Markos to nadfirma !!! To moja pierwsza praca i odrazu strzał w dziesiątkę!!!. Opis brzmi dosłownie jak sen. Zalety :
- przychodzisz na produkcję i całkowicie za darmo pozwalają tobie wdychać chemikalia mocniejsze od butaprenu, ba!!! oni jeszcze za to tobie płacą!!!
- wszyscy uważają ciebie za swojego wroga dzięki czemu uczysz się jak być burakiem - a to bardzo przydatna cecha w tych czasach
- każdy czeka na twoje potknięcie, żeby nakablować do przełożonego, żeby zabrał tobie premię co automatycznie zwiększa pulę na premie dla innych pracowników, co z kolei przekłada się na twoją motywację do pracy, a jak wiadomo każdy lubi czuć motywację w pracy
- ludzie tutaj wręcz fanatycznie wierzą w jakiś wymyślony współczynnik z którego wylicza się premię co sprawia, że każdy patrzy każdemu na ręce, nie ma nic lepszego jak praca z fanatykami
- zapachu styrenu nie da się wywabić ze skóry i włosów, dzięki czemu moja dziewczyna nie męczyła mnie jakimś męczącym współżyciem bo ją ode mnie odpychał smród - kolejny pozytywny aspekt tej pracy bo spokojnie możesz zająć się w domu swoimi sprawami, a nie jakimiś tam łóżkowymi sprawami
- zupełnie za darmo pozwalają tobie uczyć się ukraińskiego bo pracujesz w międzynarodowym gronie
- jedna z największych zalet - dostajesz wypłatę. Nie dość, że sama praca przynosi tobie mnóstwo satysfakcji to jeszcze ci za to dają pieniądze
- przez pierwsze miesiące przechodzisz szkolenia, które zakończone są egzaminem i pewnie mi nie uwierzycie, ale po egzaminie dalej zarabiasz tyle co przed, a przecież mogliby ci zacząć płacić mniej mówiąc, że egzamin słabo ci poszedł
- przełożony wydaje tobie polecenie, ale okazuje się, że nie ma w zakładzie wałka więc nie możesz położyć warstwy żelkotu - i tutaj kolejna pozytywna strona pracy - uczysz się kreatywnie myśleć jak zdobyć wałek w zakładzie w którym pracuje 800 ludzi, dzięki czemu masz okazję poznać wielu kolejnych wspaniałych buraków pytając ich gdzie ów wałek możesz znaleźć
- cały czas w pracy grasz w super fajną grę - nazywa się "pomidor" - za każdym razem jak jest mowa o zarobkach musisz mówić "pomidor" - lepsze to jak kłamać prawda ?
- jak już mowa o zarobkach to są gigantyczne. Nie będziesz w stanie ogarnąć tego rozumem. po pół roku pracy pracodawca płaci tobie 2300zł, ale jakby tego było mało to możesz pracować na nadgodzinach, więc suma sumarum wypłata do ręki z 40 nadgodzinami to 3000zł. Po odjęciu kosztów dentysty i dermatologa (no akurat jedyny minus tej pracy, że od chemii szybko psują się zęby i dostajesz wysypek na całym ciele) zostaje ci w ręku 2500zł !!!
- jak interesujesz się fizyką to tutaj masz super miejsce do prowadzenia obserwacji, gdyż markos jest czwartym wymiarem - pracownicy tutaj wpadli w pętlę czasu i miejsca i nie wiedzą jak z niej wyjść. Wydaje im się, że poza markosem nie ma innych zakładów, tutaj czujesz się jak podróżnik w czasie i jakbyś cofnął się do kryzysu z 2008 roku kiedy panowało bezrobocie i każdy trzymał się swojej pracy rękami i nogami
- panuje tutaj również luźna atmosfera z tego względu, że nie wolno mówić nic o sobie bo inni to wykorzystają przy pierwszej nadarzającej się okazji, więc rozmawia się tu głównie na lekkie tematy jak np. fanklub tuningu golfa 3, o słabej grze arki gdynia i dobrej grze wulkanizacji januszex wierszyno, można tu spotkać również koneserów dobrego humoru w wykonaniu kabaretu koń polski i śmianie się do rozpuku z tego, że chłop przebrał się za babę, nie brakuje tutaj również ludzi chwalących się umiejętnością picia wódki bez popitki co w oczach współpracowników czyni ich wręcz herosami markosu
- sama praca jest lekka i przyjemna, stoisz sobie w kilogramowych butach, których nie da się zawiązać bo sznurówki są sztywne od zaschniętej żywicy, kombinezonie który się klei od żelkotu, z maską na głowie jak astronauta, pomijając fakt, że włókno szklane wbija się tobie w skórę i wszystko ciebie swędzi to jest super
- żaden zakład w regionie nie zapłaci tobie więcej za tak przyjemną i dobrą dla ducha i ciała pracę!!! (no może pomijając parę wyjątków jak dyskonty spożywcze, ryby, autobusy, fastfoody, okna, bramy, plastikowe pojemniki, meble, restauracje, kurierów, budowy, metale, sortownie, warsztaty samochodowe i niektóre magazyny)
- zakład spełnia najwyższe standardy jakich oczekują jego pracownicy - tu się nie wymaga polepszenia warunków pracy czy zwiększenia płacy, najważniejsze atuty według pracowników markosu w 2019 roku to wypłata na czas i płatny urlop. Zastanawiam się dlaczego włodarze markosu są tak szczodrzy płacąc 500zł więcej od minimalnej krajowej skoro ludzie będą tu pracować nawet za 1800 netto.
Markos powinien moim zdaniem otrzymać jakiś złoty laur pracodawcy za to, że w jednym miejscu skupia całą patologię z okolicznych wsi, a co za tym idzie w innych zakładach pracują normalni ludzie, bez żadnych patologicznych elementów. Oczywiście są tutaj też spoko ludzie, co prawda jest ich bardzo mało, ale są.