Sfrustrowana10.09.2013 08:20
Inne
Pracuję w tej firmie już kilka ładnych lat i mam za sobą wiele różnych projektów.
Prawdą jest, że nie ma tutaj problemów z wypłatą pensji na czas. Nawet w czasie kryzysu nie było sytuacji, żebyśmy nie dostali pieniędzy co miesiąc. Jeżeli ktoś ma znajomych pracujących w konkurencyjnych firmach to wie że u innych bywa z tym różnie...
Dodatkowo dzięki realizacji przez firmę dużej ilości różnorodnych projektów (kompleksowe modernizacje egib, mapa zasadnicza, BDOT, e-mapa, v-mapa, opracowania z planowania przestrzennego, praca dla ARiMR i wiele innych) każdy pracownik ma szansę nauczyć się bardzo dużo, i zdobyć bardzo cenne doświadczenie, którego nigdzie indziej by nie uzyskał. Lat doświadczenia zdobytego w tej firmie nie zamieniłabym na nic innego.
Niestety w ciągu ostatnich kilku lat jakość pracy w firmie zmieniła się diametralnie. Nie jest to jednak, jak żalą się moi poprzednicy, w żaden sposób wina Pani Dyrektor. Odpowiedzialność leży niestety po stronie kierowników, którzy nieudolnie prowadzą powierzone sobie projekty, po czym całą winę za niewyrabianie się w terminach, bądź też źle wykonaną pracę przerzucają na swoich podwładnych.
Oczywiście zdarzają się pracownicy obijający się, siedzący na Internecie, bądź też po prostu "wolni" w swojej pracy, jednak są to przypadki a nie reguła.
Przy 99% projektów, przy których pracowałam, i które miałam okazję obserwować, kierownik po prostu rzucał pracownikowi (który nie pracował wcześniej przy danym projekcie) wytyczne techniczne po czym bez dalszego wprowadzenia oczekiwał, że pracownik sam się nauczy jak obsługiwać program (przecież można sobie "poklikać" godzinkę i "wszystkiego się człowiek nauczy") oraz sam się zorientuje co, i jak ma robić (przecież w końcu jest "geodetą"). Nie interesowało go co się dzieje dalej, brał sobie dodatek funkcyjny (a potem premię) za prowadzenie projektu i jedynym jego zadaniem był kontakt ze starostwem i cotygodniowe aktualizowanie harmonogramu dla zarządu firmy. Ciężko sprawić, żeby projekt był prowadzony prawidłowo i w terminie skoro kierownik nie kontroluje w żaden sposób pracy pracowników ani nie sprawdza czy prawidłowo wykonują swoje czynności. W żadnym z projektów, przy których pracowałam nie istniało nic takiego jak "kontrola wewnętrzna". Nawet wręcz kierownicy oczekiwali, że pracownik sam sobie skontroluje wykonaną przez siebie pracę. To co zrobił pracownik szło do zamawiającego bez jakiejkolwiek kontroli ze strony kierownika, który „nie miał czasu” tego sprawdzić. Smutne to ale prawdziwe. Następnie okazywało się, że są błędy (ciężko żeby nie były) i kierownik musiał "świecić oczami" przed Panią Dyrektor i oczywiście zwalał wszystko na pracowników. A, że biedny pracownik nie miał prawa głosu, bo jego o zdanie nikt się nigdy nie pyta, to został obciążony odpowiedzialnością za całe zło świata.
Nie dziwię się niektórym wyrzutom swoich poprzedników, lecz według mnie są one skierowane nie do tej osoby co trzeba. Pani Dyrektor jest osobą zajętą, musi prowadzić cała firmę i nie ma czasu spędzać każdej godziny w biurze kontrolując pracowników. Od tego ma kierowników poszczególnych projektów. Jej wiedza opiera się na informacjach przekazywanych przez nich, a dane te niekoniecznie są rzetelne i prawdziwe, bo czy ktoś kiedykolwiek przyzna się sam do swoich błędów przed zwierzchnikiem? Opisuję tutaj oczywiście tylko projekty przy których pracowałam i miałam okazję obserwować z boku. Możliwe, że zdarzają się także kierownicy, którzy rzeczywiście się starają i prowadzą projekt od początku do końca, ja po prostu z takimi nie pracowałam... Wystarczy tutaj wspomnieć, że każdy pracownik musi się "spowiadać" z wykonanych czynności w ciągu dnia, po czym jest rozliczany czy wyrobił swoją normę - każdy poza kierownikiem projektu, bo on tego nie musi robić, w związku z czym nie czuje żadnej presji wyrabiania swojej normy...
W tej firmie pracowały i pracują naprawdę zdolne, i pracowite osoby, jednak żeby kolejne projekty przebiegały sprawnie należałoby zmienić sposób kierowania projektami. Mam nadzieję, że kolejne lata okażą się pomyślne dla firmy, że przetrwa jakoś kryzys na runku przetargów i atmosfera w firmie się poprawi…. Życzę tego wszystkim.