia ..stoisz cały dzień na nogach i wypelniasz zamówienia odręcznie .... jakies średniowiecze ... jak w arkadi to luz a jak na mokotowskiej to tragedia bo dziennie wejdziesz i zejdziesz z 200 razy po schodach .... wypłata 10 złotych na godzinę ... robisz 200 godzin no to masz 2000 ... średnio 10 zamówień a 4 reklamacje .... wymiana sznurka klejonego kropelką 15 złotych ... cała szpula kosztuje 20 złotych ... perły chodowlane każą mówić i kryształy a to szkło pokryte masą perłową i a kryształ to szkło masakra

Pracownik ????
@Prawda

Nie wiem o jakim mieście mówisz. Ale u mnie w mieście doradca/grawer zarabia 2000zl zastępca 2500zl. ????

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Jacek
@Pracownik ????

Są to pensje brutto, czy netto? Mógłbyś do swojej wypowiedzi dodać informację o tym, czy poza wymienioną przez Ciebie stawką firma Lilou oferuje jeszcze inne pozapłacowe świadczenia dodatkowe? Pracownik może liczyć na różnego rodzaju dofinansowania, np. wydarzeń kulturowych, bądź pakietu prywatnej obsługi medycznej?

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Mordeczka
@pracownik

Kierownik 3000zl to ja jako magazynier mam więcej ????

1

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Zzz
@pracownik

Jakie to smutne że najniższa krajowa na umowie zlecenie jest przedstawiana jako jedne z najlepszych zarobków z jakimi się pani spotkała. Człowiek za głowę się łapie czytając takie rzeczy

happywoman
@pracownik

To, że pani opisuje pensję 3000 zł dla KIEROWNIKA, 2500 dla zastępcy i bon Sodexo za 200 zł raz w roku jako "fajne docenienie" najlepiej świadczy o tym, że chyba pani nigdy nie pracowała w porządnej firmie ;) jak człowiek zostanie kierownikiem w firmie która myśli o tym aby ludziom zapłacić godziwie a nie tylko się nachapać to dostaje PRAWDZIWE pieniądze za to stanowisko ;)) ja też myślałam kiedyś, ze pana boga za nogi złapałam, bo miałam zastępce i chyba 2300 (wow!), a odpowiedzialność ogromna, wieczne nadgodziny. Teraz siedzę w normalnej firmie za dobre pieniądze i się śmieje z tego. Przestancie gadać głupoty, ze ludzie są roszczeniowi jak sami patrzycie tylko żeby się nachapać a ludzie siedzą na ŚMIECIÓWKACH (za moich czasów o umowie o prace można było pomarzyć!) za najniższe stawki i tyrają na was;)

double bubble
Były pracownik
 Pytanie
@pracownik

Cóz... jak dla pani zarobek 3000 albo 2500 za taką odpowiedzialnosc i stanowisko kierownicze to jest dobrze, to chyba nie mamy o czym rozmawiać ;) W większym mieście takie pieniądze to ochłap. Na kasie w sklepie potrafia miec zwykli pracownicy wiecej. Nie wierzy pani? Proszę sprawdzic zarobki w Lidlu ;) pozdro

:)
Pracownik
@pracownik

Mi wystarczyło kilka dni zeby zobaczyć niezdrowa atmosferę w sklepie w Olsztynie. Innym zycze cierpliwości

Zostaw merytoryczną opinię o Lilou Sp. z o.o. - Warszawa

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
Lilou Sp. z o.o.