Pracowałam w tej firmie 2 lata, w momencie, gdy liczyła sobie może z 16 osób (jak zaczynałam).
jakie są \'-\":
- struktura płaska i to bardzo. - i nikt nic innego nie da mi wmówić , że jest inaczej. Ja wiem skąd się wzięły \"te nazwy stanowisk\" ;)
- O rozwoju też trudno mówić. Generalnie wykonujesz to co reszta ;) i tak w kółko.
- \"Praca może nudna (dla niektórych), ale za to pewna\" ;P
- nadgodziny (choć jak ja byłam, nie było większych problemów z odbiorem). Podobnie było z urlopami, jednkaże później było sporo problemów
- trudny był kontakt z szefową wszystkich szefów
- nie dba się o pracownika. jak ktoś nie jest asertywny, to firma lubi eksploatować ludzi. Niektórzy (bardzo solidni pracownicy, z ogromną wiedzą) zostawiali ta pracę z przemęczenia i niedocenienia
A jakie +
+ ekipa. Niewątpliwie. Tu dałabym i 10 plusów - brak wyścigu szczurów
+ kontakt z międzynarodowymi filiami. Angielski tu sie wykorzystuje - na co dzień, non stop.
+ Można się nauczyć paru ciekawych programów
Generalnie CBG wspominam miło (zwłaszcza atmosfera), choć było pare kryzysów. Jednakże charakter pracy nie dla mnie. Frustrował mnie wspomniany brak rozwoju, bycie \"trybikiem\" i jednak średnie dbanie o pracownika. A argument typu - w innych filiach nie prywatnej opieki medycznej, więc powinniście się cieszyć - jest wg mnie nienajlepszy. Podobno w Szwecji mają famę - skąpca- coś w tym jest. Ale dla osób młodych, po filologiach, praca w CBG może być dobrym początkiem.