Mistrz Serwisu30.03.2015 13:57
Inne
Pracowałem blisko 4 lata w latach 2003-2006 i jak najbardziej sobie chwalę. Gdyby nie oferta od światowego potentata w branży morskich urządzeń przeładunkowych i co za tym idzie kilkukrotnie wyższą pesnję od tej w Hydrosterze, to pewnie bym został. Ten kto się nie nauczył w Hydrosterze, to widocznie tak chciał. Ja zwiedziłem kawał świata na serwisach maszyn sterowych. Praca samodzielna, podejmowanie decyzji pod presją, kontakt z armatorami/stoczniami z całego świata. Jeśli dla kogoś to nie jest najlepsza możliwość nauki, to niepotrzebnie został inżynierem. Za moich czasów przychodziło sporo inżynierów po studiach i po roku praktyki szukali czegoś nowego - takie osoby pewnie nie wyniosły zbyt wiele. Ja bardzo sobie chwalę to doświadczenie i możliwość nauki od Kierownika Serwisu - pana Bielawskiego. Za moich czasów była też świetna ekipa młodych ludzi, którzy już się niestety rozeszli. Firma, która jest pod "batem" Remontówki lekko nie ma, ale w mojej ocenie w tamtym okresie prezes (którego też już nie ma) radził sobie bardzo dobrze. Zarobki też nie były najgorsze, według mnie rynkowe dla polskich pracodawców. Firmę polecam! To kim jestem dziś w dużej mierze zawdzięczam właśnie Hydrosterowi!