KAZAR Footwear Sp. z o.o.

Zielona Góra

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 8 ocen.

Opinie o KAZAR Footwear Sp. z o.o.

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie KAZAR Footwear Sp. z o.o.

kamil

W kazarze w zielonej górze jest jeden sprzedawca , którego uwielbiam . Jest to wyższa brunetka z dużymi brązowymi oczami- jej oczy są niesamowite po plakietce już wiem , że ma na imię Patrycja , odrazu przykuwa uwagę i aż chcę się z nią rozmawiać . Jest przesympatyczna , dotatkowo umie dobrze doradzić , stwarza miłą i przyjazną atmosfere . W dodatku zawsze ładnie pachnie a od wejscia wita pięknym usmiecham . Jako klient uwielbiam jak tylko ona mnie obsługuje . Jest tam tez menager Monika .. ktory ma bardzo nieprzyjemny wyraz twarzy , wygląda jkaby oceniała z góry to jak wyglądasz jest to nieprzyjemne. Reszta dziewczyn jest ok . Ale naprawdę cieszę się jak ide do tego salonu i pani ta jest na zmianie . Fajne dziewczyny ogólnie ale jakżdy ma w sklpeie faworyta moim jest wspomniana Pani Patryjcja - polecem obsługe tej Pani !

Adam
@kamil 09.04.2017 08:21
W kazarze w zielonej górze jest jeden sprzedawca , którego uwielbiam . Jest to wyższa brunetka z dużymi brązowymi oczami- jej o...

Jestem stałym klientem, od lat razem z żoną robimy zakupy w Zielonej Górze i nigdy nie miałem nic do zarzucenia personelowi! Wszystkie dziewczyny są niesamowicie miłe aż chce się wracać do tego sklepu. A Panu Kamilowi może Pani Monika przeszkodziło w poderwaniu Pani Patrycji i jak widać sam ją Pan ocenił z góry! Ja mimo wszystko polecam ten sklep i pomoc jaką dziewczyny oferują!

rt5yu

nie wiem czy sie dogadac..wydaje mi sie ze to jest raczej kwetia tego co masz zawarte w umowie ktora podpisales dlatego trzeba dokladnie czytac wszystkio

była-niebyła

Ja jakos nigdy nie uswiadczyłam w kazarze podobnej pensji (2000 to jakaś fikcja w Zielonej). te "mozliwości" to wielka ściema.realia- do 1500, 1600. W zfz atmosfera jest delikatnie mówiąc "gorąca". dziewczyny się same napędzają do głupiej rywalizacji udając, że pomiędzy nimi panują przyjazne stosunki. a "szanowna" pani kierownik robi za przywódcę tego samodestrukcyjnego stada i jako osoba wszechwiedząca chętnie uświadamia innych o ich "rażących niekompetencjach". Poza tym mocno punktowane jest"koleżeństwo", czyli zasuwanie jak głupi osioł jak ktoś nawali a jak nie deklarujesz się do pomocy w ekstra dodatkowym czasie pracy to pani kierownik wpisuje cię na swoją tajemną czarna listę (omg, tam są prawie wszyscy) biedny robaczku. Podsumowując: wyścig psów skomlących u stóp klientów i wciskających dalej kit (nie wiem dlaczego bo kierownictwo jakoś nie nalegało), że sprzedawane obuwie pochodzi rodem ze słonecznej Italii. Dlaczego? Może ktoś tam jeszcze w takie rzeczy wierzy? Już o braku kreatywności nie wspomnę. Sztywne trzymanie się... czego? No właśnie? Nawet nie wytyczonej drogi. Sztywne trzymanie się schematów. Ja podziękuję. Adieu

Kapitan Żbik

Czas rozwikłać zagadkę firmy obuwniczej KAZAR. 1. KAZAR - czyli [usunięte przez moderatora] Królem raczej nie jest skoro swoich poddanych czyli pracowników traktuje jak plebs, którego zadaniem jest oddawanie worka złota raz w miesiącu. 2. ZAMEK - czyli salony firmowe rozsiane po całym Królestwie Rzeczypospolitej. Mury ładne, gościniec ładny, pożądek zachęca do wizyty w zamku. Ogólnie może być. Siano po podłodze się nie wala. 3. MARKOWE BUTY - czyli ciżmy sprzedawane społeczeństwu Króla. Słowo "markowe"? Hmm. But uciułany w zaprzyjaźnionym królestwie Italiano lub sprowadzony tratwą z kraju wschodzącej wiśni. Poddani wypalają na ciżmie znak Króla, podwajają a nawet potrajają jego wartość i tak trafia na drewnianą półkę za określoną wartość talarów. 4. JAKOŚĆ - czyli jak to mówią poddani grodu "jakoś to będzie". Niewiasty zaczarują, młodzieńce poskaczą i ciżmy się sprzeda Szlachcie. Czy skóra czy nie. Mało to ważne. Byle leżało obok skóry to skórą się stanie. 5. REGIONALNI - czyli świta Króla. Jak to bywało w pradawnych czasach są to ludzie, którzy rozumem nie grzeszą.Szaty ładne, postać nienaganna, ogarnięta. Gnojem nie leci. Najważniejsze jest to by comiesięczna sakwa była pełna a talary nie mieściły się w skrzyniach. Wszakże to oni targają sukces swych parobków do zamku Króla i z nim świętują na sutych ucztach. 6. KIEROWNICY SALONÓW - czyli ci co stoją na straży zysków osiąganych z pobliskich osad (salonów). Osoby majętne, odziane, jak ich wcześniej wymienieni towarzysze.Lecz coż jak to świta Króla. Rozumem znów nie grzeszy a wizje to to ma takie, że Merlin sam się dziwuje. Więcej więcej więcej talarów dla Mego Jaśnie Króla. 7. SPRZEDAWCY - czyli poddani, którzy odwalają jak zawsze czarną robotę dla Króla i jego świty. Zastanawiam się czy lud dawniej lubił swych króli? Wydaje mi się że ich nie lubił, gdyż mimo iż żył w wielkiej biedzie musiał płacić im wysokie podatki. Król zaś żył w wieZastanawiam się czy lud dawniej lubił swych króli? Wydaje mi się że ich nie lubił, gdyż mimo iż żył w wielkiej biedzie musiał płacić im wysokie podatki. Król zaś żył w wielkich luksusach. Kary jakimi Król karał swych nieposłusznych poddanych, z których zdzierał skórę, również były bezwzględne. Parobku zrobiłeś coś źle a Król i jego świta musiała odejść od stołu!? Kara!! Ciesz się poddańcze, że pracujesz dla Króla. Oddawaj swe talary. 8. KLIENT - czyli strapiony w poszukiwaniu swych ciżm. To ten, który dla Króla ma zawsze rację. Nie ważne, że robi Króla w bambuko i ma w głębokim poważaniu podwładnych Króla. Ważne, że sakwy nadal są pełne. Niezadowolony Klient!? Kara. Oddawaj swe talary poddańcze. Zadowolony Klient to zadowolony Król bo nie musi wstawać od stołu. Tak też w tych krótkich słowach kończę Mą opowiastkę. Myślisz, że to bajka, sen, legenda? Wsiądź na swego rumaka i odwiedź najbliższy gród Króla. Bądź co bądź nie daj się zwieść słowom czarownic, że praca dla Króla jest sowicie nagradzana. Pzdr Kapitan Żbik z grodu Króla Artura.

jaa

Praca jak praca, zależy od szefowej, ekipy itp. Za to zarobkiem fajne jak na prace w sklepie - nawet do 2200zl

anonim

Sprzedawcy beznadziejni!!!!!!

Zostaw opinię o KAZAR Footwear Sp. z o.o. - Zielona Góra

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie KAZAR Footwear Sp. z o.o.