Nieprawdopodobne a jednak 05.06.2019 10:34
Inne
Nawet nie wiem od czego zacząć, bo sprawa jest bardzo poważna, a ja po raz pierwszy korzystam z tego serwisu. Mój przyjaciel był aktywnym użytkownikiem portalu gowork, dodał prawie 8 treści. Zdecydowałem się nie podawać jego pseudonimu, aby zachować jego prywatność. Przyjaźniłem się z nim od czasów liceum, poznaliśmy się w klubie sportowym. Latem 2017 roku Łukasz zaczął dziwnie się zachowywać, nagle dostał przypływu energii, dostał awans, zaczął używać dziwnych zwrotów, między innymi mówił że "wygrał życie", "wyszedł z przegrywu". Znalazł kilka nowych hobby, na które poświęcał dużo czasu. Oczywiście połączyliśmy fakty dużo później, z początku nie zwróciłem na te zachowania zbytniej uwagi. Zaczął też zachowywać się ryzykownie, kilkukrotnie zmroziło mnie gdy pokazywał mi filmiki z brawurowej jazdy na rowerze. Rok później, latem 2018, (usunięte przez administratora)ograniczył z nami kontakty. Kiedy chcieliśmy wyciągnąć go na piwo, mówił że nie może bo pracuje "nad czymś bardzo ważnym". Śmialiśmy się że chce wysłać drona na Marsa, ale odpowiadał poważnym tonem że niczego nie rozumiemy. Nie widziałem się z nim wtedy za często. Dopiero w listopadzie dowiedziałem się, że rodzice zaprowadzili go do psychiatry, bo jego stan znacząco się pogorszył. Lekarz zdiagnozował zespół Aspergera i nasilenie objawów wytwórczych. Dostał leki SSRI. Próbowaliśmy wyciągnąć go z dołka. Niestety, w połowie stycznia zaczął mieć zaburzenia świadomości. Nie rozumiał co się do niego mówi i formułował dziwne wypowiedzi. Specjaliści stwierdzili pogorszenie autyzmu. 17 lutego jego matka znalazła go nieprzytomnego po powrocie z pracy. Natychmiast został przewieziony karetką na oddział intensywnej terapii. Nie chcę się zastanawiać ile tak leżał. Wybudził się ze śpiączki po kilku dniach. Teraz rozpoznaje nas i się uśmiecha, ale komunikacja z nim jest praktycznie niemożliwa. Jednak to czego się dowiedziałem od lekarzy zwaliło mnie z nóg. W jego krwi wykryto dopalacze. Doszło do interakcji z fluoksetyną i ciężkiego zespołu serotoninowego. Zostałem poproszony przez jego rodziców o sprawdzenie jego komputera. W przeglądarce były zapisane hasła do facebooka, gmaila, i innych serwisów. Stąd dowiedziałem się o tym portalu. Znalazłem wpisy na forum samotnych serc, pisał tam że bierze rosyjski dopalacz Noopept w końskich dawkach, aby zwiększyć swoją inteligencję. Nie mogłem uwierzyć że on, inteligent i motocyklista, zrobiłby taki idiotyzm. Niestety historia zamówień potwierdziła, że w okresie od maja 2016 do lutego 2019 zażywał 200 miligramów Noopeptu dziennie (normalna dawka to 10 miligramów i nie powinno się jej stosować w ciągu!). Chociaż nie wiem czy w przypadku dopalaczy istnieją "normalne" dawki. Wtedy wszystko stało się jasne, zachowania wskazujące na branie stymulantów, i późniejsze pogorszenie stanu zdrowia. Typowe dopalacze, tego co zrobiły z jego mózgiem nie da się opisać. Przeczytałem jego wiadomości prywatne na facebooku i pokazałem jego rodzicom, zdecydowali się zawiadomić policję, ponieważ był namawiany do brania tych substancji przez innych. Policja prowadzi teraz postępowanie w tej sprawie. Piszę ten wpis aby ostrzec was przed braniem dopalaczy reklamowanych jako leki (!) To naprawdę bardzo niebezpieczne. Jeżeli bierzesz rosyjski dopalacz Noopept, zgłoś się na oddział toksykologiczny, przedstaw swoją sytuację i poproś o detoksykację. Nie ryzykuj swojego życia. Łukasz był niesamowitym człowiekiem, niezwykle inteligentnym, towarzyskim, z milionem pasji i zainteresowań. Dopalacze zniszczyły mu życie. Ten efekt "wygrania życia" będzie chwilowy. Wiem że to może kusić młodych ludzi, ale to tylko złudzenie. Nie zwlekaj, zwróć się o pomoc.
Co prawda (usunięte przez administratora)zrobił karierę w firmie, ale jakim kosztem.