Łukasz Dałkowski12.05.2018 21:47
Inne
Moja przygoda rozpoczęła się w momencie kiedy poszukiwałem innej pracy. Zobaczyłem propozycje, które mnie interesują, wysłałem m.in do Loconu swoje CV. Po Tygodniu odezwano się do mnie. Pomyślałem, fajnie. Sprawdziłem, gdzie się mieści firma tym bardziej pomyślałem, że 40 piętro więc fajny widok na Warszawę. Nie myliłem się. I poszedłem. Na rozmowie zostały mi przedstawione informacje, i warunki. Do tej pory miałem do czynienia z klientem fizycznie, trochę się bałem jak sobie poradzę. Następnego dnia kilka prób rozmów z osobami pracującymi w zespole. Wytłumaczyli mi co i jak dobrze i źle. Zespół mnie zaskoczył. Jest mały i pełen życzliwości i pomocy. Czułem się jak bym ich długo znał.Plusem jest fakt, że jest to młody zespół, który nie udaje i nie jest fałszywy. A to się liczy!
Tak na prawdę nie ma minusów w tej firmie, no dobra mało zielonych roślin. Taki mały szczegół, który też jest ważny dla mnie. Najważniejsze płatne co miesiąc. Pracowałem tam przez ponad 2lata .Nie żałuję, dzięki temu mogłem się nauczyć dużo od strony prowadzenia rozmów przez telefon. Klienci też wiele razy mnie zaskakiwali na plus i minus. Praca od poniedziałku do piątku 9-17. Wolne weekendy, więc też ważne dla mnie. Manager nie robił mi problemu, jeśli potrzebowałem mieć wolne jak i wyjść czasem wcześniej . I tam poznałem również moją aktualną żonę. Gdyby nie to, że kochamy obydwoje góry(jak się okazało) postanowiliśmy opuścić Warszawę i się przeprowadzić do Limanowa. Z chwilą odejścia z firmy było mi szkoda, ale życie rodzinne też jest ważne kiedy dzieli się wspólną pasję. W tym momencie minęło 2 lata jak już nie pracuję w Loconie. Nie żałuje tego czasu raz jeszcze podkreślę, bo nie miałem doświadczenia w CC a zyskałem dużo. Pozdrawiam naszą m.in "Jess" ;-) . Dodam już na zakończenie. Małą rzecz a cieszy, są różne okazje: walentynki, dzień kobiet,dzień pizzy ;D, to zawsze coś z tej okazji było. Mały szczegół, ale jest ważny. Wiemy też, że gdyby nasze plany się znów zmieniły z przeprowadzką do Warszawy mamy "drzwi otwarte".
Polecam uczciwie ;-)
Łukasz Dałkowski